Lekarze ze szpitala Jana Pawła II w Krakowie apelują: nie zwlekaj, serce nie poczeka. To problem również ludzi młodych!

Patrycja Dziadosz
Patrycja Dziadosz
Pandemia koronawirusa nie sprawiła, że inne choroby w magiczny sposób zniknęły. Przeciwnie. Statystyki nie pozostawiają złudzeń: wciąż najwięcej osób umiera przez nowotwory i problemy z sercem. Lekarze ze szpitala Jana Pawła 2 w Krakowie apelują: nie zwlekaj, serce nie poczeka. I dodają, że z problemami kardiologicznymi zmagają się nie tylko ludzie starsi. Takie dolegliwości coraz częściej pojawiają się także u młodych. Dla potwierdzenia swych słów wskazują, że tylko w ciągu ostatnich kilkunastu dni udało im się uratować życie trójce młodych pacjentów cierpiących na ostrą niewydolność serca.

FLESZ - Sprawdź, czy Twój powiat jest “czerwony”

Pandemia nie zmienia statystyk. W Polsce główną przyczyną śmierci wciąż są choroby nowotworowe i sercowo-naczyniowe. Rocznie to czterysta tysięcy zgonów. Dziennie - około tysiąca. Statystyki zwracają też uwagę na jeszcze jeden ważny problem. Otóż od początku epidemii na oddziałach kardiologicznych obserwuje się znaczący spadek liczby pacjentów wymagających nagłych interwencji medycznych, np. w stanach zawałowych. Medycy podejrzewają, że głównym powodem zatrzymującym ludzi w domach jest strach przez zarażeniem się koronawirusem w placówkach służby zdrowia.

- Chcemy jasno podkreślić, że nasza gotowość niesienia pomocy jest wciąż taka sama. Pacjenci nie mają podstaw do obaw - zapewnia dr Hubert Hymczak, zastępca Ordynatora Oddziału Anestezjologii i Intensywnej Terapii ze szpitala Jana Pawła 2 w Krakowie.

Dodaje, że w szpitalu każdy z pacjentów może czuć się maksymalnie bezpiecznie. Dodatkowo krakowscy specjaliści zwracają uwagę na jeszcze jedną bardzo ważną rzecz. Choroby serca są niebezpieczne dla wszystkich, bez względu na wiek.

- Niestety nie jest prawdą obiegowa opinia, że skrajna niewydolność serca to choroba tylko ludzi starszych, chorują także młodzi i co więcej u nich dolegliwości mają nieco inny przebieg. Kardiomiopatia u osób dwudziestoletnich, które są wydolne narządowo, może nie dawać żadnych typowych objawów, szczególnie w pierwszej fazie. Potem pojawia się duszność, kołatanie serca, obrzęk kończyn dolnych, nadmierne zmęczenie i to są sygnały, że należy udać się do lekarza zanim dojdzie do gwałtownego załamania układu krążenia - mówi prof. Bogusław Kapelak, ordynator Oddziału Klinicznego Chirurgii Serca, Naczyń i Transplantologii ze szpitala JP 2 w Krakowie.

Przeszczep

Tylko w ciągu ostatnich kilkunastu dni kardiologom z „papieskiego” szpitala udało się uratować życie trójce młodych pacjentów w wieku od 22 do 34 lat cierpiących na ostrą niewydolność serca.

- Każdy z tych przypadków był zupełnie inny, dlatego też do ratowania chorych zastosowaliśmy trzy zupełnie inne nowoczesne metody leczenia: takie jak przeszczep serca, wszczepienie pompy LVAD oraz terapię ECMO polegającą na pozaustrojowym utlenowaniu krwi - wyjaśnia dr Dorota Sobczyk, zastępca dyrektora ds. lecznictwa.

U 22-latki, u której wykonano transplantację, objawową kardiomiopatię ze skrajną niewydolnością serca zdiagnozowano dwa lata temu po porodzie. Niestety choroba postępowała bardzo szybko, dlatego też od maja pani Justyna w "papieskim" szpitalu czekała na transplantację. Dawcą organu dla niej była również młoda kobieta, u której doszło do nieodwracalnego uszkodzenia mózgu. Zabieg trwał ponad 6 godzi i zakończył się sukcesem.

- Czuję się świetnie. To zupełnie inne uczucie, kiedy w człowieku bije zdrowe serce. Nie mogę się doczekać kiedy wrócę do domu, do swojej córeczki Mileny – mówi pani Justyna. I dodaje: - Chcę podziękować rodzinie dawcy za to, że zgodzili się na pobranie. To nie są łatwe decyzję, jednak to bardzo ważne, by zwiększać świadomość społeczną w tym aspekcie.

Pani Justyna jest piątą osobą, która w tym roku w szpitalu Jana Pawła 2 otrzymała nowe serce. Miała ogromne szczęście, ponieważ w Polsce wciąż brakuje organów do przeszczepów, a liczba oczekujących chorych rośnie. W samym Krakowie na transplantację czeka ponad 100 osób.

Mechaniczne wspomaganie serca

Kryteria, które opisują, kiedy serce można pobrać i przeszczepić są bardzo rygorystyczne. Jedną z takich osób, które miał przeciwwskazania do transplantacji jest 28-letni pan Andrzej. Dlatego też, z racji pogarszającego się stanu zdrowia kilka dni temu krakowscy kardiochirurdzy zdecydowali na wszczepienie u niego pompy LVAD.

- Jest to system mechanicznego wspomagania układu krążenia. Urządzenie wspomaga jedynie lewą komorę serca, aby więc wszczepić pompę, prawa komora musi być wydolna – tłumaczy dr hab. Karol Wierzbicki, kierownik Odcinka Transplantologii i Mechanicznego Wspomagania Krążenia.

Mechaniczne wspomaganie serca stosowane jest w USA już od lat 60. ub. wieku. Oczywiście, nie były to takie same urządzenia jak obecnie. Postęp na tym polu jest

ogromny - od wielkich jak szafy maszyn, które uniemożliwiały chorym poruszanie się, do dzisiejszych niewielkich, mniejszych od pięści aparatów, które są wszczepiane do koniuszka serca oraz do aorty i połączone z napędem zewnętrznym cienkim przewodem o średnicy kilku milimetrów. Nowoczesne pompy, które są aktualnie wszczepiane, pozwalają chorym normalnie funkcjonować, pracować, a nawet uprawiać sport.

- Z dnia na dzień czuje się coraz lepiej, a było ze mną naprawdę kiepsko - mówi mężczyzna.

ECMO – czas dla lekarzy na naprawienie chorego serca lub płuc

W ostatnich dnia do krakowskiego szpitala w bardzo ciężkim stanie trafił również 34-latek z Tarnowa.

- Kiedy przywieziono go do naszego szpitala praktycznie umierał - mówi dr hab. Karol Wierzbicki. Dlatego lekarze zdecydowali się go podłączyć do krótkoterminowego systemu wspierającego pracę serca. To tak zwane ECMO (ExtraCorporeal Membrane Oxygenation).

- To urządzenie samo w sobie nie leczy niewydolnego narządu, daje jednak czas potrzebny do wyzdrowienia lub – jak w tym przypadku - do kwalifikacji i oczekiwania na nowy organ do przeszczepu – precyzuje Wierzbicki.

ECMO wykorzystuje się w niewydolności krążeniowo-oddechowej, do jakiej może dojść u pacjentów z ciężkimi powikłaniami, np. po grypie i innych zakażeniach, jak też w przypadku niewydolności narządowej. To urządzenie jest również stosowane w leczeniu ciężkich przypadków z COVID-19.

34-latek uratowany dzięki zastosowaniu ECMO trafił od razu na listę do najpilniejszych transplantacji w Polsce. W ubiegły piątek wykonano u niego przeszczepienie serca. Pacjent z każdym dniem dochodzi do siebie.

Czytaj także

Wideo

Materiał oryginalny: Lekarze ze szpitala Jana Pawła II w Krakowie apelują: nie zwlekaj, serce nie poczeka. To problem również ludzi młodych! - Gazeta Krakowska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

M
Marcin S

piątka szczęśliwców w tym roku już...nieźle. Wszystkiego Naj...w ,,nowym życiu" Pani Justyno, zdrowia i radości. Mnie raczej nie bedzie dane się cieszyć. Zbyt chory by normalnie żyć, zbyt (jeszcze) zdrowy...żeby zdechnąć. ech...

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3