„Misiek” na wolności. Paweł M., były lider gangu kiboli Wisły, nie przyszedł na swój proces przed krakowskim sądem

Artur Drożdżak
Artur Drożdżak
Paweł M. ps. Misiek teraz już z wolnej stopy odpowiada za kierowanie gangiem kiboli, bo wpłacił olbrzymią kaucję, by wyjść z aresztu
Paweł M. ps. Misiek teraz już z wolnej stopy odpowiada za kierowanie gangiem kiboli, bo wpłacił olbrzymią kaucję, by wyjść z aresztu archiwum
Udostępnij:
Paweł M. ps. Misiek, lider kibolskiej bojówki Sharks, nie pojawił się na swoim procesie przed krakowskim sądem. „Misiek” odpowiada teraz z wolnej stopy po wpłaceniu 100 tys. zł kaucji w gotówce i obciążeniu hipoteki pięciu nieruchomości na kwotę 1 mln 720 tys. zł.

„Misiek” jest na wolności od 30 grudnia ub.r. gdy Sąd Okręgowy w Krakowie. przyjął poręczenie majątkowe w postaci hipoteki i gotówki.

- Wobec oskarżonego zastosowano także środek zapobiegawczy w postaci dozoru policji oraz zakaz opuszczania kraju połączonego z obowiązkiem zwrotu paszportu - podawało biuro prasowe sądu.

W piątek 13 stycznia był kolejny termin rozprawy, na którym powinien się pojawić "Misiek", już z wolności. Nie przyszedł jednak do sądu, był tylko reprezentujący go prawnik. Z aresztu doprowadzono za to Grzegorza Z. ps. Zielak. Obaj z „Miśkiem” odpowiadają w sumie za 188 przestępstw, w tym kierowanie gangiem, przemyt i handel narkotykami, rozboje, pobicia i przestępstwa karnoskarbowe. Na piątkowej rozprawie było przesłuchiwanych dwóch świadków, obaj za zamkniętymi drzwiami. Oskarżonym grozi do 15 lat więzienia. 

„Misiek” po złożeniu wyjaśnień faktycznie nie ma teraz obowiązku stawiennictwa na procesie, to jego prawo. Jak udało nam się dowiedzieć nieoficjalnie dzień przed rozprawą zaszczepił się przeciwko COVID-19 i źle zniósł przyjęcie dawki szczepionki. To też mógł być argument, by nie przychodzić w piątek do sądu.

„Misiek” od miesięcy współpracuje z organami ścigania i jest tzw. małym świadkiem koronnym, który obciąża dawnych kolegów.
Na podstawie jego zeznań prokuratorzy sporządzili ponad 20 aktów oskarżenia. Kolejnych kilkadziesiąt postępowań wciąż jest w toku. Teraz do sądu wpłynęła choćby sprawa braci Mariusza L. ps. Rudy i i Andrzeja L. ps. Lenek, którzy z dwoma wspólnikami odpowiedzą za udział w gangu i obrót narkotykami. Na ten proces „Misiek” będzie miał obowiązek stawiennictwa, gdy zostanie wezwany jako świadek oskarżenia. Rozprawę wyznaczono na marzec br.

W dostępnych w internecie zeznaniach „Miśka” jest mowa, że Andrzej L. ps. Lenek, chłopak z Jaworzna na Śląsku brał od Pawła M. od 2007 r. do 2016 r. narkotyki i było to nie mniej niż 30 kg. „Lenek” kupił je z bratem ps. Rudy. Chodziło o marihuanę i amfetaminę, kupcy mieli ją brać od „Miśka” w partiach po 10 kg jednorazowo.

Paweł M. trafił do aresztu w październiku 2018 r., po tym jak został zatrzymany we włoskiej miejscowości Cassino. 44-latek posługiwał się wówczas fałszywym polskim dowodem osobistym. Od tamtej pory pozostawał w areszcie.

Zdaniem śledczych Misiek i Zielak byli szefami grupy zwanej "Sharks" i składającej się głównie z kiboli Wisły od 2006 roku, czyli przez 12 lat. Działalność gangu koncentrowała się w Krakowie, ale był on też aktywny w innych polskich miastach, a także w kilku krajach europejskich (Holandii, Czechach, Włoszech, Francji, Szwecji), skąd gangsterzy sprowadzali narkotyki i dokąd wysyłali produkowaną w kraju amfetaminę. Prokurator w akcie oskarżenia wyliczył, że przez ręce "Sharksów" przeszło kilka ton marihuany i amfetaminy oraz kilkadziesiąt kilogramów kokainy. Proces szefów grupy Sharks rozpoczął się w lutym ub.r. przed Sądem Okręgowym w Krakowie.

FLESZ - Wyższe mandaty działają. Kierowcy jeżdżą wolniej

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: „Misiek” na wolności. Paweł M., były lider gangu kiboli Wisły, nie przyszedł na swój proces przed krakowskim sądem - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie