Kraków. Wielkie opóźnienie w przebudowie ul. Igołomskiej. Jest stanowisko wykonawcy

Arkadiusz Maciejowski
Arkadiusz Maciejowski
Rozbudowa ul. Igołomskiej potrwać ma jeszcze ponad rok
Rozbudowa ul. Igołomskiej potrwać ma jeszcze ponad rok Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska Press
Rozpoczęta w 2017 roku rozbudowa ul. Igołomskiej - czyli jednej z najważniejszych dróg wjazdowych do Krakowa - miała zakończyć się w... 2019 roku. Trwa jednak do dziś. I zakończy się najwcześniej w przyszłym roku. Z czego wynika tak wielkie opóźnienie? Jest stanowisko głównego wykonawcy inwestycji.

FLESZ - Rząd luzuje obostrzenia

Przypomnijmy, że ul. Igołomska rozbudowywana jest do dwóch pasów ruchu w każdym z kierunków na mierzącym ok. 7 kilometrów odcinku od Giedroycia do skrzyżowania z Brzeską.

Niedawno urzędnicy miejscy informowali, że "aktualnie stan zaawansowania prac na ulicy Igołomskiej osiągnął 83%". Zgodnie z pierwotnym harmonogramem roboty miały zakończyć się jednak już w 2019 roku.

Krakowscy urzędnicy argumentują opóźnienia m.in. koniecznością wykonania dodatkowych robót. „Zostały wykonane ekspertyzy w wyniku których stwierdzono, że podłoże odmienne jest w stosunku do zakładanego. Z tego powodu wykonywane są dodatkowe wzmocnienia pod zaprojektowanymi konstrukcjami nawierzchni” - informowali pracownicy w ZDMK. Do inwestycji, która miała kosztować ok. 145 mln zł, miasto musiało dołożyć ponad 60 mln zł.

Skąd jednak te problemy? I dlaczego nie przewidziano ich wcześniej?

W firmie ZUE (za realizację inwestycji odpowiada konsorcjum firm, a liderem jest właśnie ZUE, przekonują, że dokumentacja projektowa, która została im przekazana przez urzędników miejskich "została opracowana w 2014r, zaś badania geologiczne na podstawie których opracowano dokumentację projektową przeprowadzono w roku 2010. Przetarg (w którym wybrano wykonawcę robót budowlanych - przyp. red) rozstrzygnięto pod koniec października 2016r. W międzyczasie w sąsiedztwie ulicy Igołomskiej wykonano szereg inwestycji drogowych" - argumentują w ZUE.

I dodają, że po rozpoczęciu prac i wykonaniu kontrolnych badań geologicznych okazało się, że rzeczywiste warunki gruntowe na obszarze prowadzonej inwestycji znacznie odbiegały od tych, które zostały określone w 2010r i były podstawą opracowania dokumentacji projektowej.

"Spowodowało to konieczność dostosowania rozwiązań projektowych do istniejących warunków gruntowych, a w konsekwencji wykonania większego zakresu prac związanego z koniecznością zastosowania wzmocnień gruntu. Ze względu na znaczny upływ czasu od opracowania dokumentacji i ogłoszenia przetargu aktualizacji wymagała również dokumentacja usunięcia kolizji sieci podziemnych w tym udrożnienia kanału odprowadzającego wody opadowe z ul. Igołomskiej. Z powodu przeprowadzonych w czasie od opracowania dokumentacji do rozpoczęcia inwestycji robót inwestycyjnych przez PKP, również dokumentacja w tym zakresie wymagała zmian. Przez znaczny okres czasu nie było możliwości prowadzenia prac związanych z przebudową wiaduktu kolejowego na linii kolejowej 95 ze względu na prowadzone inwestycje kolejowe na innych powiązanych liniach i brak zgody PKP na wprowadzenie ograniczeń w ruchu na linii 95"

- informuje Bartłomiej Zalewski, Dyrektor Kontraktu, ZUE SA.

Podkreśla dodatkowo, że kontrakt jest realizowany w konwencji „buduj”, na podstawie dokumentacji projektowej dostarczonej przez zamawiającego, czyli przez urzędników miejskich z Zarządu Dróg Miasta Krakowa.

Zadaliśmy więc urzędnikom z zarządu dróg szereg pytań, m.in. "Dlaczego chociażby na etapie tworzenia projektu nie wykonano aktualnych badań geologicznych, tylko posługiwano się badaniami z 2010 roku?" i "Dlaczego dopuszczono do takiej sytuacji, że w momencie rozpoczynania inwestycji, czyli w 2017 roku, posługiwano się dokumentacją opartą de facto o badania geologiczne sprzed 7 lat?".

Oto pełne stanowisko ZDMK:

"Badania geologiczne były elementem dokumentacji i zostały rozliczone w ramach umowy zawartej w 2009 r. na opracowanie dokumentacji projektowej z Konsorcjum firm. Metodologia badań nie została zakwestionowana, a wyniki jakie uzyskano nie wykazywały przesłanek do ich ponawiania. Warunki geologiczne nie zmieniają się tak szybko i 7 lat nie jest okresem który skłoniłby do ich ponowienia, zwłaszcza że nie było wzmianek o zdarzeniach, które mogłyby doprowadzić do uplastycznienia gruntów - jeśli nie dochodzi do zachwiania gospodarki wodnej (np. duża inwestycja w pobliżu) albo na skutek kataklizmów (powódź, trzęsienie ziemi).
Żeby zrozumieć przyczynę nie wykrycia stanu gruntów trzeba zrozumieć jak takie badania są prowadzone: zakładana jest siatka punktów w których dokonuje się pomiarów - wyniki odwiertów wykazały pewien rodzaj gruntów dla których została przygotowana dokumentacja projektowa. Siatka została zaplanowana zgodnie ze sztuką, ale gdyby obrano inne punkty może wtedy mogliby trafić na próbki, które sugerowałyby konieczność wzmocnienia gruntu (miejsca z mniej nośnym gruntem lub uplastyczniającym się gruntem na skutek zmieniających się warunków hydrologicznych). Ponieważ prace projektowe są prowadzone w oparciu o próbki gruntów, na budowie jest nadzór, który ma reagować jeśli warunki gruntowe są inne niż pokazały próbki - tak też się stało. W efekcie opracowany został projekt taki jaki zostałby opracowany gdybyśmy na etapie badań trafili w te słabsze miejsca - tak samo z kosztami. Badania z 2010 r. były podstawą opracowania dokumentacji projektowej, w tym projektu budowlanego stanowiącego załącznik do decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej (ZRID). Badania były aktualne. Aktualizacja badań nie była wymagana przepisami prawa. Zarówno Wojewoda Małopolski wydając decyzję ZRID w roku 2014, jak iMinister Infrastruktury i Rozwoju zmieniając decyzje ZRID w roku 2015 nie zakwestionował przedmiotowych badań.
W ocenie ZDMK podjęte działania były słuszne i wynikały z powszechnie przyjętego sposobu prowadzenia takich inwestycji. Podtrzymujemy stanowisko iż, nie było przesłanek, które mogłyby wskazywać, że należy zweryfikować badania stanowiące podstawę opracowania dokumentacji projektowej. Dopiero po rozpoczęciu budowy dało się to stwierdzić. Należy zwrócić uwagę, iż w oparciu o te same badania został zrealizowany pierwszy etap rozbudowy ulicy Igołomskiej, gdzie nie stwierdzono odmiennych warunków gruntowo-wodnych w stosunku do tych założonych w dokumentacji".

W ZUE zaznaczają natomiast, że zakończenie całej inwestycji planowane jest na marzec 2022r.

Oprócz dobudowy dodatkowych pasów ruchu (każdy po ok. 3,5 m.), na całym modernizowanym odcinku powstać mają ścieżki rowerowe oraz zatoki i przystanku autobusowe.

To już kolejny etap prac na ul. Igołomskiej. W 2016 roku przebudowane zostało m.in. skrzyżowania z ul. Brzeską. Ustawione zostały też nowe sygnalizacje świetlne.

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Wielkie opóźnienie w przebudowie ul. Igołomskiej. Jest stanowisko wykonawcy - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie