Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Jacek Zieliński, trener Cracovii: Mamy robić rodeo?

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Jacek Zieliński (Cracovia)
Jacek Zieliński (Cracovia) Wojciech Matusik
Mieszane uczucia miał po spotkaniu Cracovii z Ruchem Chorzów trener Cracovii Jacek Zieliński.

Ciekawe spotkanie

- Dla kibica spotkanie to było super, 8 bramek, dużo akcji, czerwona kartka, coś się działo – mówił. - Trudno jednoznacznie ocenić tę zdobycz. Byliśmy zdeterminowani, by wreszcie wygrać, strzeliliśmy bramkę, mieliśmy kontrolę nad meczem. I w ułamku sekundy nastąpiła sytuacja, która kosztowała nas utratę bramki i zawodnika. Największym problemem było to, że daliśmy sobie strzelić bramkę do szatni. Musieliśmy gonić wynik. Była duża niefrasobliwość przy straconych bramkach. W tak trudnym meczu, w którym 60 minut graliśmy w dziesiątkę, trzy razy wyjść z opresji i mieć punkt to jest tylko punkt, czy aż punkt? Niech każdy to oceni sam. Znowu uciekło zwycięstwo. Blisko byliśmy tego w meczu z Rakowem, teraz też chcieliśmy. Wyszliśmy z ciężkiej sytuacji, mimo przeciwności. Strzelamy gola na 3;3 i w następnej akcji po rykoszecie tracimy na 3:4. Takie rzeczy podcinają skrzydła. Parliśmy do przodu, chłopcy szli jak do pożaru, w nagrodę mamy punkt, który niewiele nam daje. Jest więc radość przez łzy.

Nie dokończył spotkania Jakub Jugas, który został zmieniony.

- Jugas pojechał do szpitala z podejrzeniem pęknięcia kości. Skończyła się już jego gra w tym roku – powiedział szkoleniowiec Cracovii. - Uciekła ta sytuacja sędziom, noga Jugasa wygięła się po wejściu zawodnika Ruchu, wyglądało to źle. w ogóle to zostaliśmy przetrzebieni, bo Kakabadze eliminuje z kolejnego meczu czerwona kartka, Rakoczy dostał czwartą żółtą.

„Pasy” zagrały ofensywnie usposobione.

- Chcieliśmy zagrać odważniej – mówi trener. - Z Makuchem ustawionym na skrzydle. W końcówce zagraliśmy na trzech obrońców, z Rózgą i Makuchem na wahadłach. Cieszę się z postawy Rózgi. Odcierpiał karę, potrenował w juniorach, nie będę go karła brakiem możliwości gry za to, że popełnił błąd.

Rodeo czy mecz?

Szkoleniowiec odniósł się też do tego, w jakich warunkach przyszło rozgrywać ten mecz.
- Chciałbym w imieniu drużyny bardzo podziękować kibicom, że pomogli doprowadzić murawę do stanu użyteczności – mówi Zieliński. - Wolontariusze i kibice wykonali kawał dobrej roboty. My od wielu lat mówimy, w Polsce nie jest problemem granie w grudniu, my nie jesteśmy zaskoczeni tym, że w grudniu pada śnieg. Boiska się przygotuje, ale nie ma gdzie trenować. Podgrzewane płyty nie przyjmują śniegu. Widzieliśmy mecz w Kielcach... Grudniowe mecze są dużym problemem. Zastanawialiśmy się na przelożeniem meczu, ale na kiedy? Padła propozycja - 14 grudnia. My w sobotę gramy ze Stalą, w przyszły poniedziałek Puszcza i co, my mamy 14 grudnia robić rodeo, czy mecz piłkarski? Albo będzie decyzja, że gramy w Polsce do 5 grudnia i mamy miesiąc na odpoczynek, albo... Nie gramy w środku tygodnia, bo są problemy z terminami. A wszystkie ligi grają mecze w środy, a my nie. Ciekawe, kto będzie płacił za leczenie Ba Louy? Nikt o tym nie myśli. Cóż, my jesteśmy od grania.

Szkoleniowiec odniósł się też do występów piłkarzy ze Skandynawii w Cracovii.
- Przez 11 miesięcy w roku widzą śnieg – mówi trener. - Większość meczów grają na bardzo dobrych boiskach, ze sztuczną murawą, nawet w hali. Natomiast na treningach są najcieplej ubrani.

od 7 lat
Wideo

Hokejowe Fudeko GAS Gdańsk chce się rozwijać

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Jacek Zieliński, trener Cracovii: Mamy robić rodeo? - Gazeta Krakowska

Wróć na krakow.naszemiasto.pl Nasze Miasto