Kraków. Tajemnicza wizyta dyrektora z wyrokiem w magistracie. Jan Tajster znów przybył do siedziby prezydenta [ZDJĘCIA]

Piotr Tymczak
Piotr Tymczak
Jan Tajster znów pojawił się w Urzędzie Miasta Krakowa.
Jan Tajster znów pojawił się w Urzędzie Miasta Krakowa. Andrzej Banaś
Udostępnij:
We wtorek (10 maja) po orzeczeniu sądu okazało się, że Jan Tajster, były dyrektor zarządu dróg, będzie musiał wrócić do więzienia jeszcze na cztery miesiące. W tym samy dniu odbyła się rozprawa w innym procesie, gdzie oskarżony jest również Jan Tajster i na świadka w tej sprawie sąd wezwał prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego. Pod koniec kwietnia w krakowskim magistracie doszło natomiast do awantury z udziałem Jana Tajstera i wiceprezydenta Krakowa Andrzeja Kuliga. Były dyrektor z wyrokiem znów przyszedł do magistratu w piątek 13 maja. Powód jego wizyty jest na razie owiany tajemnicą.

FLESZ - Kto kłamie, a kto mówi prawdę?

- Nic nie wiem o tej wizycie i jaki mógł być jej powód - komentuje Monika Chylaszek, rzeczniczka prezydenta Krakowa.

Na razie nie udało się nam skontaktować z Janem Tajsterem.

Przypomnijmy, że do awantury doszło po jego niedawnej wizycie w magistracie pod koniec kwietnia, kiedy to spotkał się z wiceprezydentem Andrzejem Kuligiem. Co ciekawe, do spotkania z Tajsterem miał zachęcać Andrzeja Kuliga prezydent Jacek Majchrowski. W urzędzie wyjaśniano, że do spotkania doszło, bowiem Jan Tajster zapowiedział, że chce przekazać informacje dotyczące spraw pionu, którymi zajmuje się prezydent Kulig.

Z kolei były szef zarządu dróg twierdzi, że to Andrzej Kulig zadzwonił z propozycją spotkania. Według Jana Tajstera skończyło się ono szarpaniną i wyzwiskami. "Kiedy nasze spotkanie dobiegało końca, u Pana Andrzeja Kuliga nastąpił wybuch agresji z użyciem przemocy fizycznej, naruszeniem nietykalności osobistej – cielesnej, i epitetami „wyp....”, „wynocha stąd”, "ty kryminalisto”. Szarpiąc, wypchnął mnie z gabinetu i sekretariatu na korytarz" – napisał w liście do prezydenta Krakowa Jan Tajster.

Z kolei wiceprezydent zapewnia, że wyprosił swojego gościa z gabinetu, ponieważ ten snuł teorie spiskowe. Andrzej Kulig twierdzi też, że nie był agresywny wobec swego gościa. Tajster zgłosił sprawę na policję, a ta skierowała ją do prokuratury. Teraz znów przekroczył próg krakowskiego magistratu...

67-letni Jan Tajster były dyrektor Zarządu Dróg i Komunikacji w 2019 r. został prawomocnie skazany na 2 lata więzienia, grzywnę i pięcioletni zakaz zajmowania stanowisk publicznych za ustawianie przetargów na organizacje ruchu podczas wizyty papieża Benedykta i na renowację reliktów architektonicznych w podziemiach Rynku Głównego. Sąd pierwszej jak i drugiej instancji uznały, że Jan Tajster wraz z innymi urzędnikami nadużył swoich uprawnień. Skazany miał wskazywać na wykonawców, którzy mają wygrać przetargi, ustalał z nimi wynagrodzenie za prace.

Okazało się jednak, ze prawomocny wyrok nie kończy sprawy. Tajster złożył kasację do Sądu Najwyższego podnosząc, że oba krakowskiej sądy wydały wyroki skazujące błędnie twierdząc, że w chwili ogłaszania orzeczeń był on osobą karalną. Sąd Najwyższy ustalił jednak, że nie miał on wtedy statusu osoby karalnej ponieważ nastąpiło zatarcie jego poprzednich wyroków.

Po tym jak Sąd Najwyższy skierował sprawę wyroku Jana Tajstera do ponownego rozpoznania, sąd okręgowy wymierzył mu karę 1 roku i 10 miesięcy więzienia za ustawianie przetargów, czyli o dwa miesiące mniej niż poprzedni sąd. Oznacza to, że były szef ZIKiT będzie musiał wrócić do więzienia jeszcze na cztery miesiące, ponieważ wcześniej osiedział 1 rok i 6 miesięcy kary.

W wtorek (10 maja) w sądzie odbyła się również rozprawa w innym procesie, w którym oskarżony jest również Jan Tajster. Rozprawa była o tyle ciekawa, że zeznawał w niej prezydent Krakowa Jacek Majchrowski. Proces dotyczy nieprawidłowości przy budowy ul. Lema i drogi technicznej do Tauron Areny,

Według śledczych, którzy akt oskarżenia przesłali do sądu w 2015 r. InterBud nie skończył nawet projektu (nie mówiąc o pozostałych etapach), a ZDiT, któremu szefował Jan Tajster, zapłacił tej firmie 1,4 mln zł.

Według śledczych, mimo że wykonawca nie zrealizował wymaganych umową projektów, Jan Tajster podjął decyzję o wypłacie wykonawcy kwoty przewyższającej łączną wartość wszystkich prac projektowych, do których wykonawca się zobowiązał.

W pewnym momencie rozprawy Jan Tajster poprosił o 5 minut przerwy, oświadczając, że później chciałby zadać jeszcze kilka pytać prezydentowi, co może potrwać około godziny. Jacek Majchrowski poprosił wtedy o przełożenie pytań na rozprawę w innym terminie. Sąd zgodził się. Kiedy prezydent opuścił salę rozpraw, Jan Tajster wyszedł za nim i panowie zdążyli zamienić ze sobą kilka słów na korytarzu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Tajemnicza wizyta dyrektora z wyrokiem w magistracie. Jan Tajster znów przybył do siedziby prezydenta [ZDJĘCIA] - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie