Jerzy Muzyk: Kraków ma szansę rosnąć po pandemii jeszcze szybciej niż dotąd. Widać popyt na biurowce premium, przybywa inwestorów

Zbigniew Bartuś
Zbigniew Bartuś
Pandemia osłabiła niektóre branże w Krakowie, zwłaszcza turystykę, hotelarstwo i gastronomię, ale inne, bardzo przyszłościowe rozwijały się tym samym czasie szybciej niż kiedykolwiek. Paradoksalnie, dzięki przyspieszeniu pewnych zjawisk, jak cyfryzacja, automatyzacja, robotyzacja, a także tendencji firm do przenoszenia do Europy wielu aktywności z Azji, Kraków może wyjść z obecnego kryzysu silniejszy. Dotyczy to także innych prężnych polskich metropolii: Wrocławia, Poznania, Łodzi – to główny wniosek a arcyciekawej debaty prezydentów wielkich miast, jaka odbyła się w Krakowie podczas XVII Międzynarodowego Kongresu MBA, zorganizowanego przez Krakowską Szkołę Biznesu przy krakowskim Uniwersytecie Ekonomicznym.

- Nie widzimy załamania na rynku przestrzeni biurowych. Wręcz przeciwnie: fakt, że w kryzysie pandemii wycofało się z niego kilku mniejszych graczy sprawił, że ci więksi dostrzegli szansę na jeszcze szybszy rozwój swych biznesów. Jestem pewien, że roztaczane przez niektórych czarne wizje upadku tego segmentu się nie ziszczą. Może nawet przejściowo brakować biur typu premium, bo takie są przyszłością

– stwierdził Jerzy Muzyk, wiceprezydent Krakowa.

Wyjaśnił, że wprawdzie pewne jest upowszechnienie się pracy częściowo zdalnej – bo okazała się ona bardzo efektywna i po prostu tańsza (dotyczy to także krakowskiego magistratu, który zamierza się dalej cyfryzować - zgodnie z oczekiwaniami mieszkańców, którzy chcą załatwiać większość spraw bez tracenia czasu na wizyty w urzędzie i rozmowy z urzędnikami) – ale równie pewne jest to, że załogi wrócą do biur – tylko w innym trybie: hybrydowym, łącząc wykonywanie zadań w biurze z pracą w domu. Praca będzie zatem bardziej elastyczna niż przed pandemią, a przyszłość mają przestrzenie biurowe zapewniające pracownikom więcej przestrzeni – a przy tym inne niż dotąd możliwości.

- To już nie może być pięć-siedem metrów na pracownika, tylko znacznie więcej. Inaczej będzie to także zorganizowane. Oznacza to zarówno inwestycje w nowe powierzchnie, jak i wielką transformację istniejących – przewiduje Jerzy Muzyk.

Inwestorzy stawiają na Kraków. Bardziej niż kiedykolwiek

W czasie Kongresu MBA podkreślił także, że miasto nie zauważyło „żadnych nerwowych ruchów ze strony działających na jego terenie dużych firm, zarówno polskich, jak i zagranicznych”. – Jesteśmy w intensywnym kontakcie ze zrzeszeniami biznesu, w tym z ABSL i ASPIRE, i one twierdzą, że być może takie miasto jak Kraków, w związku z potrzebą skrócenia łańcucha dostaw, zyskało w pandemii dodatkową szansę na przyspieszenie wzrostu w najbardziej przyszłościowych segmentach gospodarki, oferujących dobre, wysokopłatne, miejsca pracy. Przyznają, że w czasach niepewności i zawirowań rozsądniej jest europejskim koncernom lokować aktywność gospodarczą bliżej ich siedzib - Londynu., Monachium, Paryża, niż w krajach azjatyckich – stwierdził wiceprezydent Krakowa. Dodał, że jedynym faktycznym zagrożeniem dla takiego rozwoju może być… brak odpowiednich powierzchni biurowych oraz deficyt pracowników. Ci ostatni zjeżdżają już pod Wawel z ponad 100 krajów świata, a modne Zabłocie stało się przez to prawdziwym kulturowym – ale i technologicznym - tyglem. Marzenie o polskiej dolinie krzemowej może się wkrótce zacząć ziszczać.

- Duzi gracze chcą wykorzystać ten czas, a inwestorzy postrzegają wręcz kryzys jako szansę na to, by rozwinąć działalność. Kraków i inne prężne polskie metropolie uwzględniane są coraz częściej w ich planach – przyznał Jerzy Muzyk.

Jacek Jaśkowiak, prezydent Poznania, potwierdził, że również u siebie obserwuje trend opisany przez wiceprezydenta Krakowa: - Owszem, część przedsiębiorców, głównie z branż zamkniętych administracyjnie na wiele miesięcy, przeżywa problemy, ale jednocześnie inne, na czele ze spółkami technologicznymi, zbiera niespotykane w dziejach żniwa. Ja sam do niedawna byłem przedsiębiorcą i nieustannie rozmawiam z przedsiębiorcami. Wszyscy widzimy, co się stało w tym roku: m.in. udział sprzedaży przez internet w rynku sprzedaży detalicznej wzrósł z 8 do 24 proc. Allegro, które ma siedzibę w Poznaniu, urosło w rok o połowę. Rozwija się segment biur klasy premium i budowa apartamentów klasy premium – wyliczał prezydent Poznania.

Zaznaczył, że to jest – nie tylko w jego opinii - trwały trend i pewne rzeczy sprzed pandemii nie wrócą; z powodu owych zmian część firm, część branż ma potężne problemy i może w dotychczasowej formie nie przetrwać. - Staramy się z nimi rozmawiać i tworzyć warunki. Ale to nie jest socjalizm, my nie dokonamy tej zmiany za przedsiębiorców. Staramy się jedynie ułatwić im dostosowanie się do tych nowych warunków – zastrzegł Jacek Jaśkowiak.

Miasta inwestują, bo to napędza gospodarkę

Prezydent Łodzi Hanna Zdanowska wskazała, że PKB tego miasta zmniejszyło się w pandemii o 4,5 procent, ale niektóre ważne sektory zanotowały niespotykany rozwój. Szybko rósł m.in. w mieście kluczowy sektor AGD, bo Polacy (i w ogóle Europejczycy) chętniej wymieniali swoje sprzęty na nowe.

- Jeśli chodzi o gospodarkę to jako samorząd najbardziej staraliśmy się w pandemii o to, by nie zmniejszyły się nakłady na inwestycje. Jeśli budowlanka będzie miała co robić, to inne, powiązane z nią branże też będą się rozwijać i szybciej wyjdziemy z kryzysu

– podkreśliła Hanna Zdanowska.

Ona również nie dostrzega zmniejszenie napływu nowych inwestorów – przeciwnie, zainteresowanie jest coraz większe. Stabilnie rozwija się także segment biurowy. Zdaniem Hanny Zdanowskiej, istnieje duża szansa, że Polska, w tym Łódź, będzie mieć znaczący udział w powrocie przemysłu z Azji do Europy: „najpóźniej zlikwidowaliśmy przemysł, więc mamy go jeszcze z czego odtwarzać”.

- Nie boję się także o przyszłość biurowców: pracownicy wrócą do nich, bo wielu ludzi ma dość – życie rodzinne i praca zrosły im się w jedną całość, wielu z nas potrzebuje odpocząć od tego i chce wrócić do pewnego rozdziału: praca – dom. Oczywiście, nic już nie będzie jak dawniej, pewne rzeczy z nami zostaną, bo cyfryzacja jest generalnie korzystna i praca hybrydowa, bardziej elastyczna wydaje się dobra zarówno pracodawcom, jak i pracownikom – dodała Hanna Zdanowska.

Jej zdaniem, głównym problemem jest, jak przed wybuchem pandemii, brak pracowników. Już teraz mieszka w Łodzi około 80-90 tys. Ukraińców i Białorusinów - pracują, studiują, wielu zakłada firmy. Bez nich wiele biznesów nie byłoby w stanie funkcjonować.

Cyfryzacja, dobra i ważna współpraca między miastami i… całym światem

- W pandemii nauczyliśmy się znacznie lepiej współpracować z prezydentami innych miast, co bardzo pomogło w walce z kryzysem – pozwalało nam szybko konsultować różne pomysły i rozwiązania i przyjmować najbardziej rozsądne, bez ulegania niemądrej czasem presji społecznej

– podkreślił prezydent Jaśkowiak.

Dodał, że pandemia przyspieszyła wiele zmian, od których nie ma już powrotu – dlatego należy „podejmować rozsądne decyzje opierając się na ekspertach, a nie presji mediów społecznościowych, bo dzisiejsze rozwiązania będą decydować o życiu w naszych miastach na dziesięciolecia”.

- Mieszkańcy bardzo szybko przedstawili się na załatwianie urzędowych spraw online i oczekują rozwoju tej formy kontaktów z urzędami – zaznaczył wiceprezydent Krakowa. Jego zdaniem, przekonaliśmy się w pełni, że samorządy mogą działać sprawniej i lepiej bez konieczności bezpośredniego kontaktu mieszkańców z urzędnikami.

- Myśmy założyli, że nie możemy sobie pozwolić na zmarnowanie tego kryzysu

– wyznał Jakub Mazur, wiceprezydent Wrocławia. Pokreślił, że cyfryzacja, praca zdalna – odpowiednio wykorzystane – pozwoliły usprawnić i przyspieszyć pracę urzędów. Polepszyła się także współpraca między samorządami w skali regionu i całej Polski.

- Spotykaliśmy się i spotykamy, intensywnie wymieniając doświadczeniami i poglądami, aby uniknąć błędów i wpadek, które zdarzyły się już innym – wyjaśnił Jakub Mazur. Dodał, że paradoksem pandemii jest to, iż z jednej strony pozamykała nas w domach, odcinając od świata, a z drugiej my – dzięki przyspieszonej cyfryzacji – otworzyliśmy się na kontakty ze światem tak, jak nigdy.

- W całym 2019 roku uczestniczyliśmy jako miasto w 20 ważnych wydarzeniach, a w 2021 mieliśmy już ich ponad sto, w zeszłym roku kilkaset. Owszem, jesteśmy tam zdalnie, ale za to efektywnie wykorzystaliśmy ów czas. Byliśmy w Singapurze, Londynie, Chicago – często tego samego dnia. I to były i są spotkania bardzo owocne – ocenił wiceprezydent Wrocławia.

Włodarze największych miast zgodnie stwierdzili również, że udział gmin i powiatów w podatkach, zwłaszcza PIT, powinien być zdecydowanie wyższy; apelują o to od lat nie tylko metropolie, ale wręcz wszystkie samorządy, zwłaszcza te najmniejsze. Powód jest oczywisty: stały przyrost zadań przerzucanych na samorządy przez władze centralne przy jednoczesnym wzroście wymagań mieszkańców. Tymczasem kolejne działania rządu (obniżenie podstawowego PIT do 17 proc. w 2019 r. oraz obecne plany zwiększenia kwoty wolnej od podatku przy podniesieniu składki zdrowotnej, która nie trafia do kasy samorządów, tylko do centrali) zmierzają w odwrotnym kierunku: pomniejszenia wpływów samorządów z PIT, co w okresie wychodzenia z pandemii może się okazać wyjątkowo niebezpieczne.

- Populistyczne zmienianie podatków, aby kupić jakąś grupę społeczną, zemści się boleśnie na naszych dzieciach i wnukach – skwitował Jacek Jaśkowiak

Jedyny taki kongres

Międzynarodowy Kongres MBA to największe w Polsce wydarzenie integrujące środowisko MBA. Uczestniczą w nim menedżerowie wyższego i średniego szczebla legitymujący się tytułem Master of Business Administration, dyrektorzy Programów MBA, naukowcy z polskich i zagranicznych uczelni oraz studenci i słuchacze. Podczas żywych wystąpień i debat opinie czołowych naukowców z polskich i zagranicznych uczelni mierzą się i krzyżują z opiniami ekspertów i ekonomistów. Teoretycy twórczo dyskutują z praktykami. Tak jest i tym razem: trzydzieścioro znakomitych mówców i panelistów, przy aktywnym udziale pozostałych uczestników, konfrontuje się z tematem „Back in the game – from Business Resilience to Growth Acceleration” czyli „Powrót do gry – od biznesowej resiliencji do przyspieszenia wzrostu”.

Użyte w tytule obco brzmiące słowo „resiliencja” jest dziś w świecie – także w Polsce - odmieniane przez wszystkie przypadki i ma nieco szersze znaczenie niż polska „odporność”. Ekonomiści definiują je jako zdolność radzenia sobie z nagłymi problemami oraz wytrzymałość na działanie różnych sił. Chodzi nie tyle o przetrzymanie ciosów zadawanych przez kryzys, co umiejętność szybkiego wprowadzenia takich zmian, aby biznes kręcił się równie dobrze, jak wcześniej, a może nawet lepiej.

Jednym z wydarzeń Kongresu była KSB Networking Night połączona z aukcją charytatywną. Udało się podczas niej zebrać 14 tys. zł. Środki te przekazane zostaną Fundacji Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie „O ZDROWIE DZIECKA”.

Konieczny zakaz eksportu drewna, inaczej wiele firm upadnie

Wideo

Materiał oryginalny: Jerzy Muzyk: Kraków ma szansę rosnąć po pandemii jeszcze szybciej niż dotąd. Widać popyt na biurowce premium, przybywa inwestorów - Dziennik Polski

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie