Idą horrendalne podwyżki! Grozi nam benzyna po 6 zł?

Zbigniew Bartuś
Na wielu stacjach państwowego Orlenu zarówno popularna benzyna 95, jak i olej napędowy kosztują już ponad 5 złotych.
Na wielu stacjach państwowego Orlenu zarówno popularna benzyna 95, jak i olej napędowy kosztują już ponad 5 złotych. Zbigniew Bartuś
Ceny najpopularniejszej benzyny Pb95 na wielu małopolskich stacjach poszybowały dzisiaj powyżej 5 zł, a Pb98 dobiły do 5,50 zł. Olej napędowy też kosztuje już ok. 5 zł za litr. A może być jeszcze drożej, zwłaszcza w Polsce. Na globalny wzrost cen ropy naftowej związany z napięciami na linii Iran-USA nakłada się u nas bowiem słabnący złoty oraz nowa opłata „antysmogowa” forsowana przez PiS.

- Baryłka ropy Brent kosztowała dziś rano 77,33 USD, czyli minimalnie mniej niż wczoraj, ale o 2,5 dolara więcej niż tydzień temu - zauważa dr Jakub Bogucki, analityk e-petrol.pl. Zwraca uwagę, że dużo szybciej drożeje olej napędowy.
'
77,33 USD to najwyższa cena ropy od listopada 2014 r. Administracja ówczesnego prezydenta USA Baracka Obamy prowadziła wówczas negocjacje z Iranem, zakończone pół roku później zawarciem wielostronnego porozumienia, zgodnie z którym Teheran zgodził się zaprzestać dalszych prac nad bronią jądrową. Zdjęcie zachodniego embarga i powrót Iranu na światowy rynek ropy doprowadził do dalszego spadku cen tego surowca. W styczniu 2016 r. ropa kosztowała poniżej 30 dol., a Europejczycy mogli się cieszyć najtańszą benzyną od lat. W Polsce na wielu stacjach Pb95 można było kupić po 3,9 zł za litr, a olej napędowy po 3,67 zł za litr. Tak korzystne ceny benzyny miały olbrzymi wpływ na inflację w Polsce, która nagle się zatrzymała. Koszty transportu (w tym benzyny) przekładają się bowiem na ceny większości towarów i usług.

Będzie drożej!

Ale o benzynie po 4 zł za litr musimy dziś zapomnieć. Gotujmy się raczej na 6 zł za litr. Głównym powodem jest wypowiedzenie przez Donalda Trumpa nuklearnego porozumienia z Iranem.

Ropa drożeje i najpewniej będzie drożeć. Cytowany wczoraj przez agencję Reutera bank inwestycyjny Jeffers przewiduje, że eksport ropy z Iranu zmaleje już niebawem, a więc na długo przed wprowadzeniem nowych sankcji na ten kraj (mają obowiązywać za pół roku). Już jesienią irański eksport ma spaść o 500 tys. baryłek dziennie , a w 2019 r. o milion baryłek dziennie.

Ceny baryłki ropy mogą przez to znowu przebić 100 dolarów, ale wiele zależy od wielkości wydobycia w USA. Jeśli gwałtownie wzrośnie, może to zrekompensować irański ubytek i zapobiec dalszemu wzrostowi cen. Na razie Amerykanie wydobywają 10,7 mln baryłek dziennie. Musieliby więc zwiększyć produkcję o minimum 5 proc. Teoretycznie maja ku temu potencjał.

Niezależnie od tego, analitycy przewidują, że benzyna w Polsce będzie w najbliższych miesiącach drożeć. Mogą to być nawet skoki gwałtowne, jeśli temperatura konfliktu między wspieranym przez USA Izraelem a Iranem mocno wzrośnie lub (i) konflikt ten rozleje się poza Bliski Wschód.

Nakłada się na to kilka innych czynników, jak załamanie gospodarki Wenezueli oraz ograniczenie wydobycia przez kraje OPEC.

Słaby dolar i nowy podatek PiS

W Polsce mamy też do czynienia z osłabieniem złotówki do dolara (największym od grudnia zeszłego roku) – a transakcje w branży naftowej rozliczane są właśnie w amerykańskiej walucie.

Cenę nad Wisłą podbije też zapewne nowa opłata przeforsowana przez PiS. W jego ramach do każdego litra benzyny i oleju napędowego doliczone zostanie 10 groszy.

Jak tłumaczy rząd, pieniądze te zasilą Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska oraz Fundusz Niskoemisyjnego Transportu, z którego finansowane będą m.in. projekty dotyczące paliw alternatywnych i pojazdów elektrycznych. W praktyce prawie dwie trzecie środków ma pójść na walkę ze smogiem.

Ministerstwo Energii wyliczyło, że dzięki nowej opłacie państwo pozyska od kierowców dodatkowe 1,7 mld złotych. Biuro Analiz Sejmowych uważa, że będzie to raczej od 2 do 2,5 mld zł.

Szefowie dyktujących ceny w Polsce państwowych koncernów, Orlenu i Lotosu, zapewniają wprawdzie, że nowa opłata nie przełoży się na ceny detaliczne.

– Wydaje mi się to jednak mało prawdopodobne – komentuje dr Bogucki. – Ktoś musi zapłacić te 10 groszy, a trudno mi sobie wyobrazić, że uda się w całości przenieść taką kwotę na operatorów rynku paliwowego.

Inni analitycy zgadzają się, że to 10 groszy na litrze „na szczytny cel” zapłacą właśnie kierowcy.

Istnieje przy tym spore ryzyko, że rosnące ceny paliw przełożą się na ceny w sklepach i firmach usługowych. Dotychczas tak właśnie było.

Przypomnijmy, że w zeszłym roku PiS przymierzał się do wprowadzenia podatku (20 gr za litr) na Fundusz Dróg Samorządowych, ale pod wpływem krytyki prace wstrzymano.

W cenie litra benzyny koszt samego paliwa wynosi ok. 45 proc. Dochodzi do tego 2 proc. marża i 2,6 proc. opłata paliwowa. 18,7 proc. stanowi VAT, a aż 31,3 proc. akcyza.

ZOBACZ KONIECZNIE:

Polub nas na Facebooku i bądź zawsze na bieżąco!

Gazeta Krakowska

WIDEO: Poważny program - playlista 3 odcinków

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie