Kraków. Zdewastowany pomnik marszałka Józefa Piłsudskiego i Legionistów. Ambasada Ukrainy: "To prowokacja". Policja szuka sprawców

Piotr Tymczak
Piotr Tymczak
Marcin Mamoń
Marcin Mamoń
Zdewastowany pomnik wyczyszczono jeszcze tego samego dnia.
Zdewastowany pomnik wyczyszczono jeszcze tego samego dnia. Anna Kaczmarz/czytelnik
Udostępnij:
Pomnik marszałka Józefa Piłsudskiego i Legionistów, stojący u zbiegu ulic Piłsudskiego, Wenecja i Garncarskiej, został zdewastowany. Czwórka Legionowa została pomalowana niebieską i żółtą farbą. Wzór nasuwa skojarzenia z flagą Ukrainy, ale narysowaną do góry nogami. Ambasada Ukrainy w Polsce potępiła ten akt wandalizmu. Incydent, który miał miejsce w przededniu Święta Niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej, przez stronę ukraińską został uznany za prowokację mającą na celu pogorszenie dobrosąsiedzkich stosunków między Ukrainą a Polską. Pomnik został już wyczyszczony. Na miejscu policja zabezpieczyła ślady i prowadzi postępowanie, które ma doprowadzić do ujawnienia sprawców.

Zniszczenia pomnika zostały zauważone przez policję w sobotę (6 listopada) w godzinach porannych. Na cokole pomnika marszałka Józefa Piłsudskiego namalowano litery "IN". Czwórka Legionowa została pomalowana farbami żółtą i niebieską. Na miejscu policjanci znaleźli też karton, na którym napisano cyrylicą "Polska nie tylko dla panów". Przy pomniku znaleziono puste puszki ze sprayem do malowania.

Kolory, jakich użyto do dewastacji Czwórki Legionowej przypominają ukraińską flagę, tyle że namalowaną do góry nogami.

- To nie jest dowód na to, że sprawcami byli Ukraińcy. Prowadzimy czynności, które mają doprowadzić do ujawnienia sprawców i wyjaśnić okoliczności dewastacji - zaznacza podinsp. Katarzyna Cisło z małopolskiej policji.

Szybko zareagowała Ambasada Ukrainy w Polsce: "Ten haniebny incydent, który miał miejsce w przededniu Święta Niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej, traktujemy jako prowokację mającą na celu pogorszenie dobrosąsiedzkich stosunków między Ukrainą a Polską".

Na akt wandalizmu zareagowała Fundacja Centrum Badań nad Współczesnym Środowiskiem Bezpieczeństwa, która podjęła się interpretacji symboli, jakie wykorzystano do dewastacji. Napis wykonany białym spray-em (litera „I” wpisana w „N”) zakwalifikowano jako jeden z symboli używanych przez ukraińskich nacjonalistów – „idea narodu”. Uznano też, że wykonanie „na odwrót” ukraińskiej flagi może wynikać z błędu popełnionego przez sprawców lub może być elementem celowym (jak podaje CBWŚB część środowisk nacjonalistycznych uznaje ten wzór flagi za zgodny z zasadami heraldyki).

Zwrócono również uwagę na hasło „Polska nie tylko dla panów”, w którym słowo „Polska” zapisano po rosyjsku, choć pozostałą część hasła wykonano po ukraińsku. "Tego rodzaju błąd jest dosyć „niezwykły” jak dla aktywności ukraińskich nacjonalistów. Podobnie poważne wątpliwości wywołuje sama treść hasła. „Polska nie tylko dla panów” nie pasuje do pozostałych elementów działania, gdyż nie wpisuje się w kontekst haseł ani postulatów przedstawianych przez ukraińskich nacjonalistów" - podkreśliło CBWŚB.

Tym co się wydarzyło wstrząśnięci są krakowianie, Ukraińcy mieszkający pod Wawelem i osoby związane z krajem naszych wschodnich sąsiadów.

- W czasie kiedy byłem ambasadorem na Ukrainie przeprowadzano tam podobne akcje. To co się wydarzyło w Krakowie do złudzenia przypomina ten sam mechanizm, w którym miejsca pamięci istotne dla Polaków, czy Polaków i Ukraińców są przedmiotem wandalizmu - komentuje Jan Piekło, ambasador RP na Ukrainie w latach 2016–2019. - To, że demonstracyjnie namalowano tam odwróconą flagę ukraińską, to wcale nie świadczy o tym, że jakiś Ukrainiec ma cokolwiek z tym wspólnego. To wygląda mi na dywersyjną robotę i raczej widziałbym tu inne kolory, trzy kolory flagi Federacji Rosyjskiej, czy agentury rosyjskiej. Mam wrażenie, że to, co się wydarzyło jest dziełem prowokatorów, których celem jest doprowadzenie do zaostrzenia stosunków między Polską i Ukrainą - dodaje.

Szacuje się, że obecnie w Polsce mieszka ok. 2 miliony Ukraińców.

- W samym Krakowie mieszka, pracuje, studiuje kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt tysięcy obywateli Ukrainy. Nie sądzę, by byli zainteresowani taką akcją. Trzeba zwrócić uwagę na to, że stało się to przed naszym Świętem Niepodległości. To jest prowokacja wymierzona w stosunki polsko-ukraińskie, próba skłócenia, zniszczenie dobrej atmosfery między oboma narodami - uważa Jan Piekło.

Jeżeli doszło do prowokacji, to nie ma wątpliwości, dlaczego wybrano pomnik Józefa Piłsudskiego w Krakowie. Przypomina, że marszałek Józef Piłsudski zawarł sojusz z Atamanem Symonem Petlurą i współpracował z Ukraińcami.

- Ukraińcy czynnie uczestniczyli w obronie Warszawy w 1920 roku przed inwazją bolszewickiej Rosji. To tłumaczy, dlaczego prowokacja dotyczyła uderzenia w pomnik Józefa Piłsudskiego, który jest dla nas narodowym bohaterem, a dla Ukraińców był ważnym sprzymierzeńcem w walce o odzyskanie niepodległości - komentuje Jan Piekło.

Andrzej Iwaszko, który pochodzi z Ukrainy, a na co dzień mieszka w Krakowie, też przypuszcza, że doszło do prowokacji, która miała spowodować nagonkę na Ukraińców mieszkających w Krakowie. - Jeżeli to prowokacja, to nieudana. Wątpię, żeby Ukraińcy mieszkający w Krakowie w tak głupi sposób rzucili na siebie piętno - mówi Andrzej Iwaszko. - Niewykluczone, że mogła to zrobić młodzież, np. polska albo rosyjska, która zupełnie nie orientuje się w kolorach flagi ukraińskiej, a w taki sposób chciała podsycić nienawiść do Ukraińców. Obserwuję, że Krakowie coraz więcej jest młodych ludzi mówiących po rosyjsku. W Polsce nie brak też Ukraińców, np. ze wschodnich stron Ukrainy, którzy sprzyjają Rosji i podsyceni propagandą z Kremla też mogli dopuścić się prowokacji. To co się wydarzyło uderza jednak w Ukraińców. Jako ostatnich podejrzewałbym o to ukraińskich nacjonalistów. Do flagi ukraińskiej odnoszą się z szacunkiem, nigdy nie odwracaliby jej do góry nogami - dodaje.

Krakowska policja prowadzi dochodzenie w sprawie zdewastowania pomnika. - Na miejscu zabezpieczono ślady. Funkcjonariusze rozpoczęli działania mające na celu ujęcie sprawców. Poszukiwani są świadkowie zdarzenia. Trwa rozpoznanie, jaki jest w okolicy monitoring i co zostało na nim zarejestrowane - informuje podinsp. Katarzyna Cisło z małopolskiej policji.

Dodajmy, że do opisywanego aktu dochodzi w czasie, kiedy Federacja Rosyjska znów przerzuca znaczne siły wojskowe na granicę z Ukrainą. W ostatnich dniach pojawiły się filmy pokazujące rosyjskie pociągi wojskowe i konwoje przewożące dużą ilość sprzętu, w tym czołgi i pociski w południowej i zachodniej Rosji. Według niektórych źródeł Rosja skoncentrowała u swoich zachodnich granic ok. 90 tys. żołnierzy. Według amerykańskiej wpływowej gazety Washington Post ponowne gromadzenie rosyjskich wojsk w pobliżu granicy z Ukrainą wzbudziło zaniepokojenie niektórych urzędników w Stanach Zjednoczonych i Europie. Można też zauważyć, że w ostatnich dniach, Rosja wyraźnie zaostrzyła swoją retorykę względem Ukrainy zauważa Washington Post.

Oświadczenie Ambasady Ukrainy w Polsce:

"W związku z pojawieniem się w mediach informacji o zbezczeszczeniu pomnika Józefa Piłsudskiego w Krakowie stanowczo potępiamy ten akt wandalizmu i wszelkie inne działania mające na celu zbezczeszczenie miejsc pamięci. Ten haniebny incydent, który miał miejsce w przededniu Święta Niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej, traktujemy jako prowokację mającą na celu pogorszenie dobrosąsiedzkich stosunków między Ukrainą a Polską. Mamy nadzieję, że organy ścigania Rzeczypospolitej Polskiej, które już badają wszystkie okoliczności zdarzenia, ustalą sprawców tego aktu wandalizmu i winni zostaną ukarani".

Oświadczenie Konsulatu Generalnego Ukrainy w Krakowie:

"W związku z pojawieniem się w mediach informacji o zbezczeszczeniu pomnika Józefa Piłsudskiego w Krakowie stanowczo potępiamy ten akt wandalizmu i wszelkie inne działania mające na celu zbezczeszczenie miejsc pamięci. Ten haniebny incydent, który miał miejsce w przededniu Święta Niepodległości Rzeczypospolitej Polskiej, traktujemy jako prowokację mającą na celu pogorszenie dobrosąsiedzkich stosunków między Ukrainą a Polską".

Od jutra kwarantanna zostaje skrócona

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Zdewastowany pomnik marszałka Józefa Piłsudskiego i Legionistów. Ambasada Ukrainy: "To prowokacja". Policja szuka sprawców - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie