Piosenki Pawła Domagały to dzienniczek jego uczuć. Popularny aktor i piosenkarz wystąpi w Krakowie

Paweł Gzyl
Paweł Gzyl
Paweł Domagała święci wielkie triumfy zarówno w kinie, jak i na estradzie
Paweł Domagała święci wielkie triumfy zarówno w kinie, jak i na estradzie Robert Pałka
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
Jest tak samo popularny jako aktor, ale i piosenkarz. Dlatego w sobotę 4 września o godzinie 20 na terenie Centrum Sportu Parkowa na pewno nie zabraknie fanów Pawła Domagały. Posłuchamy na żywo największych hitów wszechstronnego artysty.

FLESZ - Polacy nie mają oszczędności

Wychowywał się w Radomiu, a w latach 90. było to miasto, które mocno dotknęły ówczesne przemiany gospodarcze. Młody chłopak szybko dostrzegł muzykę jako sposób na wyrwanie się z szarej rzeczywistości. Ponieważ w jego rodzinnym domu słuchano dużo folku i country, szybko zapragnął nauczyć się gry na gitarze. Zapisał się na kurs i już w podstawówce stworzył pierwszą piosenkę – „Anielski blues”.

- W liceum zacząłem grać w radomskim Teatrze Powszechnym. Teatr mnie całkowicie wciągnął. Wcześniej nawet nie dostałem się do kółka teatralnego w szkole. Zacząłem też grać na gitarze klasycznej, bo zawsze podobał mi się ten instrument – mówi w „Echu Dnia”.

Ostatecznie przed maturą zdecydował, że będzie zdawał do szkoły aktorskiej. Tak się też stało i kolejne lata szlifował swe umiejętności w stołecznej Akademii Teatralnej. Po jej ukończeniu miał trudny czas, bo nie mógł znaleźć pracy. Sukces przyszedł, gdy wystąpił w muzycznym spektaklu „Exterminator”.

Sukces przedstawienia sprawił, że wreszcie posypały się propozycje filmowych ról. Z czasem wyspecjalizował się w komediach romantycznych, dzięki czemu stał się ulubieńcem kobiecej części kinowej widowni w Polsce. Zarobione w ten sposób pieniądze postanowił wykorzystać na spełnienie swych muzycznych marzeń.

Impulsem stało się spotkanie z krajanem z Radomia – Łukaszem Borowieckim. Obaj panowie skomponowali cały zestaw piosenek, a potem sfinansowali ich nagranie. Niestety: największe rozgłośnie radiowe nie były zainteresowane ich emisją. Paweł i Łukasz postawili wtedy na internet. Kilka tygodni później „Weź nie pytaj” było już wielkim przebojem. Do dzisiaj muzycy dorobili się trzech bestsellerowych albumów.

- Każda moja płyta to swego rodzaju dzienniczek uczuć, w którym opisuję różne moje stany i emocje. Wyrzucam je z siebie i sprawia mi to ulgę. Po drugie, jestem w tej szczęśliwej sytuacji, że moi odbiorcy to bardzo konkretna grupa ludzi o podobnej wrażliwości do mojej. Mamy już wspólny język i myślę, że dobrze się rozumiemy – mówi Paweł w serwisie Plejada.

Popularność nie zmieniła aktora. Nadal stroni od świata celebrytów, nie sprzedał żadnego ze swych utworów do reklamy, odmawia nawet robienia sobie selfie z fanami po koncertach. Najbardziej lubi spędzać czas z żoną i dwiema córkami. Otwarcie podkreśla, że jego życiowym kompasem jest Dziesięć Przykazań.

- Od zawsze chciałem być i muzykiem, i aktorem. Nie miałem żadnego planu B na życie. Byłem przekonany, że mi wyjdzie. Jestem pracowity i gdy patrzę z perspektywy czasu, widzę, że dużo ciężej pracowałem niż niektórzy na to, co mam. Nie żałuję tej ścieżki, tego podejścia, dalej wychodzę z założenia, że trzeba wykonać wysiłek, żeby gdzieś dojść – podkreśla w „Gentlemanie”.

Wideo

Materiał oryginalny: Piosenki Pawła Domagały to dzienniczek jego uczuć. Popularny aktor i piosenkarz wystąpi w Krakowie - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie