Kraków. Wraki zajmują miejsce kierowcom i szpecą miasto [NOWE ZDJĘCIA]

Piotr Rąpalski
Piotr Rąpalski
Nasz Czytelnik zebrał zdjęcia wraków, które stoją w Krakowie. Nie mają powietrza w kołach, porasta je mech, padają ofiarą wandali. Stoją w bezruchu już długo, nawet rok. Apelujemy do straży miejskiej o interwencję w tej sprawie. Niestety znalezienie właściciela i zmuszenie go do usunięcia "pojazdu" jest trudne i długotrwałe.

WIDEO: „Co za akcja!” z piłkarzem Wisły Kraków Pawłem Brożkiem

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Wraki zajmują miejsce kierowcom i szpecą miasto [NOWE ZDJĘCIA] - Gazeta Krakowska

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość1
31 października, 11:50, Gość:

Jeśli ma rejestrację na tablicy lub przedniej szybie, to można ustalić, czy ma ważne OC. Bez ważnego OC nie wolno parkować w miejscach publicznych, a na prywatnym terenie nikt sobie nie pozwoli. Ktoś zapomniał zapłacić? To niech szuka auta. Aż znajdzie na specjalnym parkingu w tym celu. Przynajmniej wyeliminuje się przyokazji tych, co też jeżdżą bez OC. Mamy trzy auta, na każde płacimy OC. Nie dość, że dla nas też wiecznie brakuje miejsc parkingowych na mieście, bo tacy stoją lub jeżdżą tam, gdzie nie ma prawa ich być. A policja umorzyła sprawę uszkodzenia nam jednego z pojazdów na parkingu placu w Bienczycach mimo, że jest tam na tym wielkim skrzyżowaniu monitoring miejski. Nie chcieli danych świadka, który ma tam sklep i sam nam tam się zgłosil na świadka, bo był sto procent pewny, że zostawiliśmy tam auto bez tego uszkodzenia, obok nas stało auto z białym zderzakiem i po jego odjeździe on też zauważył, że mamy uszkodzone auto. Może stare, ale tak się szuka w Krakowie sprawców takich rzeczy? Naprawdę nie warto szukać kogoś, kto uszkadza społeczeństwu pojazdy??? Bo po to zgłosiliśmy, gdyż uważamy, że z cwaniakami, którzy niszczą mienie innych należy robić porządek. Ile pojazdów z białym zderzakiem lub całych białych parkowało wówczas w ciągu ok pół godziny tylko!!! naszego parkowania obok nas? Pisze się ludziom, że sprawa umorzona z powodu niewykrycia sprawcy kolizji. Czy wjazd komuś w zderzak to nie jest kolizja? A świadek mający pewność, że nie my to sobie zrobiliśmy lub ktoś nam gdzie indziej wcześniej, to nie jest rodzaj świadka takiej kolizji. Potem taki bezkarny sprawca nie czuje nad sobą nigdzie bata, bo nikt go ewidentnie nie szuka. Pewnie, najlepiej to przeczekać, a potem umorzyć. Za brak OC też nikt nie ściga i można złomem jeździć i zajmować też uczciwym miejsca parkingowe. Na lawete auta bez ważnego OC. Co one robią w miejscach publicznych?

Kto kazał sie pchać na plac targowy autem?

W tyłkach sie ludziom przewraca z ,,wygodą,,

Potem płaczą...

Trzy auta? Nie dziwota że kraków stoi w korkach. Co drugie w korku to jadący sam kierowca. Burżuazja wygodnych , wielka szkoda że tylko zderzak ucierpiał.

A ponarzekać do do kościoła lub pod sejm polecam sie udać.

G
Gość

Jeśli ma rejestrację na tablicy lub przedniej szybie, to można ustalić, czy ma ważne OC. Bez ważnego OC nie wolno parkować w miejscach publicznych, a na prywatnym terenie nikt sobie nie pozwoli. Ktoś zapomniał zapłacić? To niech szuka auta. Aż znajdzie na specjalnym parkingu w tym celu. Przynajmniej wyeliminuje się przyokazji tych, co też jeżdżą bez OC. Mamy trzy auta, na każde płacimy OC. Nie dość, że dla nas też wiecznie brakuje miejsc parkingowych na mieście, bo tacy stoją lub jeżdżą tam, gdzie nie ma prawa ich być. A policja umorzyła sprawę uszkodzenia nam jednego z pojazdów na parkingu placu w Bienczycach mimo, że jest tam na tym wielkim skrzyżowaniu monitoring miejski. Nie chcieli danych świadka, który ma tam sklep i sam nam tam się zgłosil na świadka, bo był sto procent pewny, że zostawiliśmy tam auto bez tego uszkodzenia, obok nas stało auto z białym zderzakiem i po jego odjeździe on też zauważył, że mamy uszkodzone auto. Może stare, ale tak się szuka w Krakowie sprawców takich rzeczy? Naprawdę nie warto szukać kogoś, kto uszkadza społeczeństwu pojazdy??? Bo po to zgłosiliśmy, gdyż uważamy, że z cwaniakami, którzy niszczą mienie innych należy robić porządek. Ile pojazdów z białym zderzakiem lub całych białych parkowało wówczas w ciągu ok pół godziny tylko!!! naszego parkowania obok nas? Pisze się ludziom, że sprawa umorzona z powodu niewykrycia sprawcy kolizji. Czy wjazd komuś w zderzak to nie jest kolizja? A świadek mający pewność, że nie my to sobie zrobiliśmy lub ktoś nam gdzie indziej wcześniej, to nie jest rodzaj świadka takiej kolizji. Potem taki bezkarny sprawca nie czuje nad sobą nigdzie bata, bo nikt go ewidentnie nie szuka. Pewnie, najlepiej to przeczekać, a potem umorzyć. Za brak OC też nikt nie ściga i można złomem jeździć i zajmować też uczciwym miejsca parkingowe. Na lawete auta bez ważnego OC. Co one robią w miejscach publicznych?

Dodaj ogłoszenie