reklama

Od Marchewy do Wacka, czyli oni rządzili w krakowskim półświatku w latach 90. [ZDJĘCIA]

Artur Drożdżak
Artur Drożdżak
Marek D ps. Mały Marchewa, brat Jacka M. ps. Marchewa Artur Drożdżak
W latach 90. w Krakowie nie brakowało przestępców, którzy działali w gangach lub nimi kierowali. Warto przypomnieć ich „dokonania” sprzed lat.

1. Jacek M. ps. Marchewa

Kiedyś mocno trząsł krakowskim półświatkiem i seksbiznesem, ostatnio został oskarżony z bratem Markiem D., ps. Mały Marchewa, o machlojki gospodarcze. Zaczynał jako włamywacz, potem miał wyrok za podrabianie dokumentów. Po zmianie systemu w Polsce zajął się seksbiznesem i ochroną agencji towarzyskich. Na drodze stanęła mu grupa ze Skawiny, więc doszło do konfrontacji. 18 października 1996 r. grupa jego ludzi najechała skawiński bar Ajka. Na śmierć zakatowano Artura K. ps. Kozi, pobito drugiego ochroniarza. Marchewa trafił za kratki an 4 lata. Aresztowano też Grzegorza S. ps. Sabra, Zenona O., Macieja M., Tadeusza J. ps. Mussolini, Janusza K. ps. Bokserek oraz przyrodniego brata Jacka M., czyli Marka D. ps. Mały Marchewa. Proces w sprawie Ajki powtarzano cztery razy. Po 10 latach perypetii, uniewinniono wszystkich oskarżonych. Marchewa domagał się potem 300 tys. dolarów odszkodowania przed Europejskim Trybunałem Praw Człowieka, wygrał niewielką sumę, ale zyskał moralną satysfakcję, że miał rację.

2. Zbigniew Ś. ps. "Pyza"

Gdy Marchewa siedział w więzieniu, w siłę urósł konkurencyjny gang Zbigniewa Ś. ps. Pyza. Zaczęło iskrzyć. Pyza przejął sieć agencji towarzyskich, zajął się handlem narkotykami, wymuszaniem haraczy w Krakowie. Rządził. Ludzie Marchewy przywieźli z Gdańska bombę, by wysadzić Zbigniewa Ś., ale wpadli w ręce policji. Potem ludzie "Pyzy" skatowali kuriera z bombą i rannego porzucili przed siedzibą pogotowia. Nie przeżył. Gangsterów Zbigniewa Ś. pogrążył uczestnik pobicia Krzysztof P. ps. Loczek. Uzyskał status świadka koronnego i obciążył kolegów.

3. Hubert B.

Stworzył gang, który okradał mieszkania w Krakowie, a jego ludzie mieli dobre rozeznanie, bo założyli firmy sprzątające lokale. Gang kradł w mieście dzieła sztuki i właściwie podlegał grupie "Marchewy". Rozeszło się, że to on zarekomendował Andrzeja B. do gangu włamywaczy, a potem okazało się, że grupę rozbito, bo Andrzej B został pierwszym Polsce świadkiem koronnym. W strukturach grupy pojawiał się nieznany jeszcze nikomu Paweł M ps. Misiek, kibol bojówki wiślackiej, oraz Paweł Ł. ps. Master, który rządził kibolami Cracovii Po rozbiciu gangu boss dostał 10 lat więzienia, a pozostali mniejsze kary odsiadki.

4. Adam B. ps. „Goebbels”

Stał się postrachem wielu mieszkańców Krakowa. Wymuszał pieniądze na wysoki procent, szantażował ludzi, groził i straszył. Groźby wypowiadał wobec Feliksa G., przedsiębiorcy spod Krakowa, którego szantażował jeszcze dłużej, bo aż osiem lat. Przez ten czas wymusił od niego 720 tys. zł. Pokrzywdzony godzi się teraz na rozmowę, ale zastrzega, że nie ujawni branży, w której pracuje, nie pokaże twarzy, nie zdradzi, skąd pochodzi i gdzie mieszka.

5. Grzegorz Sz.

Grzegorz Sz., biznesmen z Krakowa, to barwna postać, a jego życie mogłoby stać się kanwą serialu kryminalnego. Importował sprzęt RTV i handlował smalcem. Majątku dorobił się na początku lat 90. Nielegalnie. Wyłudzał podatek VAT na podstawione fikcyjne firmy. Brał kredyty z banków i ich nie zwracał. Podejrzewano, że tylko z banku BGŻ zagarnął w ten sposób 20 mln zł. Z tego powodu prokuratura w Krakowie jesienią 1995 r. wysłała za nim międzynarodowy list gończy, ale dostał cynk i zdążył uciec za granicę. Jego tropem ruszyli polscy gangsterzy, którzy w czasopiśmie “Sukces” wyczytali, że Grzegorz Sz. jest na liście najbogatszych przestępców w Polsce. Dlatego postanowili go porwać dla okupu. Zbiegł na Słowację i ukrywał się w miejscowości Nitra. Tam wytropili go bandyci z Krakowa. Byli ostrożni, dlatego skontaktowali się ze słowackimi gangsterami i im zlecili porwanie Grzegorza Sz. Do przekazania okupu miało dojść w parku Jordana w Krakowie 12 września 1997 r., ale porywacze się nie pojawili. Na trop wpadł detektyw Krzysztof Rutkowski. Odnalazł człowieka, który miał być świadkiem, jak pewien słowacki gangster osobiście zastrzelił Grzegorza Sz., a jego zwłoki zakopał w lesie. Mężczyzna był na tyle wiarygodny, że został świadkiem koronnym na Słowacji, został objęty ochroną i wskazał miejsce ukrycia zwłok Polaka.

6. Paweł S. ps. Dżudżu

Choć ukończył szkołę średnią i zdobył zawód ślusarza, to wolał inaczej zarabiać na życie. Pierwszy wyrok, który otrzymał pod koniec lat 80. za włamania, przyjął ze spokojem, wkalkulował swoją wpadkę w ryzyko przestępczej roboty. - Nie wydaję wspólników, jestem lojalny do końca - to zdanie stało się jego mottem w przestępczej działalności. Paweł S. dzięki temu zyskał szacunek za kratkami. Wpadł, gdy brutalnie pobił obcokrajowców w "Szalonym Smoku", luksusowym barze krakowskiego, zamkniętego Hotelu Forum. Krakowski sąd skazał Dżudżu na 7 lat więzienia.

7. Wawrzyniec K. ps. Wacek

Urzędował w krakowskich kasynach. Zawsze pomógł w potrzebie. Obwieszony złotem, łysiejący, niski grubasek. Gdy komuś skradziono w Krakowie, auto Wawrzyniec K. ps. Wacek wiedział, do kogo się zwrócić i po wpłacie odpowiedniej sumki pojazd szybko się „odnajdywał”. Wacek w ten sposób, jako paser, złodziej i pośrednik naciągnął kilkadziesiąt osób. Skończyło się to dla niego wyrokiem sądu, dostał 4 lata więzienia.

8. Robert B. ps. Łapa

Recydywista Piotr B. ps Łapa oraz krakowscy adwokaci i notariusze przewijali się w materiałach, gdy w latach 90. rozbito w Krakowie gang wyłudzający pożydowskie kamienice. Udało się to dzięki pomocy Grzegorza D. ps. Criters, świadka koronnego, który sam brał udział w przekrętach, a potem poszedł na współpracę ze śledczymi.

9. Kazimierz J. ps. Prezes

Kazimierz J ps. Prezes usłyszał prawomocny wyrok 13 lat więzienia za kierowanie gangiem narkotykowym działającym w Krakowie w latach 90. Surowe wyroki usłyszeli także inni spośród 26 członków grupy. Mieli na koncie m.in. porwanie dla okupu syna krakowskiego cukiernika. Zdaniem prokuratury członkowie grupy przemycali i rozprowadzali środki odurzające i substancje psychotropowe. Oskarżeni wprowadzili do obrotu haszysz, marihuanę, amfetaminę i ecstasy. Zarzucano im także paserstwo, rozboje, czerpanie korzyści z nierządu.

10. Zdzisław S.

Zdzisław S. swój pierwszy gang założył w 1999 r. Wśród 7 podległych mu ludzi był były policjant, osoby z wyrokami, oraz Marek P. ps Eskobar”. Ten ostatni po latach stał się przyczyną zguby Zdzisława S., bo przeszedł na drugą stronę barykady i został świadkiem koronnym. Opisał nielegalne interesy bossa, wydał współpracowników i wskazał źródła dochodów, o których urząd skarbowy nie miał pojęcia. W sumie Zdzisław S. wprowadził do obrotu 33 kg narkotyku i zarobił co najmniej 189 tys. dolarów na płynnej amfetaminie oraz 66 tys. zł na sproszkowanej. Boss część dochodów zainwestował w broń. Dostał wyrok 5 lat więzienia. Podliczono, że jego grupa puściła w obieg polskie fałszywki warte 120 tys. zł oraz 425 tys. euro.

Żłobki tylko dla szczepionych

Wideo

Materiał oryginalny: Od Marchewy do Wacka, czyli oni rządzili w krakowskim półświatku w latach 90. [ZDJĘCIA] - Gazeta Krakowska

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3