Juvenia Kraków już nie boi się nikogo, chce wygrywać

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Juvenię znów będzie można zobaczyć w akcji
Juvenię znów będzie można zobaczyć w akcji Andrzej Wiśniewski
Juvenia Kraków ma za sobą już pierwszy mecz w nowym sezonie ekstraligi. Krakowianie przegrali ze Skrą w Warszawie 29:43, ale zyskali punkt bonusowy za cztery przyłożenia. W sobotę o godz. 15 będą gościli Budowlanych Lublin.

Ekstraliga zmieniła formułę rozgrywek z wiosna-jesień na jesień wiosna. Nie rywalizuje już 10 drużyn, a 9, bo wycofali się Budowlani Łódź.
Kadra krakowskiego zespołu uległa delikatnym zmianom. Wzmocniona został grupą uzdolnionych juniorów, złotych medalistów mistrzostw Polski.
- Do pierwszego składu włączyliśmy już od pierwszych minut pierwszego meczu Marcina Morusa i Artura Bryla, którzy grają na kluczowych pozycjach czyli „8” i „10” - mówi trener Konrad Jarosz. - Zadebiutowali też Jakub Syska i Mateusz Polakiewicz. Z młodych mamy też Jacka Kozioła i w odwodzie Bartłomieja Skoczenia, który nie mógł jeszcze zadebiutować, ze względu na operację barku. Z kolei Jan Kościelniak złamał szczękę.

Wrócił po kontuzji ścięgna Achillesa Carlos Canizalez, chęć pomocy i wsparcia zespołu wyraził Adam Grabski, który zameldował się w drużynie po trzech latach nieobecności. Do sprawności wraca też Szymon Szczepański.

- Kadra jest szeroka, dlatego optymistycznie patrzę na każdy mecz – zapewnia Jarosz. - Nie mamy nowych seniorów, ale w przyszłym tygodniu będziemy przedstawiać nowych zawodników z RPA. Naszym celem na ten sezon jest 5. miejsce. Mam nadzieję, że będziemy w stanie sprawić kilka niespodzianek. W ostatnim meczu średnia wieku naszej drużyny wynosiła 24 lata, a tylko formacji ataku 20 lat. Mamy więc perspektywiczny zespół. Na pewno będzie trudniej utrzymać się w 9-zespołowej lidze, w której ostatni zespół będzie spadał, a przedostatni zagra baraże z wicemistrzem I ligi, choć jednak dysproporcja między ekstraligą, a pierwszą ligą jest dość duża.
W krótkim wiosenny sezonie Juvenia zajęła 7. miejsce, w poprzednich rozgrywkach 8. Chce co roku robić progres.
- Już się to stało, patrząc na dwa ostatnie sezony, bo nie biliśmy się o utrzymanie, tylko notowaliśmy miejsca nad strefą spadkową.

Uważam, że nowa formuła ligi jest lepsza, bo decydujące mecze będziemy grali w maju, na dobrych boiskach, a nie w listopadzie – mówi trener. - Poza tym liga ma teraz oprawę medialną, kluby podpisały umowę na transmisje meczów z Polsatem Sport.
Najbliższe spotkanie będzie szczególne dla szkoleniowca krakowian.
- Po raz trzeci jako trener zagram z Budowlanymi, a nie udało mi się jeszcze wygrać – mówi szkoleniowiec. - Wywodzę się z tego klubu, byłem jego kapitanem, więc dla mnie jest to mecz szczególny. Powiem odważnie, że zagramy o zwycięstwo. Nie będziemy kalkulować, szukać punktu bonusowego. Z takim nastawieniem wyjdziemy na boisko. Analizowaliśmy mecz lublinian z Orkanem Sochaczew dzięki transmisji telewizyjnej. Wiemy co nas czeka i gramy o pełną pulę.

Sportowy24.pl w Małopolsce

SPORTOWY24.PL - rozmowa z Joanną Fiodorow

Wideo

Materiał oryginalny: Juvenia Kraków już nie boi się nikogo, chce wygrywać - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie