Kraków kontra wirus. Na ulicach pusto. W MPK zdarza się tłok

Piotr Ogórek
Piotr Ogórek
Piotr Tymczak
Piotr Tymczak
Środa 25 marca - pierwszy dzień w Krakowie obowiązywania nowych obostrzeń w związku z koronawirusem Andrzej Banaś/Polskapress
Zakaz zgromadzeń powyżej dwóch osób, ograniczenie o połowę liczby pasażerów w tramwajach i autobusach. To nowe obostrzenia wprowadzone przez rząd w walce z epidemią koronawirusa. Wszystko po to, aby jak najbardziej ograniczyć kontakty międzyludzkie. Jak nowe rozwiązania działają w praktyce? Większość mieszkańców stara się do nich dostosowywać. Podobnie jak urzędnicy i służby, którzy działają nieco po omacku, bo rząd nie daje precyzyjnych narzędzi.

FLESZ - Koronawirus. Część sklepów zamknięta

We wtorek 24 marca wprowadzono dalsze obostrzenia w przemieszczaniu się, celem ograniczania epidemii koronawirusa. Wszyscy mają pozostać w domach. Wyjątek będzie stanowić droga do pracy, wolontariat w walce z koronawirusem oraz załatwianie niezbędnych spraw życiowych, jak wyjście z psem na spacer, wizyty w sklepie, aptece czy przychodni.

Ograniczenia będą też obowiązywać w transporcie zbiorowym, pasażerowie mają podróżować z zachowaniem jednego wolnego miejsca - jeśli miejsc siedzących w pojeździe jest 70, to na jego pokładzie może znajdować się maksymalnie 35 osób.

Prezydent apeluje do mieszkańców

Tyle teoria. A jak wygląda to w praktyce na przykładzie Krakowa? - Robimy wszystko, żeby się dostosować do wytycznych, zwłaszcza w funkcjonowaniu komunikacji miejskiej. Służby wykonują swoje zdania, ale wiele zależy od dyscypliny mieszkańców – mówi Monika Chylaszek, rzeczniczka Jacka Majchrowskiego.

Sam prezydent w nagraniu do mieszkańców apeluje o odpowiedzialną postawę, poważne traktowanie zaleceń służb sanitarnych i pozostawanie w domach.

Pasażer jeden za drugim, a w 125 ścisk

Najtrudniej było podejść do kwestii ograniczenia liczby osób w pojazdach komunikacji miejskiej. W środę rano, choć sporo autobusów i tramwajów było pustych, to zdarzały się osoby siedzące jedna przed drugą. Problem jest na liniach, które kursują w rejony zakładów pracy, gdzie wciąż pracuje większość załogi. Tam autobusy potrafią być zapełnione, jak w normalnych godzinach szczytu przed koronawirusem. Tak było chociażby w środę w linii 125, co zobrazowała Platforma Komunikacyjna Krakowa na Facebooku. Widać duży ścisk, który raczej nie pomaga w ochronie przed wirusem.



- Jeszcze w środę na linię 125 wysłaliśmy dodatkowe cztery autobusy - mówi Sebastian Kowal z Zarządu Transportu Publicznego. Urzędnicy apelują, aby zgłaszać im drogą mailową wszelkie przepełnione kursy (sekretariat@ztp.krakow.pl). Proszą przy tym o wyraźne zdjęcia, żeby nie było kłopotów ze zdiagnozowaniem problemu.

Policja w środę kontrolowała 14 punktów – osiem przystanków komunikacji miejskiej i sześć międzymiastowej (głównie busy). W tym drugim przypadku jest prościej, bo busy są mniejsze. W przypadku miejskich autobusów, jeśli pojawiła się zbyt duża liczba pasażerów, policja informowała kierowcę, który zgłaszał zapotrzebowanie na dodatkowy autobus, a pasażerowie byli proszeni o cierpliwość.

- W środę kilka razy musieliśmy dosłać dodatkowy autobus - mówi nam Marek Gancarczyk, rzecznik MPK. W newralgicznych punktach, jak Szpital Uniwersytecki, rondo Grunwaldzkie, czy Mogilskie obecni byli inspektorzy MPK, którzy nadzorowali sytuację.

Od środy na pojazdach miejskiego transportu pojawiają się naklejki z liczbą dostępnych miejsc. Do czwartku mają być umieszczone na każdych drzwiach ok. 700 autobusów i ok. 300 tramwajów. Od czwartku gotowych ma być nawet 20 tramwajów i 50 autobusów dostępnych każdego dnia do wykorzystania na tych liniach, gdzie pasażerów pojawi się więcej niż dostępna liczba miejsc w pojeździe.

Policja na razie poucza, mandatów jeszcze nie ma

Co z kontrolą zgromadzeń powyżej dwóch osób? W innych miastach posypały się już mandaty. W Krakowie służby na razie starają się informować przechodniów i mieszkańców o nowej sytuacji. Generalnie przypadków, gdzie pojawia się więcej niż dwie osoby naraz, było bardzo mało.

- To pierwszy dzień nowych przepisów. To nie jest jeszcze czas stosowania kar. Gdy policjanci będą widzieć większe grupy, będą podchodzić i starać się wyjaśnić co jest powodem zgromadzenia – mówi Sebastian Gleń, rzecznik małopolskiej policji. Jak dodaje, do tej pory społeczeństwo w większości respektuje zakazy i nakazy w związku z koronawirusem, więc i z nowymi powinno być w porządku. W środę policjantów wspierało ponad 120 żołnierzy w całej Małopolsce (w Krakowie 6. Brygada Powietrznodesantowa).

Koronawirus: aktualizowany raport

Policja ma teraz środki do karania za zgromadzenia większe niż dwie osoby – to pouczenie, mandat do 500 zł lub wniosek do sądu. Wyższe grzywny są za złamanie obowiązkowej kwarantanny – do 5000 zł, ale jest już wniosek o nowelizację, aby kara mogła wynieść nawet 30 tys. zł.

Nowe obostrzenia zastosowano w Polsce po raz pierwszy i nie zawsze wiadomo, jak je egzekwować. Od dwóch dni próbujemy się dowiedzieć, czy są przewidziane jakieś kary, gdy w autobusie lub tramwaju będzie więcej osób niż połowa miejsc siedzących. Bezskutecznie. Centrum Informacyjne Rządu odsyła do rozporządzenia ministra zdrowie z wtorku 24 marca, które zmiany wprowadziło. Tam jednak o karach nic nie ma. Prosimy więc o wyjaśnienia, których na razie nie ma.

Czytaj także

Wideo

Materiał oryginalny: Kraków kontra wirus. Na ulicach pusto. W MPK zdarza się tłok - Dziennik Polski

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

a
anna

Co z tego, że na ulicach pusto, kiedy wszyscy ruszyli do marketów budowlanych i przewija się przez nie tysiące ludzi dziennie???Dlaczego te sklepy są otwarte?

Podobne tłumy są w biedronce. Czekałam od początku epidemii na to, by w biedronce zastosowano nowe przepisy i udałam się tam w ubiegły wtorek. Po pierwsze obsługa o godz 16 w zwiększonej liczbie personelu właśnie rozkładała towar, robiąc dodatkowy tłum i powodując dodatkową ciasnotę poprzez porozkładanie wszędzie palet z towarami, a po drugie ludzie bez pośpiechu przepychali się między sobą, grzebiac na pólkach, oglądając towar , rozmawiając przez telefon, jak gdyby nigdy nic. Oczekiwałam,że do sklepu będzie wpuszczana ograniczona ilość osób , a tu nic.z dwojga złego już lepiej żeby wszyscy zamiast w sklepie byli jednak na ulicach..

G
Gość

Zostań w domu a plebs do roboty?

G
Gość

chaos i tak wszyscy odejdziemy

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3