Kraków. Łąki albo beton. Na Klinach powstanie użytek ekologiczny, a jeśli nie, to teren zostanie zabudowany [ZDJĘCIA]

OPRAC.:
Piotr Ogórek
Piotr Ogórek
Południowe rejony Klinów to rozległy teren, w większości wciąż jeszcze zielony. Jeśli nie powstanie tam użytek ekologiczny, to teren będzie można zabudować Andrzej Banas
W sierpniu 2018 roku rada miasta Krakowa zobowiązała prezydenta Jacka Majchrowskiego do utworzenia użytku ekologicznego na Klinach, co chroniłoby teren przed zabudową. Prezydent, po wykonaniu inwentaryzacji przyrodniczej, jest niechętny tworzeniu użytku. Za użytkiem opowiadają się radni, choć nie są zgodni co do jego wielkości. O jego powstaniu zdecyduje zespół w ramach komisji planowania przestrzennego.

FLESZ - Koronawirus uderzył w rynek najmu mieszkań

Stanowisko prezydenta Jacka Majchrowskiego i jego urzędników jest dość jasne - tworzenie użytku ekologicznego na Klinach jest ryzykowne, bo rodzi podstawy do wypłacania wielomilionowych roszczeń od właścicieli gruntów, głównie deweloperów. Już teraz jeden z nich szacuje, że ewentualne odszkodowania po ustanowieniu użytku mogą wynieść ok. 100 mln zł.

Tereny południowych Klinów, pomiędzy obecną zabudową mieszkaniową a południową obwodnicą Krakowa, choć są terenami zielonymi pełnymi łąk i drzew, to w obowiązujących tam dwóch planach miejscowych (Kliny Południe i Kliny-Gadomskiego II) są przeznaczone do zabudowy. Ustalenie użytku ekologicznego, który wyklucza zabudowę, daje podstawy do sporych roszczeń finansowych.

Zabudowa, czy użytek ekologiczny? Zdecydują radni

O tym, czy na Klinach powstanie użytek ekologiczny. Jeśli prezydent nie podejmie dalszych działań, to radni mogą przygotować własną uchwałę w tej sprawie. Najpewniej zajmie się tym zespół w ramach komisji planowania przestrzennego rady miasta.

- Będę w tej sprawie składał wniosek do przewodniczącego rady miasta. To najszybsza droga, bo to tematyka prac komisji - mówi nam Grzegorz Stawowy (KO), przewodniczący komisji. Zespół ds. użytku na Klinach pracowałby więc w ramach komisji planowania, w takim samym składzie, ale w pracach mogliby brać również inni radni. - Komisja ma o wiele większe możliwości wzywania urzędników na swoje obrady - tłumaczy radny Stawowy.

Radni Krakowa w większości są za utworzeniem użytku, ale kwestią sporną jest jego rozmiar. Część radnych, m.in. z klubu Kraków dla Mieszkańców, chciałaby, aby użytek objął obszar blisko 60 hektarów. Inni radni opowiadają się za tym, aby użytkiem objąć najcenniejsze przyrodniczo tereny, w tym 7 hektarów, które i tak należy do miasta.

W sumie na terenie potencjalnego użytku znajdują się trzy obszary. Jeden z nich należy w większości do PFR Nieruchomości (spółka realizująca rządowy program Mieszkanie Plus). Jak mówi radny Stawowy, "to jeden z podmiotów, z którymi można się dogadać" w sprawie wydzielenia terenów zielonych. To teren w zachodnio-południowej części Klinów, na obszarze planu miejscowego Kliny Południe.

Kolejny obszar to w całości tereny należące do miasta (na południe od ulic Radnickiego i Gadomskiego, w sumie ok. 7 ha), więc nie ma problemu, aby zachować tam zieleń.

Pozostały obszar, pomiędzy dwoma powyższymi, to tereny należące kiedyś do Leoparda, głośnej firmy deweloperskiej, która upadła. Aktualnie znajduje się on w rękach syndyka upadłościowego, który grunty najpewniej zamierza sprzedać.

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków. Łąki albo beton. Na Klinach powstanie użytek ekologiczny, a jeśli nie, to teren zostanie zabudowany [ZDJĘCIA] - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie