Hutnik Kraków. Na inaugurację rozgrywek II ligi beniaminek pokonał GKS Katowice. Udany powrót po 18 latach [ZDJĘCIA]

Jerzy Filipiuk
Jerzy Filipiuk
W meczu 1. kolejki II ligi piłkarskiej, rozegranym na boisku Garbarnia Kraków, beniaminek Hutnik Kraków wygrał z uczestnikiem barażów w poprzednim sezonie GKS-em Katowice 3:2. Dla drużyny z Suchych Stawów był to pierwszy od 18 lat występ na szczeblu centralnym.

Hutnicy od początku spotkania przystąpili do ataku. Już w 1 min Krystian Sanocki na polu karnym sfaulował Hafeza i sędzia podyktował "jedenastkę", pewnie wykorzystaną przez Piotra Stawarczyka. Katowiczanie usiłowali odrobić straty, ale jedynym efektem ich poczynań w pierwszym kwadransie gry była niecelna "bomba" Szymona Kiebzaka w 12 min.

5 min później świetną okazję do wyrównania miał Filip Kozłowski, jednak Dawid Smug nie dał się pokonać. Krakowianie też szukali okazji bramkowych i w 21 min zamiast 1:1 było już 2:0. Po krótko rozegranym rzucie rożnym i centrze Krzysztofa Świątka piłka odbiła się od Radka Dejmka i wpadła do siatki. W 26 min boisko opuścił Hafez, który ciągle odczuwał skutki zderzenia z jednym z kolegów z drużyny tuż po rzucie karnym.

Potem kibice ożywili się głównie po groźnej "główce" Kozłowskiego w 36 min (świetnie obronionej przez Smuga) i atomowym strzale Przemysława Antoniaka w spojenie słupka z poprzeczką 2 min później. Mimo upału obie drużyny nadal dążyły do zmiany wyniku. W 43 min Kiebzak indywidualną akcję zakończył uderzeniem obok dalszego słupka. W doliczonym czasie gry pierwszej połowy meczu po kolejnej akcji hutników piłkę do siatki z bliska wpakował Antoniak.

Tuż po przerwie katowiczanie, wśród których zaszła aż potrójna zmiana, zdobyli gola - jego autorem był Kozłowski - pokazując, że ani myślą się poddać. Kolejne akcje nie przynosiły im jednak powodzenia. Hutnicy skutecznie - choć popełniali błędy w obronie - bronili dostępu do własnej bramki i próbowali podwyższyć wynik.

W 65 min krakowianie przeprowadzili bardzo groźną kontrę, która "pachniała" golem, ale w ostatniej chwili sytuację wyjaśnił jeden z katowiczan. Piłkarzom beniaminka brakowało w tym okresie precyzji w wykończeniu akcji. A że podobne problemy na polu karnym Hutnika mieli przyjezdni, wynik długo nie ulegał zmianie.

Podobnie było w końcówce spotkania, w której piłkarze obu drużyn mieli problemy ze sfinalizowaniem swoich akcji i zwykle kończyły się one stratą piłki lub niecelnym uderzeniem. Dopiero w 89 min po rzucie rożnym i zamieszaniu na polu bramkowym Hutnika piłkę w siatce ulokował Marcin Urynowicz.

Hutnik Kraków - GKS Katowice 3:2 (3:0)

Bramki: 1:0 Stawarczyk 2 karny, 2:0 Dejmek 21 samob., 3:0 Antoniak 45+2, 3:1 Kozłowski 47, 3:2 Urynowicz 89.

Hutnik: Smug - Jaklik, Stawarczyk, Kędziora, Tetych (37 Hajduk) - Świątek, Drąg, Kieliś - Sobala (86 Zając), Hafez (26 Antoniak, 55 Olszewski), Ozimek.

Katowice: Mrozek - Wojciechowski, Jędrych, Dejmek, Rogala (46 Pavlas) - Kiebzak (66 Szwedzik), Jaroszek (83 Kurbiel), Stefanowicz (46 Urynowicz), Błąd, Sanocki (46 Woźniak) - Kozłowski.

Sędziował: Karol Iwanowicz (Lublin). Żółte kartki: Drąg, Olszewski, Tetych. Widzów: 200.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Materiał oryginalny: Hutnik Kraków. Na inaugurację rozgrywek II ligi beniaminek pokonał GKS Katowice. Udany powrót po 18 latach [ZDJĘCIA] - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie