Ks. dr Nęcek: Nie ma święta zmarłych! [wywiad]

Aleksander Glowania
Aleksander Glowania
Rozmowa z ks. dr. Robertem Nęckiem, wykładowcą nauki społecznej ...
Rozmowa z ks. dr. Robertem Nęckiem, wykładowcą nauki społecznej ... Łukasz Żołądź
Udostępnij:
Rozmowa z ks. dr. Robertem Nęckiem, wykładowcą Uniwersytetu Papieskiego i rzecznikiem prasowym Archidiecezji Krakowskiej.

W polskiej terminologii często pojawia się zwrot "święto zmarłych". Szukałem, szukałem i w naszym kalendarzu nie znalazłem takiego święta, jest tylko obchodzone w Meksyku. Mamy więc "święto zmarłych"?Nie ma święta zmarłych. Nawet logicznie rzecz biorąc, jak można świętować fakt, że odeszli od nas najbliżsi? W Meksyku od 120 lat walczono z religią i robiono wszystko, aby zatrzeć wszelkie ślady pamięci religijnej i historii Kościoła. Dopiero po licznych wizytach papieży nastąpiła odwilż. Jednak stare przyzwyczajenia, w tym nazewnictwo, pod którym kryje się laicka treść, nie jest łatwa do wykorzenienia.

1 listopada wypada uroczystość Wszystkich Świętych, Polacy tłumnie odwiedzają wtedy groby bliskich, w kościołach odprawiane są nabożeństwa z procesjami na cmentarze. Wspominamy więc wtedy zmarłych?
Wówczas mamy do czynienia z uroczystością Wszystkich Świętych, a to oznacza, że Kościół stawia nam przed oczy określone wzory do naśladowania. Brak wzorców osobowych powoduje, że człowiek zaczyna uprawiać filozofię motylka. Troszkę na jednym kwiatku, troszkę na drugim, nigdzie na poważnie i nigdzie na stałe. Wówczas nie pozostaje nic innego, jak powtórzyć za ewangelistą Łukaszem - na imię mi Legion, bo nas jest wielu. Tym świętym może być nasza mama, nasz tata. Ludzie dobrzy są blisko nas. Chodzi o to, że miłość ma jedną twarz, choć wiele jest jej wyrazów. Święci uczą nas, w jaki sposób mamy przejść przez życie z jedną, własną twarzą. 

Na czym polega różnica pomiędzy uroczystością Wszystkich Świętych a Dniem Zadusznym i dlaczego u nas łączy się te dwa dni?
W pierwszym dniu świętujemy radość niebieskiej chwały, którą osiągnęli nasi bliscy. Ufamy, że dołączyli do grona świętych. W drugim dniu wyznajemy wiarę w świętych obcowanie. Otóż kościół triumfujący, czyli święci. Oni modlą się za nas. Kościół cierpiący, czyli wierni przechodzący czyściec, który jest przepustką do niebieskiej chwały. Im możemy pomóc modlitwą jako kościół pielgrzymujący, czyli żyjący jeszcze na ziemi. Jest to łańcuch wzajemnej pomocy na drodze do Boga.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mikołajów i Odessa bramą do Morza Czarnego

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie