Protest kobiet w Krakowie. "Wyp...ć!" pod krakowską kurią. Abp Marek Jędraszewski odpowiada uczestnikom Strajku Kobiet

Marcin Banasik
Marcin Banasik
Protest pod krakowski kurią, siedzibą metropolity abp Marka Jędraszewskiego
Protest pod krakowski kurią, siedzibą metropolity abp Marka Jędraszewskiego Konrad Kozłowski/Adam Wojnar
Od pięciu dni w całej Polsce - także w Krakowie - trwają protesty osób oburzonych decyzją Trybunału Konstytucyjnego w sprawie zaostrzenia przepisów aborcyjnych. Pod krakowską kurią i papieskim oknem na Franciszkańskiej doszło do zdarzeń wymownych - tam, gdzie kiedyś wierni spotykali się z papieżem Janem Pawłem II, a także opłakiwali jego śmierć, krakowski metropolita Marek Jędraszewski usłyszał pod swoim adresem "wyp...!". Z kilkunastu tysięcy gardeł. Zapytaliśmy, jak kuria i hierarchowie kościelni zareagowali na Strajk Kobiet i adresowane w swoją stronę przekleństwa.

FLESZ - Cała Polska w strefie czerwonej

W stolicy Małopolski tysiące osób manifestowało w sobotę na Rynku Głównym, a w niedzielę przed kurią przy ul. Franciszkańskiej. Według danych małopolskiej zebrało się ponad 10 tys. osób. Funkcjonariuszy było 250. Oszczędzania hierarchów kościelnych było, najmocniej dostało się apb Markowi Jędraszewskiemu.

Do protestów odniósł się metropolity krakowski abp Marek Jędraszewski w oświadczeniu przekazanym mediom. - Mamy do czynienia z agresją niespotykaną w Polsce, gdzie narusza się świętość kościołów - mówi metropolita krakowski.

Abp Jędraszewski dodał, że osobiście jest bardzo przejęty zniszczeniem plenerowej wystawy z okazji 100-lecia urodzin Jana Pawła II prezentowanej na krakowskich Plantach nieopodal kurii.

- Zwłaszcza uderzyły mnie napisy i znaki na dwóch planszach. Pierwsza to stare zdjęcie, kiedy mama przyszłego papieża trzyma swoje dziecko na kolanach i tam został umieszczony napis 'piekło kobiet'. Boże, gdyby pani Emilia nie chciała urodzić dziecka, a jej ciąża była zagrożona, nie mielibyśmy kogoś tak wielkiego, najwspanialszego z rodu Polaków w całych naszych dziejach, nie mówiąc o dziejach świata i Kościoła - powiedział metropolita krakowski.

Arcybiskup mówił, że "oburza go także umieszczenie znaku, jakim posługiwali się esesmani, na zdjęciu przedstawiającym modlącego się Jana Pawła II".

- To świadczy o tym, że coś pęka w naszym społeczeństwie. Dzieje się coś bardzo niedobrego. To musi być przedmiotem namysłu ze strony wszystkich, by ratować najbardziej zdrową tkankę polskiego narodu. Tkankę moralną, o którą tak bardzo był zatroskany i o którą walczył św. Jana Paweł II wtedy, kiedy był duszpasterzem, biskupem Krakowa i kardynałem, a potem papieżem - powiedział abp Jędraszewski.

Przypomnijmy, w ciągu ostatnich dni doszło do wielu incydentów wymierzonych w kościół, m.in. wyrzucenie w niedzielę śmieci przed kościołem parafii św. Jana Kantego w Krakowie - na schodach do świątyni były rozrzucone m.in. worki, styropian i liście. Doszło też do zniszczenia wystawy poświęconej JP II na Plantach. Na zdjęciach pojawiły się symbole Strajku Kobiet.

Manifestacje wymierzone przeciwko partii rządzącej i kościołowi odbywały się w całym kraju. Wszystko to odbywało się w czasie, kiedy obowiązują rygorystyczne obostrzenia ze względu na epidemię koronawirusa. Zakazują one m.in. zakaz spotkań większych niż pięć osób. Mimo, że krakowskie protesty z powodu obostrzeń były nielegalne policja nie wystawiła ani jednego mandatu za uczestnictwo w zgromadzeniu.

- W przypadkach kiedy mamy do czynienia z kilkutysięczną, nielegalną manifestacją policjanci nie mają fizycznej możliwości karania za wykroczenie. Funkcjonariusze muszą skupić się na bezpieczeństwie ludzi. Zabezpieczaliśmy tłum przed eskalacją przemocy np. oddzieliliśmy małą kontrmanifestacje aktywistów pro-life, a także zabezpieczaliśmy ruch na drogach, żeby nie doszło do wypadku. Mandaty zostały wystawie za zaśmiecanie, nienoszenie maseczek i łamanie przepisów drogowych – mówi Sebastian Gleń, rzecznik małopolskiej policji.

Do protestów odniosła się małopolska kurator oświaty Barbara Nowak, pisząc na Twitterze: „Czy Ci, którzy tak ochoczo krzyczą "To jest wojna", pomyśleli o dzieciach? Na protestach wśród nich dzieci. Uczą się pogardy i nienawiści. Jeżeli wzrosną zachorowania, nie będę mogły wrócić do szkoły. Wy krzyczycie WOJNA! A ja CHROŃMY DZIECI!”

Głos zabrał też ks. Tadeusz Isakowicz-Zalewski, działacz na rzecz osób niepełnosprawnych. Duchowny nie przebiera w słowach odnosząc się do kościelnych prowokacji aktywistów. „Nawet Adolf Hitler nie wpadł na pomysł, aby wysyłać bojówkarzy do świątyń z plakatami "Módlmy się o prawo do zbijania Żydów". A Adamowi #Michnik.owi i Georgowi #Soros.owi, że niepomni na dzieje swego narodu popierają to barbarzyństwo.”

Wideo

Materiał oryginalny: Protest kobiet w Krakowie. "Wyp...ć!" pod krakowską kurią. Abp Marek Jędraszewski odpowiada uczestnikom Strajku Kobiet - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie