Kraków. Urzędnicy wymyślili sobie "kwartał klimatyczny", czyli eko PR

Piotr Rąpalski
Piotr Rąpalski
"Klimatyczny kwartał” to przełomowy projekt urbanistyczny, który będzie realizowany w Krakowie. Obejmuje obszar ograniczony ulicami Dietla, Grzegórzecką, aleją Daszyńskiego i rzeką Wisłą. Ten ambitny, jak na polskie warunki, projekt wpisuje się w długofalowe działania Krakowa, związane z przeciwdziałaniem kryzysowi klimatycznemu" - napisali urzędnicy miejscy opisując swój nowy pomysł. Czy to jednak przypadkiem nie zabieg PR-owy? O co chodzi?

FLESZ - Polskie kopalnie w tarapatach

"Projekt „Klimatyczny kwartał” zakłada zintegrowanie zmian infrastrukturalnych obszaru Kazimierza i Grzegórzek tak, aby mieszkańcy mieli silniejszy wpływ na kształt swojej dzielnicy. Projekt ma również umożliwić realizowanie potrzeb życiowych mieszkańców tego rejonu na zasadzie tzw. miasta 15-minutowego – w bezpośrednim sąsiedztwie i bez konieczności zbędnych podróży."

Już dziś spod Hali Targowej w 15 minut dojdziemy do terenu zielonego (Planty), na pocztę i to główną, na plac targowy, czy do knajp Kazimierza. Znajdzie się też po drodze szkoła, przedszkole i jakiś urząd by załatwić ważną sprawę. Kazimierz i Grzegórzki łączy też od lat linia tramwajowa, więc można podjechać by w 15 minutach się wyrobić. Nic nowego tutaj urzędnicy nie proponują. Oczywiście, nowością dla kierowców będzie jeszcze większe ograniczenie ich wjazdu w ten rejon - co można wyczytać między wierszami.

"Działania te jednocześnie pozwolą zredukować emisję CO2, która negatywnie wpływa na nasze zdrowie i życie. Projekt ten koresponduje z innym obszarem poddawanym obecnie rewitalizacji – niedaleką Wesołą, gdzie na terenach poszpitalnych tworzone są nowe funkcje"

Wesoła nie jest poddawana rewitalizacji. Na razie poddawana jest konsultacjom społecznym i mieszkańcy już walczą o to by miasto nie wpakowało tam zbyt dużo zabudowy mieszkaniowej.

"– Chcielibyśmy, by przestrzenie miejskie stały się bardziej zrównoważone w dwóch kwestiach: adaptacji do zmian klimatycznych, dążenia do neutralności klimatycznej, by Kraków nie był tzw. wyspą ciepła i miasto nie wpływało negatywnie na środowisko, ale i dostosowania do sytuacji związanej z rozwojem Szybkiej Kolei Aglomeracyjnej i nowego przystanku, Kraków Grzegórzki SKA – mówi Andrzej Kulig, zastępca prezydenta ds. polityki społecznej i komunalnej."

„Klimatyczny kwartał” to początek zmian w myśleniu, planowaniu i kształtowaniu przestrzeni publicznej naszego miasta. Spróbujemy wspólnie zmienić otaczającą nas przestrzeń. Kraków w ostatnich latach bardzo silnie się rozwija, co z jednej strony gwarantuje mieszkańcom możliwość realizacji ich marzeń i ambicji, ale z drugiej powstają obawy o zachowanie tradycji i tożsamości miasta."

Rozwijał, czy zabudowywał, a teraz trzeba szukać miejsc gdzie można wpakować drzewo czy krzak, by było choć trochę zieleni? Nie ma już miejsca nawet na to? To tworzymy kwartały klimatyczne na papierze. Tak, budujemy linie tramwajowe, domykamy III obwodnicę. Teraz, bo najpierw trzeba było postawić dwa stadiony. Mamy Halę widowiskowo-sportową, która wraz z otoczeniem powinna też być centrum sportu, wypoczynku i rekreacji, a zaraz będzie spodkiem UFO, który przypadkowo wylądował wśród budowanych przy ul. Lema osiedli. Sytuacje ratuje Park Lotników, który jest tam od lat, wraz z Ogrodem Doświadczeń - ten się akurat udał. Centrum Kongresowe - też fajne, również udany projekt. Przyznaję. Plus też za to co zrobiono na Bagrach, nad Zalewem Nowohuckim i robi się w Przylasku Rusieckim. Jaki będzie finalnie Zakrzówek - zobaczymy dopiero w roku 2023. Ok, odleciałem z rejonu Kazimierza i Grzegórzek. Wracamy...

Do głównych zadań projektu „Klimatyczny kwartał” należą:

  • przywrócenie ulicy Józefa Dietla charakteru rezydencyjnego - już ograniczono przez nią przejazd aut, a po środku biegną planty gdzie można biegać i spacerować.
  • nowa rola ulicy Krakowskiej po remoncie - przecież już wyremontowana, sporo betonu, trochę drzew, trochę niedoróbek. Są sklepy, knajpy, jeździ tramwaj. Co tu więcej zmieniać?
  • rewitalizacja placu Wolnica - wyczekiwana od lat
  • stworzenie ulic-ogrodów - na razie hasło, zobaczymy o co dokładnie chodzi urzędnikom
  • przebudowa i rewitalizacja placu Nowego - wyczekiwania od lat
  • przebudowa i rewitalizacja ulicy Starowiślnej - trzeba, bo torowisko się sypie. Tam również planuje się od lat ograniczenia dla kierowców, więcej miejsca dla pieszych i rowerzystów. Nic nowego. A sklepy i knajpy są.
  • park Kolejowy i rowerostrada - w rejonie Zabłocia, park planowany odkąd rozpoczęto budowę wielkich estakad kolejowych. Ta już dawno zakończona, teren nadal nie służy mieszkańcom.
  • zielony plac Grzegórzecki SKA - w rejonie wiaduktu i hali targowej - planowany od lat, są piękne wizualizacje, zobaczymy jak będzie z realizacją. To, że trzeba tam posadzić też trochę drzew to nie wielkie odkrycie.

"Miasto wybrało pilotażowe projekty, które będą dobrym punktem wyjścia do działań systemowych. Obejmują one kwestie mobilności, jakości przestrzeni publicznej, zieleni i rewitalizacji."

Pilotażowe? To inwestycje, na które miasto czeka od lat, a nie jakiś pilotaż, który ma przenieść nas w XXII wiek

"– Bardzo ważnym elementem projektu jest efektywne współdziałanie wszystkich stron. Dlatego od początku dążymy do tego, aby proponowane rozwiązania wdrożyć przy pełnym zaangażowaniu mieszkańców, mając świadomość konieczności następujących zmian, ale także tak, aby spełniały one oczekiwania lokalnych społeczności – zaznacza Łukasz Franek, dyrektor Zarządu Transportu Publicznego."

Konsultacje z mieszkańcami trwają, to fakt. Pytanie czy urzędnicy finalnie wezmą zdanie mieszkańców pod uwagę.

Najważniejsze etapy projektu na lata 2021–2023:

  • identyfikacja potrzeb mieszkańców i przedsiębiorców
  • zebranie danych
  • badania społeczne
  • określenie założeń klimatycznych
  • warsztaty partycypacyjne
  • określenie funkcji wybranych placów i ulic
  • utrwalenie tożsamości
  • projektowanie
  • przebudowa infrastruktury
  • ocena osiągniętych rezultatów

Pięknie to urzędnicy rozpisali. Nas w sumie interesuje jednak tylko punkt przedostatni...
Ale jak widać poniżej nowy "pomysł" jest rozbudową wcześniejszego "projektu"...

– Pomysł powstania „Klimatycznego kwartału” jest konsekwencją działań realizowanych przez miasto w ramach projektu „Zeroemisyjny Kraków”. Pokazuje konieczność obszarowego, całościowego podejścia do problemu zmian klimatycznych – dodaje Andrzej Łazęcki, zastępca dyrektora Wydziału Gospodarki Komunalnej UMK.

A jakiś parking wielopoziomowy poza "kwartałem klimatycznym" by kierowcy mogli zostawić auta i wejść pieszo w ten raj lub podjechać tramwajem? Nic w tym temacie? Tak, wiemy, budowa parkingów w tym mieście leży i kwiczy...

I gdzieś znika tak "nieistotna" kwestia jak finansowanie. Skąd miasto chce wziąć na to pieniądze, szczególnie w dobie kryzysu związanego z pandemią? Zadłużone na ponad 2 mld zł, z kredytem za Trasę Łagiewnicką i kolejnymi nadchodzącymi za Pychowicką i Zwierzyniecką. I jest jeszcze trasa Balicka, ale ją w sumie zastępuje remontowana od 19 lat ulica Królowej Jadwigi, więc tu spieszyć się nie trzeba...

Dlatego też trudno nie odnieść wrażenia, że to cały kwartał, ale PR-owego szumu...

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Urzędnicy wymyślili sobie "kwartał klimatyczny", czyli eko PR - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie