Kraków w oku Wielkiego Brata. Tysiące kamer w mieście

Piotr Ogórek
Kraków w oku kamer
Kraków w oku kamer Anna Kaczmarz
Udostępnij:
Władze miasta pracują nad rozbudową systemu monitoringu. Na razie marnie, bo doszło 16 kamer. Do końca stycznia 2017 r. mamy jednak poznać wykonawcę I etapu instalacji 200 kamer w mieście.

Krakowianie w referendum z 2014 r. opowiedzieli się za stworzeniem w mieście systemu monitoringu wizyjnego. Jak bardzo jest on potrzebny, pokazały niedawno Światowe Dni Młodzieży. Przedstawiciele służb zgodnie mówią, że podgląd z kamer pomógł im zapanować nad tłumami pielgrzymów.

Tymczasem budowa sieci kamer z prawdziwego zdarzenia wraz z Centrum Bezpieczeństwa i Monitoringu, które ma spinać cały system, idzie jak po grudzie. Do tej pory pojawiło się tylko 18 dodatkowych kamer. Jest szansa, że jednak coś się ruszy.

W lipcu zakończyły się prace nad koncepcją lokalizacji 200 nowych kamer, a do końca stycznia 2017 r. wyłoniony ma być wykonawca dla I etapu ich instalacji i budowy tzw. centrów oglądu. Koszty szacuje się na ok. 6 mln zł.

Tysiące kamer w mieście

Obecnie mamy w mieście kilka tysięcy kamer monitoringu, które nie są jednak powiązane żadnym systemem. Według informacji z Urzędu Miasta funkcjonuje 108 kamer miejskich (policja, straż miejska i Wydział Bezpieczeństwa i Zarządzania Kryzysowego), 321 kamer Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu, które służą głównie do nadzorowania ruchu, ponad 4000 kamer w pojazdach komunikacji publicznej i ponad 2500 w placówkach oświatowych.

- Aktualnie prowadzimy prace dla integracji danych z tych systemów - zapewnia Jan Machowski z biura prasowego UMK.

Tyle że większość tych kamer jest mało przydatnych dla policji. Mają po prostu zbyt małe możliwości techniczne, obraz jest słaby. Wśród tych, którymi dysponuje ZIKiT, tylko 154 to kamery obrotowe, a ok. 50 nieruchomo obserwuje przejścia podziemne. Reszta to tzw. wideodetektory, które służą do uruchamiania sygnalizacji świetlnej. Wszystkie kamery ZIKiT-u nagrywają tylko obraz, nie rejestrują dźwięku, tak samo, jak 18 kamer dodanych tuż przed ŚDM (na stałe pozostało 16 z nich).

ŚDM a monitoring

Jak bardzo potrzebny jest wspólny system monitoringu, pokazały zakończone niedawno ŚDM. Służby korzystały wtedy z kamer będących w gestii ZIKiT i chwaliły sobie to rozwiązanie - mimo że było tylko tymczasowe. Kamery ZIKiT nie są przystosowane do potrzeb policji .

- Możliwość podglądu sytuacji w mieście na bieżąco jest nie do przecenienia - mówił Bogdan Klimek, dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa UMK, na ostatnim posiedzeniu Komisji Praworządności, gdzie służby podsumowały ŚDM.

Czy to oznacza, że władze przygotują w końcu system monitoringu, którego mieszkańcy domagali się w referendum? Na razie udało się zainstalować tylko 16 wspomnianych kamer. Natomiast poreferendalny zespół ds. monitoringu rekomendował instalację 200 kolejnych, bardziej nowoczsnych, i stworzenie kilku tzw. centrów oglądowych. Raport nie uwzględniał Centrum Bezpieczeństwa i Monitoringu Miasta, które spinałoby cały system.

- Monitoring będziemy rozwijać ze względów bezpieczeństwa, ale także pod kątem sterowania i organizacji ruchu - mówi nam wiceprezydent miasta ds. inwestycji Tadeusz Trzmiel.

Potrzeba 31,6 mln zł

Na razie miasto w lipcu zakończyło prace nad koncepcją instalacji 200 kamer obrotowych i budowy mniejszych centrów oglądu. Dokładna lokalizacja kamer ma być określona do końca roku, a w styczniu poznamy wykonawcę pierwszego etapu. Miasto zapewnia też, że pracuje nad budową Centrum Bezpieczeństwa, które powstanie w ostatniej kolejności.

Do połowy listopada ma być gotowa koncepcja budowy Centrum Bezpieczeństwa. Będzie ono scalać nie tylko sieć monitoringu, ale będzie też siedzibą Zespołu Zarządzania Kryzysowego miasta, a korzystać z niego mają wszelkie służby. Szacuje się, że będzie miało powierzchnię 7,5 tys. mkw., a jego koszt wyniesie 31,6 mln zł.

- Po ocenie możliwości pozyskania pieniędzy na jego budowę, będziemy się zastanawiać nad umieszczeniem tej inwestycji już w budżecie na rok 2017 -przekonuje Tadeusz Trzmiel.

To optymistyczna deklaracja, tyle że wciąż nie wiadomo, skąd wziąć pieniądze.

- Mieliśmy partnerów w postaci chociażby policji, ale w tej chwilę troszkę zostaliśmy sami z finansowaniem. Może na etapie projektowania pozyskamy partnerów - ma nadzieję Tadeusz Trzmiel.

Policja oczywiście jest zainteresowana korzystaniem z moni-toringu i miejskiej sieci kamer. Czy będzie ją współfinansować? - W jakimś zakresie tak - słyszymy w komendzie wojewódzkiej.

Radny PiS Krzysztof Durek zwraca uwagę, że kamery ZIKiT służą tylko do kontroli i organizacji ruchu, ale przy niewielkim nakładzie finansowym można by ich użyć do innych funkcji.

- Jeśli wprowadzi się do nich opcję czytania tablic rejestracyjnych, to policja o wiele sprawniej będzie odzyskiwać skradzione auta - mówi Durek. - Najpierw unowocześnienie istniejących kamer, instalacja nowych i dopiero wtedy będzie można ruszyć z Centrum Bezpieczeństwa. Jestem pewien, że do końca tej kadencji centrum zacznie działać - mówi Durek.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mikołajów i Odessa bramą do Morza Czarnego

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie