Ks. Jacek Pierwoła: "Jest coś magnetycznego w pielgrzymce, skoro co roku przyciąga nowych pątników"

Marcin Banasik
Marcin Banasik
Rozmowa z ks. Jackiem Pierwołą, nowym koordynatorem Pieszej Pielgrzymki Krakowskiej, która w tym roku wyruszy na szlak z Wawelu po raz 41.

FLESZ - Boże Ciało z obostrzeniami. Są wytyczne GIS w sprawie pielgrzymek

Został ksiądz nowym współkoordynatorem Pieszej Pielgrzymki Krakowskiej. Ma ksiądz doświadczenie w wędrówkach na Jasną Górę?
Ks. JAcek Pierwoła: Można powiedzieć, że w moim przypadku to 20 pielgrzymka piesza. Wszystko zaczęło się w 1987 roku, to czas mojej szkoły średniej. Co ciekawe ta pierwsza pielgrzymka nie była do Częstochowy, tylko do…Tarnowa. Wspólnie z koleżankami i kolegami z liceum udaliśmy się z Nowego Targu na spotkanie z Janem Pawłem II, na beatyfikację Karoliny Kozkówny. Kolejne to już do Czarnej Madonny. Najpierw jako uczestnik, potem kapłan posługujący w grupie, wreszcie przewodnik główny wspólnot prądnickiej a następnie podgórsko-wielickiej.

Która wędrówka najbardziej zapadła księdzu w pamięć?
Każda pielgrzymka jest dla mnie ważna, ale najbardziej zapadła mi w pamięci pierwsza, bo wtedy poznałem ducha pielgrzymowania i ta, kiedy po raz pierwszy byłem odpowiedzialny za wspólnotę.

Ubiegłoroczny marsz na Jasną Górę odbywał się w trudnych, pandemicznych warunkach. Jak to wyglądało?
Trzeba było podjąć wyzwania związane z ograniczeniami i wskazaniami, chociażby co do liczby pielgrzymów, dostosować się do zasad reżimu sanitarnego i to udało się zrealizować. Jako jedna z niewielu diecezji w Polsce, pielgrzymowaliśmy w tradycyjnej formie, choć w mniejszej liczbie pielgrzymów( mogło to być 150 pielgrzymów plus osoby posługujące). Każda wspólnota tworzyła niezależną pielgrzymkę, z innymi trasami przejść, postojów i noclegów. W ramach krakowskiej pielgrzymki było 9 wspólnot, łącznie wzięło udział ponad tysiąc pielgrzymów.

Czy pielgrzymka jest już skostniałą tradycją, czy żywym świadectwem wiary, które wciąż przyciąga nowych pątników?
Pielgrzymowanie jest bardzo starą tradycją, sięgającą czasów Starego Testamentu. Jest też tradycją innych religii i wyznań. Jest to również polska tradycja. Pielgrzymowanie – nawiedzanie miejsc. W Polsce pielgrzymki kojarzą się w dużej mierze z Jasną Górą, miejscem dla nas szczególnym, stolicą Maryi, Królowej Polski. Trzeba było by się wsłuchać w świadectwa pątników, aby dostrzec, że jest to świadectwo wiary wobec współczesnego, często konsumpcyjnego stylu bycia i życia. Jest coś „magnetycznego” w pielgrzymce, skoro co roku przyciąga nowych pątników, tych którzy uczestniczą w niej po raz pierwszy i to nie tylko ludzi starszych, ale młodych, uczniów szkół ponadpodstawowych i studentów. Ktoś kiedyś mi powiedział, że: jeżeli pójdziesz po raz pierwszy, to będziesz chciał iść kolejny. I tak rzeczywiście jest.

Co dla księdza osobiście jest najważniejsze w pielgrzymowaniu?
Myślę, że najważniejsza jest intencja, skierowana ku Bogu, ku Maryi. Bez intencji i pewnego rodzaju wyrzeczenia będzie to zwykła wędrówka. Niestety i w pielgrzymce takie sytuacje mogą się zdarzyć. Ktoś idzie, bo chce sprawdzić swoją wytrzymałość, dostosowanie się do pewnego rytmu czy niedogodności, itp. Każdy pielgrzym ma inne motywacje, inne intencje. Młodzież z włoskiego ruchu Communione e liberazione, która do czasu wybuchu pandemii uczestniczyła w Pieszej Pielgrzymce Krakowskiej, odbywała swego rodzaju rekolekcje, w czasie których miała szukać odpowiedzi na pytanie, jakie jest ich miejsce w życiu, jakie jest ich życiowe powołanie. Podobnie jest w przypadku polskich pielgrzymów. Jeden próbuje odczytać swoje życiowe powołanie, inny pielgrzymuje w intencji różnych sytuacji życiowych: dziękczynienia, prośby, czy po prostu wyrażenia swojej wiary.

Z jakimi obowiązkami wiąże się funkcja koordynatora pielgrzymki?
Najlepiej oddają to chyba słowa, które znajdują się w moim akcie nominacyjnym: „…upoważniam Księdza do występowania w imieniu Archidiecezji Krakowskiej wobec urzędów państwowych i samorządowych w sprawach związanych z organizacją Pielgrzymki”. Koordynator Pielgrzymki zajmuje się sprawami, które dotyczą wszystkich wspólnot. Troska o sprawy duchowe i materialne. Takimi są np. uzgadnianie tras pielgrzymki, troska o zapewnienie materiałów duszpasterskich, pozyskiwanie sponsorów i partnerów pielgrzymki, koordynowanie wspólnych działań. Ale i tak najważniejsi są pielgrzymi, bo bez nich nie ma pielgrzymki.

Wideo

Materiał oryginalny: Ks. Jacek Pierwoła: "Jest coś magnetycznego w pielgrzymce, skoro co roku przyciąga nowych pątników" - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie