Maciej Stuhr gra ojca-alkoholika w filmie o młodości w latach 90. - "Powrót do Legolandu"

Paweł Gzyl
Paweł Gzyl
Maciej Stuhr na planie "Powrotu do Legolandu" Archiwum realizatorów
Najprawdopodobniej jesienią tego roku zobaczymy nowy film z krakowskim aktorem Maciejem Stuhrem. „Powrót do Legolandu” to nostalgiczna opowieść o dojrzewaniu w latach 90. Obecnie film jest w fazie postprodukcji.

FLESZ - Najmłodsi wracają do szkół

Pomysłodawcą „Powrotu do Legolandu” jest Konrad Aksinowicz. To scenarzysta i reżyser, który ma w swym dorobku dwie fabuły – „Zamianę” i „W spirali”. Drugi z tych filmów odbił się szerokim echem w mediach. W 2016 rok Aksinowicz zdobył trzecią nagrodę w konkursie Script Pro za „Powrót do Legolandu”. Od tamtego czasu trwało pozyskiwanie funduszy na realizację filmu. W końcu się udało i mimo pandemii wczesną jesienią zeszłego roku zrealizowano zdjęcia.

- Film opowiada o losach kilkunastoletniego chłopca, który mieszka na Szczypinie we Wrocławiu. Przyjeżdża do niego ojciec z Ameryki i okazuje się, że jest alkoholikiem. I znowu mu się zmienia życie. Jest to trochę na podstawie moich przeżyć. Mnie coś takiego też się zdarzyło. Chciałbym opowiedzieć o przeżyciach tego chłopca

– mówi Aksinowicz.

Maciej Stuhr wciela się w „Powrocie do Legolandu” w postać ojca. Mężczyzna wyjeżdża za czasów Peerelu do USA i wraca do kraju po upadku komunizmu. Zarobione za granicą pieniądze inwestuje w różne przedsięwzięcia, ale żadne z nich nie okazuje się sukcesem. Szuka więc zapomnienia w alkoholu i wyładowuje swoje frustracje na najbliższych. Dla krakowskiego aktora zagranie takiej postaci było ciekawym wyzwaniem.

To zupełnie nowa rola w moim repertuarze, co dla mnie jest ogromną podnietą, żeby spróbować coś, czego nigdy nie robiłem. Zagrać pijaka na trzeźwo. Nie jest to łatwą sztuką i staram się stosować tutaj różne techniki, żeby widzowie mogli w to uwierzyć. Trzeba wejść w umysł pijącego. I pamiętać przy tym, że pijący udaje trzeźwego. Kiedy mam się zataczać, proszę przed ujęciem o dwie minuty przerwy i tańczę taniec derwiszów, żeby się wprawić w odpowiednie wibracje

– śmieje się aktor.

Partnerką Macieja Stuhra będzie w „Powrocie do Legolandu” Weronika Książkiewicz. Dla tej znanej głównie z komedii romantycznych aktorki występ w filmie Aksinowicza to również nowe wyzwanie. Tym razem gra w pełni dramatyczną rolę żony powracającego z Ameryki emigranta.

Czuję się zaszczycona, że Konrad zaprosił mnie do współpracy i powierzył mi rolę swojej mamy. Niesamowite było dla mnie spotkanie z tą kobietą, która tyle w życiu przeżyła. Mogłam skonfrontować swoje wyobrażenia powstałe na podstawie przeczytanego scenariusza z tym, co się wydarzyło naprawdę. Pierwszy raz miałam taką możliwość. Mam syna w podobnym wieku, co bohater filmu. Dlatego łatwo było mi zrozumieć kobietę, która chciałaby odejść od męża-alkoholika, by chronić swoje dziecko. Ale nie ma na to siły

– opowiada aktorka.

Dużą rolę w „Powrocie do Legolandu” ogrywają odniesienia do popkultury z lat 90. Większość bohaterów chodzi w charakterystycznych kreszowych dresach, miejscem spotkań są wypożyczalnie kaset wideo, usytuowane w osiedlowych pawilonach, a dzieci uwielbiają się bawić klockami Lego, które w nowej Polsce są symbolem upragnionego Zachodu.

Jest to historia sentymentalnego powrotu do czasów sprzed dwudziestu paru lat. Dla mojego pokolenia to najmilsza podróż w czasie, bo do krainy młodości i dzieciństwa. Jesteśmy z reżyserem w podobnym wieku. Bawiliśmy się tymi samymi zabawkami. Pożyczaliśmy te same filmy z wypożyczalni kaset wideo. Mamy więc tutaj sporo smaczków z epoki. Dla wychowanych na wypożyczalniach wideo, będzie to wielką frajdą. Mam nadzieję, że film odda sentyment do tamtej epoki

– mówi Maciej Stuhr.

Ja jestem urodzona w latach 80. Kolejna dekada to było już dla mnie późniejsze dzieciństwo. Mam takie zdjęcia, na których cała moja rodzina stoi na plaży w kreszowych dresach. Była to moda może nie najpiękniejsza, ale bardzo kolorowa i mam do niej sentyment

– śmieje się Weronika Książkiewicz.

W filmie zobaczymy również Katarzynę Warnke, Annę Majcher i Sebastiana Stankiewicza. Po raz pierwszy na dużym ekranie pojawi się Teodor Koziar w roli syna głównego bohatera. Premiera najprawdopodobniej jesienią.

Czytaj także

Wideo

Materiał oryginalny: Maciej Stuhr gra ojca-alkoholika w filmie o młodości w latach 90. - "Powrót do Legolandu" - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie