Kraków. Niekończący się problem z deskorolkarzami na placu Matejki. Rozwiąże go regulamin?

Małgorzata Mrowiec
Małgorzata Mrowiec
Plac Matejki to miejsce szczególne
Plac Matejki to miejsce szczególne Andrzej Banaś
Radni Dzielnicy I Stare Miasto chcą, by plac Matejki miał swój regulamin. Podjęli właśnie uchwałę, w której wnioskują do Rady Miasta o jego przygotowanie i uchwalenie. Pojawienie się regulaminu miałoby ostatecznie uciąć problem z jazdą na rolkach, deskorolkach, rowerach BMX i hulajnogach po placu oraz pomniku Grunwaldzkim, który się na nim znajduje. Miłośnicy takich sportów - na co są powracające skargi - uszkadzają płytę placu i pomnik, a także zatruwają życie mieszkańcom wielogodzinnym łomotem kółek o kamienną nawierzchnię.

FLESZ - Pensje posłów wyższe niż sądzimy. Dzięki dodatkom

Problem z deskorolkarzami na placu Matejki istnieje od lat i dzielnica Stare Miasto nie pierwszy raz próbuje się z nim zmierzyć. A jest to - obok placu Marii Magdaleny - ulubione miejsce w centrum do jazdy i ćwiczenia ewolucji dla młodych ludzi. Deskorolkarze plac Matejki traktują praktycznie jak skatepark. Zresztą nie tylko sam plac, również stojący na nim pomnik Grunwaldzki, a bywają widywani nawet na tutejszym Grobie Nieznanego Żołnierza.

- Ten problem raz bywał mniejszy, raz się nasilał. Z jednej strony chodzi o niszczenie nawierzchni i pomnika - bo przecież jak się po nich jeździ, skacze, uderza kółkami, to są porysowane, uszczerbione, uszkodzone. A z drugiej strony o hałas, ponieważ przychodzi tam nie jeden deskorolkarz, tylko zawsze kilku, a do tego są na placu po kilka godzin - mówi Barbara Zarzycka-Rzeźnik, przewodnicząca komisji praworządności i porządku publicznego Dzielnicy I.

W uzasadnieniu uchwały, w której radni domagają się uchwalenia regulaminu placu, pojawia się przypomnienie, że jest to miejsce wyjątkowe. Na placu Matejki w 1910 roku, w 500. rocznicę zwycięstwa polskiego oręża w bitwie pod Grunwaldem, odsłonięto pomnik króla Władysława II Jagiełły, fundacji Ignacego Paderewskiego. Został zniszczony w czasie II wojny przez niemieckich okupantów, a w 1976 r. zrekonstruowany. Z kolei w 1925 r. przed monumentem powstał Grób Nieznanego Żołnierza. Na placu odbywają się oficjalne państwowe uroczystości, a z drugiej jego części, z zieleńcami i ławkami, korzystają mieszkańcy i turyści. Podkreślono reprezentacyjny i zabytkowy charakter tego miejsca.

- Ten plac to szczególne miejsce pamięci. I jeżeli mamy stale informacje od mieszkańców, że to miejsce jest niszczone, a jednocześnie służby nie są w stanie tego ukrócić, to uważam, że powinniśmy zapewnić odpowiednią ochronę tego miejsca wszelkimi dostępnymi środkami - słyszymy od Grzegorza Sobola z Dzielnicy I, który przygotował tekst uchwały.

Nie jest to pierwsza uchwała dzielnicy w sprawie pl. Matejki i miłośników tzw. skateboardingu. Ponad 7 lat temu radni dzielnicy Stare Miasto domagali się wprowadzenia na placu znaków zakazu jazdy na rolkach, deskorolkach i rowerach BMX. Jednak nigdy do tego nie doszło, a przedstawiciel ówczesnego zarządu dróg komentował wtedy w prasie: "Plac z założenia jest dostępny dla wszystkich. Jeżeli ktoś zakłóca na nim porządek, albo powoduje zniszczenia, to są służby, takie jak straż miejska, którym należy takie zachowania zgłaszać. Nie istnieje natomiast taki znak, który zakazywałby jazdy na deskorolkach".

Pandemia koronawirusa i lockdowny chwilowo wyciszyły problem z jeżdżącymi i skaczącymi po placu Matejki, bo przestali się tam pojawiać. Ale teraz do radnych dzielnicy znów zaczęły docierać zgłoszenia i skargi mieszkańców w tej sprawie. Zresztą nie tylko do radnych. Jak przekazuje nam Edyta Ćwiklik ze Straży Miejskiej Miasta Krakowa, w tym roku do SM wpłynęło już 11 zgłoszeń dotyczących młodych osób jeżdżących na deskorolkach wokół pomnika Grunwaldzkiego. - Strażnicy nie stwierdzili żadnych wykroczeń (obecny stan prawny nie zabrania korzystania z deskorolek na terenach publicznych) ani uszkodzeń pomnika - dodaje przedstawicielka SM. - W większości przypadków interwencje kończyły się rozmową strażników z młodzieżą, która oddalała się z tego miejsca.

Również krakowska policja ma pojedyncze zgłoszenia dotyczące deskorolkarzy na pl. Matejki.

- Zaprosiliśmy ostatnio na posiedzenie komisji praworządności strażnika miejskiego. On wyjaśnił nam, że jeżeli ktoś tylko jeździ po placu albo skacze na deskorolce, hulajnodze, rowerze - to nie narusza prawa, nie jest to wykroczenie. Służby w takiej sytuacji są bezsilne. Jedynym sposobem jest przygotowanie i wprowadzenie regulaminu placu, a wtedy straż miejska będzie mogła egzekwować zakazy, które będą w nim zawarte - tłumaczy Grzegorz Sobol.

Radny "jedynki" podkreśla, że powstanie regulaminu powinny poprzedzić konsultacje, rozmowy z mieszkańcami. Przedstawiciele dzielnicy zauważają, że regulamin być może powinien też zawierać zapisy, które wyeliminują inną bolączkę tego placu, która pojawia się latem: okupowanie go przez bezdomnych. Widok osób śpiących na ławkach, a także ślady i zapach moczu na placu nie są rzadkością. - Centrum Krakowa, miejsce znane i znaczące, a niestety bywa antywizytówką miasta - kwituje Barbara Zarzycka-Rzeźnik.

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Niekończący się problem z deskorolkarzami na placu Matejki. Rozwiąże go regulamin? - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie