Kraków. Rozpoczęli rozbierać wiadukt nad ulicą Grzegórzecką. Mieszkańcy protestują [ZDJĘCIA]

Piotr Tymczak
Piotr Tymczak
PKP Polskie Linie Kolejowe rozpoczęły rozbiórkę historycznego wiaduktu nad ul. Grzegórzecką. Mieszkańcy protestują przeciwko takiemu traktowaniu tego obiektu, który do niedawna był zabytkiem.
PKP Polskie Linie Kolejowe rozpoczęły rozbiórkę historycznego wiaduktu nad ul. Grzegórzecką. Mieszkańcy protestują przeciwko takiemu traktowaniu tego obiektu, który do niedawna był zabytkiem. Marcin Banasik
Udostępnij:
PKP Polskie Linie Kolejowe rozpoczęły rozbiórkę wiaduktu nad ul. Grzegórzecką. Prace są prowadzone w ramach rozbudowy linii kolejowej przez centrum, głównie z myślą o rozwoju kolei aglomeracyjnej. Mieszkańcy protestują przeciwko takiemu traktowaniu historycznego obiektu i podpisują się pod internetową petycją w tej sprawie.

Kraków. Rozbiórka zabytkowego wiaduktu nad Grzegórzecką

- Ruszyła przebudowa historycznej części wiaduktu nad ulicą Grzegórzecką. W pierwszych tygodniach wykonawcy koncentrować się będą na pracach w górnej części obiektu. Później roboty przeniosą się na poziom ulicy i wymagać będą zmian w organizacji ruchu pieszych, tramwajów i samochodów. Szczegółową informację o organizacji ruchu podamy z wyprzedzeniem - informują w PKP PLK.

W związku z rozpoczęciem prac z inicjatywy mieszkańców w czwartek (25 listopada) w internecie pojawiła się petycja przeciwko rozbiórce wiaduktu. Inicjatorzy zaplanowali zbiórkę podpisów w ciągu jednego dnia, tak by szybko przekazać petycję PKP PLK. Wciąż liczą na to, że kolejarze wstrzymają prace i uda się uratować historyczny obiekt.

"Działania rozpoczęte 23 listopada br. podjęto z pełną premedytacją i świadomością, że w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego wciąż toczy się postępowanie, które ma rozstrzygnąć kwestię pozostawienia wiaduktu w rejestrze zabytków. Dlatego apelujemy o powrót do konstruktywnego dialogu w celu znalezienia kompromisowego rozwiązania" - zaznaczyli autorzy petycji.

Jan Kłapa, jeden z inicjatorów petycji, komentuje: - Nie próbowano przekonać opinii publicznej, przy pomocy analiz i ekspertyz, że przyjęte rozwiązanie zakładające wyburzenie wiaduktu jest bezalternatywne. De facto istniały projekty w których inwestycja nie oznaczałaby wyburzenia wiaduktu, lecz PKP widocznie uznał je za zbyt drogie i zbyt kłopotliwe. Przy czym nie zapoznano opinii publicznej z konkretną wyceną poszczególnych rozwiązań. Zresztą błędem jest przyjęcie, że tak dalece oddziałującą na tkankę miejską decyzję o losie unikalnego wiaduktu można sprowadzić wyłącznie do kwestii pieniędzy. PKP nie przekonało mieszkańców, że rzeczywiście rozwiązania kompromisowe są wykluczone, dlatego mamy prawo przypuszczać, że można jednak uratować wiadukt w całości, albo chociaż w części, przy zastosowaniu innych metod, np. nadbudowy nad wiaduktem konstrukcji, po której jeździłyby pociągi.

Jan Kłapa zwraca uwagę, że w decyzji uchylającej wpis wiaduktu do rejestru zabytków zaznaczono, iż koszt realizacji prac wynikających z decyzji małopolskiego konserwatora zabytków dotyczącej zachowania obiektu to kwota 80-90 mln zł, natomiast koszt realizacji prac polegających na demontażu i późniejszej jego odbudowie to ok. 35-50 mln zł.

Przypomnijmy, że przebudowa wiaduktu (powstał w latach 1861-63) jest częścią gigantycznej inwestycji PKP PLK za ponad 1 mld zł. W ramach zadania powstają m.in. estakady kolejowe między ul. Kopernika i Miodową, przystanek Kraków Grzegórzki, budowane są też nowe mosty nad Wisłą.

Plan był taki, że zabytek zostanie zachowany, a jego konstrukcja zostanie wzmocniona. Podczas prac okazało się jednak, iż trudno podjąć decyzję, by wprowadzić takie rozwiązanie i dzięki niemu w przyszłości zagwarantować bezpieczeństwo pasażerom. Problem z wiaduktem opóźniał całą inwestycję. PKP PLK zwróciło się więc do władz konserwatorskich o wykreślenie zabytku z rejestru „z uwagi na ważny interes państwa”. Wpis do rejestru uchyliła 1 września br. decyzja ministerialna.

Na początku listopada wiceminister kultury i generalny konserwator zabytków Magdalena Gawin podjęła jednak decyzję o wznowieniu postępowania w tej sprawie i zwróciła się o opinię do specjalisty z Politechniki Wrocławskiej. W PKP PLK wyjaśniają, że poznali treść tej opinii i na tej podstawie postanowili rozpocząć demontaż wiaduktu, by go później odbudować we wzmocnionej formie – chodzi o prace od strony ul. Dietla, które mają potrwać ok. 15 miesięcy.

Przypomnijmy, że w ramach prac dotyczących wiaduktu od strony Hali Targowej dobudowano nową część dla nowej pary torów. Z tej strony zdemontowano elewację historycznego obiektu, dobudowano nowy fragment, a następnie zajęto się odtworzeniem ściany wiaduktu.

Q&A z Robertem Kubicą

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Rozpoczęli rozbierać wiadukt nad ulicą Grzegórzecką. Mieszkańcy protestują [ZDJĘCIA] - Gazeta Krakowska

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Grzegórzecki
Smutno patrzeć. Nie zbombardowali w 1939 Niemcy, w 1945 Rosjanie. Bombardują Kraków Polacy.
Dodaj ogłoszenie