Kraków. Zaczął się exodus teatru KTO [ZDJĘCIA]

Paweł Gzyl
Krakowski Teatr KTO pożegnał się ze swą dotychczasową siedzibą przy ulicy Gzymsików 8 Andrzej Banaś
W środę wieczorem krakowski Teatr KTO pożegnał się ze swą dotychczasową siedzibą przy ulicy Gzymsików 8. Odbyło się to podczas spektakularnego show o wymownej nazwie „Exodus”.

- To happening - a on jak wiadomo wyklucza wszelką reżyserię. Oczywiście część pokazu była wcześniej przygotowana, ale zaprosiliśmy naszych widzów do jego współtworzenia. Dzięki naszej odezwie na Facebooku przynieśli oni ze sobą białe znicze. Głównymi elementami „Exodusu” były bowiem ogień i muzyka - komentował wczorajsze wydarzenia dyrektor teatru, Jerzy Zoń.

Pożegnanie odbyło się przy dźwiękach muzyki włoskiego kompozytora Nino Roty z najgłośniejszych filmów Federico Felliniego - „La Strada” czy „Osiem i pół”. Na finał zabrzmiała jednak podniosła partia chóru z opery „Nabucco” Giuseppe Verdiego.

- Ogień miał symboliczne znaczenie. Z jednej strony za jego pomocą postanowiliśmy wypalić złą energię. A z drugiej - ma ona nam oświetlać drogę do nowej siedziby - tłumaczył Jerzy Zoń.

Teatr KTO stracił swe dotychczasowe lokum przy ulicy Gzymsików po 37 latach działalności za sprawą decyzji właściciela budynku - Arcybractwa Miłosierdzia. Na ostatni spektakl zespół wybrał swój głośny spektakl, inspirowany tekstami Bogumiła Hrabala - „Sprzedam dom, w którym już nie mogę mieszkać”.

Od piątku teatr będzie grał gościnnie w trzech miejscach Krakowa. Już 1 kwietnia wystawi w Teatrze Zależnym przy ulicy Kanoniczej 1 przedstawienie „Atrament dla leworęcznych”. Z kolei wspomniany spektakl „Sprzedam dom, w którym już nie mogę mieszkać”, będzie pokazywany raz w miesiącu w Muzeum Manggha (ul. Konopnickiej 26). Autorski spektakl Jerzego Zonia „Chór sierot” będzie można z kolei oglądać również raz w miesiącu na scenie Cricoteki (ul. Nadwiślańska 2-4). Nie zabraknie również spektakli w plenerze - choćby podczas tegorocznego Festiwalu Teatrów Ulicznych między 7 a 10 lipca.

Ostatecznie Teatr KTO osiądzie w budynku obecnego kinoteatru Wrzos przy ulicy Zamoyskiego 50. Stanie się to jednak nieprędko - bo dopiero za dwa lata.

- Tyle czasu zajmie nam remont pomieszczeń. Chcemy dodać im blasku i przystosować do naszych potrzeb. Budynek będzie służył na potrzeby teatru i kina. Co prawda dziś też tam jest kinoteatr, ale kiedy my obejmiemy nad nim pieczę, musimy podporządkować go innym potrzebom i innej strukturze. Planujemy zorganizować tam prężne centrum kultury, które będzie promieniowało na całe Podgórze - zapowiada Jerzy Zoń.

Dyrektor teatru chce prezentować we Wrzosie nie tylko przedstawienia KTO, ale też spektakle innych zespołów z kraju i zagranicy oraz happeningi i taneczne widowiska. Pierwsze działania Jerzy Zoń zamierza podjąć na Podgórzu już w ramach wspomnianego Festiwalu Teatrów Ulicznych w lipcu.

"To co dał nam świat" - wspomnienie Krzysztofa Krawczyka

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie