Kraków. Burza wokół odsunięcia konserwator zabytków od postępowania dotyczącego budowy na Stradomiu. Będzie społeczna kontrola inwestycji?

Piotr Tymczak
Piotr Tymczak
Wielkie zaskoczenie, zdziwienie, oburzenie - takie są reakcje osób związanych z ochroną zabytków odnośnie decyzji wojewody małopolskiego Piotra Ćwika w sprawie odsunięcia małopolskiej wojewódzkiej konserwator zabytków Moniki Bogdanowskiej od prowadzenia postępowania ws. inwestycji Angel Stradom przy ul. Stradomskiej 12-14.

FLESZ - Mieszkanie w wynajętym lokum, w obliczu utraty pracy lub przychodów, jest sporym problemem

- Decyzję podjął wojewoda małopolski - poinformowano nas w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

A od Urzędu Wojewódzkiego otrzymaliśmy wyjaśnienie, że to Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego przekazało wojewodzie wniosek o wyłączenie Moniki Bogdanowskiej z postępowania w sprawie inwestycji przy ul. Stradomskiej 12-14. Teraz generalny konserwator zabytków ma wskazać innego wojewódzkiego konserwatora do prowadzenia sprawy.

- Przepis stanowi, że bezpośredni przełożony pracownika jest obowiązany na jego żądanie lub na żądanie strony albo z urzędu wyłączyć go od udziału w postępowaniu, jeżeli zostanie uprawdopodobnione istnienie okoliczności, które mogą wywołać wątpliwość co do bezstronności pracownika - wyjaśniają w Urzędzie Wojewódzkim. - Biorąc pod uwagę, że wypowiedzi pani konserwator odnośnie inwestycji były negatywne, a część z nich miała miejsce podczas jednoczesnego rozpoznawania spraw dotyczących inwestycji, zaistniały okoliczności, które mogą wywołać wątpliwości co do bezstronności. Nie oznacza to, że stwierdza się stronniczość. Stwierdza się wyłącznie, że przeciętny obywatel mógłby mieć wątpliwości - dodają.

Decyzja wojewody została przyjęta z ogromnym zaskoczeniem i oburzeniem ze strony osób zajmujących się ochroną zabytków. - Z taką sytuacją wcześniej się nie spotkałem, to dziwny i groźny precedens. Odsunięto od postępowania wysokiej klasy specjalistę - komentuje prof. Franciszek Ziejka, przewodniczący Społecznego Komitetu Odnowy Zabytków Kraków (SKOZK). - W takiej sytuacji zwrócimy się do generalnego konserwatora zabytków o przeprowadzenie kontroli inwestycji przy ulicy Stradomskiej z udziałem strony społecznej, np. z udziałem przedstawicieli SKOZK - dodaje.

- Jestem bardzo zaskoczony. Tą sprawę trzeba wyjaśnić. Monikę Bogdanowską znam od dawna i mam do niej pełne zaufanie - podkreśla Mikołaj Kornecki, honorowy przewodniczący Obywatelskiego Komitetu Ratowania Krakowa, także przedstawiciel SKOZK.

Małgorzata Jantos, przewodnicząca Komisji Kultury i Ochrony Zabytków Rady Miasta Krakowa, komentuje: - To sprawa, która będzie budzić różne podejrzenia. Taką decyzję wojewody można zinterpretować tak, że uznaje, iż konserwator zabytków w pewnych sprawach jest kompetentna a w innych nie jest i odbiera jej ich prowadzenie.

Otrzymaliśmy też stanowisko inwestora, firmy Angel Poland: "Jesteśmy firmą, która w swoich działaniach opierała się i opiera o prawo i wydawane decyzje oraz orzeczenia sądowe. Niestety zauważamy, że brak obiektywizmu niezbędnego urzędnikom oraz pojawiające się poważne wątpliwości co do bezstronności występowały w działaniach pani konserwator w stopniu, w jakim nigdy dotąd się nie spotkaliśmy od ponad 17 lat działalności Angel Poland Group w Polsce. Było to przyczyną dla której wystąpiliśmy o wyłączenie pani Moniki Bogdanowskiej z postępowań nas dotyczących. Wiele dotychczasowych działań pani konserwator uważaliśmy za niesprawiedliwe i krzywdzące. Od urzędnika państwowego oczekujemy niczego więcej, aniżeli obiektywizmu w prowadzonych sprawach".

Wojewoda w uzasadnieniu swojej decyzji przywołał wypowiedzi Moniki Bogdanowskiej, w tym część z czasu przed objęciem przez nią stanowiska małopolskiego konserwatora zabytków, które były bardzo krytyczne wobec inwestycji Angel Stradom.

- Urzędnik zawsze ma jakieś zdanie na temat prowadzonej sprawy, jednak powinno ono znaleźć odzwierciedlenie w uzasadnieniu decyzji, którą wydał. Można sobie wyobrazić, że jakaś osoba składa dowolny wniosek do urzędu, czeka na jego rozpoznanie, a jednocześnie widzi w mediach społecznościowych, że urzędnik prowadzący sprawę wypowiada się negatywnie o tej sprawie. To nie jest komfortowe ani dla tej osoby, ani, w konsekwencji, dla tego urzędnika. To jest standardowa sytuacja uzasadniająca wyłączenie - tłumaczą w Urzędzie Wojewódzkim.

Skontaktowaliśmy się z Moniką Bogdanowską, ale nie chciał komentować sprawy. O inwestycji przy ul. Stradomskiej wypowiedziała się m.in. w wywiadzie udzielonym nam pod koniec ubiegłego roku. - Skala zniszczeń substancji zabytkowej, archeologicznej, która jest dobrem nieodtwarzalnym przy okazji tej inwestycji jest nieprawdopodobna. Nie wszystko co tam jest robione, powstaje zgodnie z projektem. Mamy więc utrapienie z tą inwestycją - mówiła wtedy Monika Bogdanowska.

Przypomnijmy, że Monika Bogdanowska na dewelopera prowadzącego inwestycję przy ul. Stradomskiej nałożyła karę w wysokości 500 tys. zł. Kara to efekt niestosowania się inwestora do warunków pozwolenia - rozebrania kopuły nad absydą dawnego kościoła św. Jadwigi na Stradomiu bez powiadomienia wojewódzkiego konserwatora. Deweloper od początku uważał, że kara jest nieuprawniona. W zeszłym roku Monika Bogdanowska doprowadziła do wstrzymania realizacji inwestycji Angel Group. Prace wznowiono dopiero w grudniu.

W styczniu tego roku inwestor wniósł oskarżenie z powództwa prywatnego, o zniesławienie przeciwko Monice Bogdanowskiej. Sąd umorzył postępowanie "z uwagi na brak znamion czynu zabronionego".

Firma Angel Poland kupiła od miasta za ok. 28 mln zł zabytkową kamienicę przy ul. Stradomskiej, by zaadaptować ją na hotel. Historia tej nieruchomości sięga XIV wieku, kiedy wzniesiono kościół św. Jadwigi. Przy świątyni powstał klasztor oraz szpital i cmentarz. Na przełomie XVIII i XIX w. kościół został przebudowany przez Austriaków na obszerną kamienicę, ale w murach gmachu zachowano część dawnej świątyni. W budynku była poczta, później siedziba władz wojskowych, a po II wojnie światowej - mieszkania.

W tyle, za kamienicą, funkcjonowało miejskie przedszkole, które zostało wyburzone. W jego miejscu powstaje apartamentowiec Angel Stradom z podziemnym parkingiem na 150 aut. W 2018 roku podczas wykopów pod apartamentowiec odkryto dawny cmentarz z 1609 ludzkimi szczątkami. Szkielety zostały przewiezione do Raciborska koło Wieliczki, gdzie złożono je w krypcie w przycmentarnej kaplicy.

Zakończenie budowy apartamentowca planowane jest na marzec 2021 r., a hotelu na koniec 2021 r.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie