Na krakowskich Plantach o poranku: śmietnik i noclegownia [WIDEO]

Anna Agaciak
Tak wyglądają Planty nad ranem
Tak wyglądają Planty nad ranem Autor: Anna Agaciak
Wczesnym rankiem Planty wyglądają jak po wielkiej zabawie. Z koszy wylewają się śmieci a na ławkach śpią bezdomni i imprezowicze. Urzędnicy nie widzą problemu.

- Planty, które powinny być wizytówką Krakowa, przynoszą nam wstyd - mówi Helena Dąbrowska, emerytka. - Odwoziłam koleżankę wcześnie rano na dworzec. Szłyśmy przez Planty i nie wiedziałam gdzie oczy podziać...

Nasza Czytelniczka opisuje, że choć było przed godz. 7, to na Plantach w rejonie Dworca Głównego z koszy wylewały się śmieci. A do tego na wielu ławkach spali bezdomni, obłożeni całym dobytkiem, wielu z nich było po spożyciu alkoholu.

Urzędnicy, zapytani o taki stan rzeczy, problemu jednak nie widzą. Piotr Odorczuk, rzecznik Miejskiego Przedsiębiorstwa Oczyszczania, wyjaśnia, że jego firma sprząta tylko ulice i chodniki, a za porządek w parkach i na Plantach odpowiada Zarząd Zieleni Miejskiej (ZZM). Bałaganowi na Plantach wczesnym rankiem się jednak nie dziwi. - Tylko Rynek Główny sprząta się non stop - zaznacza.

W biurze prasowym krakowskiego magistratu wytłumaczono nam, że za utrzymanie czystości na Plantach odpowiada firma zajmująca się jednocześnie konserwacją zieleni, działająca na zlecenie ZZM. - Opróżnia ona kosze 4-5 razy dziennie - zapewnia Katarzyna Przyjemska-Grzesik, kierownik zespołu „Kraków w zieleni” w ZZM.

Precyzuje, że firma zaczyna pracę od godz. 6 rano od rejonów newralgicznych: Dworca Głównego i okolic Barbakanu. Później sprząta ok. godz. 11, 15, 18, a jeśli jest taka potrzeba - także o godz. 20. - Ponieważ służby te są właściwie przez cały dzień w okolicy, starają się usuwać śmieci w miarę potrzeb, jednak na terenie Plant mamy około tysiąc koszy, może się więc zdarzyć, że trzy są chwilowo przepełnione - stwierdza Katarzyna Przyjemska-Grzesik. Wczoraj sprawdziliśmy rano i przepełnione były niemal wszystkie kosze na Plantach, na odcinku od dworca do Teatru Bagatela.

Katarzyna Przyjemska-Grzesik wyjaśnia też, że firma odpowiedzialna za Planty nie zajmuje się bezdomnymi, którzy na terenie publicznym przebywają zgodnie z prawem.

Marek Anioł, rzecznik straży miejskiej, przyznaje, że spanie na ławkach nie jest łamaniem prawa. Przypomina, że straż może interweniować tylko gdy popełniane jest wykroczenie. - Jeśli ktoś widzi na Plantach śmiecenie, picie alkoholu, niszczenie parkowego mienia - powinien nas wezwać - mówi.

Warto przypomnieć, że w XIX wieku dbanie o Planty należało do plantowych. Okazuje się, że w ZZM rozważa się przywrócenie na Plantach służby porządkowej.

- Póki co, nie podjęliśmy jeszcze decyzji w tej sprawie - mówi Katarzyna Przyjemska-Grzesik.

autorka: Anna Agaciak

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie