Kraków. Przejście przy Dworcu Głównym przecieka. Dlaczego? Tego nie wie nikt

Bartosz Dybała
Bartosz Dybała
Łączące Planty z placem Jana Nowaka-Jeziorańskiego przejście podziemne przecieka. Kupcy coraz bardziej narzekają na warunki pracy. Firma, która zarządza przejściem, twierdzi, że problem pojawił się po przebudowie pobliskiego skrzyżowania. W Zarządzie Dróg Miasta Krakowa chcą, by wykonawca inwestycji go rozwiązał. Jednak ten zapewnia, że żadnych błędów nie popełnił.

FLESZ - W czasach koronawirusa jesteśmy lepsi, bardziej empatyczni

Łączące Planty z placem Jana Nowaka-Jeziorańskiego przejście podziemne powinno być wizytówką miasta. Codziennie przechodzą tamtędy tysiące mieszkańców i turystów, zmierzających do Galerii Krakowskiej, połączonej z Dworcem Głównym.

Tymczasem kupcy, którzy sprzedają tam pamiątki oraz obuwie, coraz bardziej narzekają na warunki pracy. Chodzi przede wszystkim o przeciekający strop i panujący w przejściu brud, ale również unoszący się nieprzyjemny zapach, odczuwalny szczególnie w ciepłe dni.

Sprzedawcy nie podają imion i nazwisk, ponieważ obawiają się ewentualnych konsekwencji ze strony zarządzających przejściem. W rozmowach z nami nie ukrywali, że w wielu miejscach wymaga ono remontu.

Ich problemami zainteresowało się Stowarzyszenie Kraków dla Mieszkańców. - Wody opadowe wdzierają się do wnętrza tunelu, a także przeciekają poprzez poszycie stropu. Nadto tunel nie jest wyposażony we właściwą wentylację, co skutkuje długotrwałym unoszeniem się nieprzyjemnego zapachu wewnątrz tunelu - podkreślają jego przedstawiciele w piśmie do Zarządu Dróg Miasta Krakowa.

Przejście podziemne jest długie na ponad 130 metrów, a na jego terenie znajdują się cztery wyspy handlowe, toalety publiczne oraz osiemnaście pomieszczeń handlowych.

Zostało przebudowane w 2012 roku, a w ramach przeprowadzonych prac wybudowano nowe lokale dla kupców. Zmienił się również wystrój wnętrza w przejściu podziemnym. Całość robót kosztowała ponad 2,5 mln złotych, a sfinansowało je konsorcjum firm Fortunet Robert Dulba oraz Atia.

Przedstawiciele drugiej z firm przekonują, że problem przecieków i zamoknięć w tunelu przejścia pojawił się po przeprowadzonej w 2017 roku gminnej inwestycji. Chodzi o przebudowę skrzyżowania ulic Basztowej, Lubicz, Pawiej i Westerplatte.

- Były to prace prowadzone nie w samym przejściu podziemnym, lecz nad nim. W inwestycji tej nie brała udziału nasza spółka. Do czasu przebudowy węzła komunikacyjnego nie występowały żadne problemy z zaciekami czy zamakaniem. Spółka zgłaszała problemy, które wystąpiły po przeprowadzeniu tych prac gminie jako inwestorowi prowadzącemu te prace - przekonuje w odpowiedziach na nasze pytania Atia.

W Zarządzie Dróg Miasta Krakowa dostrzegają problem przeciekania wody do tunelu. - Sprawdzamy, jak go rozwiązać - informowali nas z początkiem marca urzędnicy. Gdy po kilku tygodniach zaczęliśmy dopytywać o sprawę, w ZDMK stwierdzili, że jego pracownicy ponownie przeanalizowali zgłoszenia o przeciekach oraz dokumenty.

- Ostatecznie uznaliśmy, że przecieki powinny być naprawione w ramach gwarancji przez wykonawcę przebudowy skrzyżowania. W związku z powyższym wystosowaliśmy pismo do wykonawcy przebudowy ul. Basztowej do podjęcia działań naprawczych w ramach udzielonej gwarancji - przekazało nam biuro prasowe Zarządu Dróg Miasta Krakowa.

- Czekamy na ustosunkowanie się wykonawcy do naszych roszczeń gwarancyjnych, ale mamy też świadomość, że z uwagi na niepewną sytuację epidemiologiczną, rozpoczęcie prac może być przesunięte w czasie - dodali urzędnicy.

Generalnym wykonawcą było konsorcjum firm z ZUE jako liderem. W firmie poinformowano nas, że w ramach inwestycji ZUE wyremontowało torowisko tramwajowe, również nad częścią przejścia podziemnego. - Po wykonanych pracach rozbiórkowych torowiska, jezdni i podbudów, zamawiający dokonał oceny warstwy ochronnej hydroizolacji płyty przejścia podziemnego. Nie stwierdził żadnych uszkodzeń i ocenił ją jako dobrą - przekazano nam w ZUE.

Przedstawiciele firmy zapewnili, że podczas robót nie zostały popełnione żadne błędy, "które spowodowałyby przecieki w przejściu podziemnym".

- Wykonawca na etapie realizacji inwestycji zgłaszał do Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu uwagi odnośnie nieszczelności konstrukcji przejścia podziemnego, zwłaszcza w rejonie Hotelu Polonia. Istniejące tam rozwiązanie doprowadziło do zalania jednego z lokali w przejściu podziemnym (Awiteks) podczas ulewy w 2017 r. Zamawiający po dokonaniu oceny stanu izolacji uznał ją jednak za prawidłową i nie widział potrzeby wykonywania jakichkolwiek innych prac poza opisanymi wyżej - przekazano nam w ZUE.

- Przecieki nie zostały spowodowane działaniem wykonawcy i prace naprawcze z tym związane nie są objęte naszą gwarancją - skwitowali przedstawiciele firmy.

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Przejście przy Dworcu Głównym przecieka. Dlaczego? Tego nie wie nikt - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie