Kraków. Manifestacja przed krakowską siedzibą PiS. "Żyjemy w kraju, w którym kobiety boją się zachodzić w ciążę"

Bartosz Dybała
Bartosz Dybała
Udostępnij:
- Zakaz aborcji zabija nas po kolei - twierdzą przedstawicielki Strajku Kobiet, które w czwartek wieczorem pojawiły się pod krakowską siedzibą Prawa i Sprawiedliwości. Manifestacja miała związek ze śmiercią Agnieszki T. z Częstochowy. Rodzina zmarłej pacjentki oskarża lekarzy o to, że nie usunęli oni na czas martwego płodu, co doprowadziło w efekcie do sepsy i śmierci kobiety. - Ani jednej więcej, ani jednej więcej - skandowali uczestnicy, których zebrało się kilkadziesiąt osób.

FLESZ - Szkoły wracają częściowo do nauki zdalnej

- Wczoraj zmarła Agnieszka, kolejna ofiara tego, co PiS robi od lat. Robi to na rozkaz Kościoła. W przypadku Agnieszki lekarze czekali z zabiegiem aborcji, ponieważ drugi płód żył. Kiedy obumarł drugi, dalej czekali - mówiła jedna z uczestniczek manifestacji pod siedzibą PiS. - Protestujemy od lat i nadal będziemy protestować. Nie przestawajcie walczyć. Będziemy protestować dla siebie i dla innych. Każdą z nas może spotkać to, co Agnieszkę. Żyjemy w kraju, w którym kobiety boją się zachodzić w ciążę - dodała uczestniczka.

- Macie krew na rękach, macie krew na rękach - skandowano. - Umarła Iza, umarła Agnieszka. Umierają też osoby LGBT, zaszczute przez to, co robi władza - mówiła jedna z kobiet. Przypomniała, że zbierane są podpisy pod projektem ustawy o legalnej aborcji.

- Solidarność naszą siłą! - skandowano.

Manifestujący przy Retoryka mieli przy sobie transparenty. "PiS, ciągle wam mało śmierci?" - głosi jeden z nich. "Czyjaś religia nie może nakazywać nam, co mamy robić" - głosi kolejny.

Śmierć Agnieszki

Manifestacja Strajku Kobiet ma związek ze śmiercią Agnieszki T. z Częstochowy. O sprawie szeroko pisał "Dziennik Zachodni". Rodzina zmarłej pacjentki oskarża lekarzy o to, że nie usunęli oni na czas martwego płodu, co doprowadziło w efekcie do sepsy i śmierci kobiety po kilku tygodniach od usunięcia ciąży. - Ponownie zginęła ciężarna, niewinna, młoda kobieta, matka i żona, osieracając 3 dzieci - pisze w apelu rodzina, która oskarża lekarzy o zbyt późne usunięcie ciąży. - Podkreślamy, iż personel Szpitala podjął wszystkie możliwe i wymagane działania, które miały na celu ratowanie życia dzieci oraz pacjentki. Wskazujemy, iż na postępowanie lekarzy nie wpływało nic innego, poza względami medycznymi i troską o pacjentkę i jej dzieci - informuje z kolei dyrekcja Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego.

Ogólnopolski Strajk Kobiet w mocnych słowach zareagował na śmierć kobiety. "Kolejna ofiara pisowskich morderców kobiet, kolejna ofiara zakazu aborcji" - napisały aktywistki.

Czy ktoś zawinił w sprawie Agnieszki, wyjaśni wszczęte już prokuratorskie śledztwo.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Manifestacja przed krakowską siedzibą PiS. "Żyjemy w kraju, w którym kobiety boją się zachodzić w ciążę" - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie