Garbarnia Kraków. Zobaczyli bardzo ładny obiekt i poznali wizję 100-letniego klubu. Czy miasto pomoże "Brązowym"? [ZDJĘCIA]

Jerzy Filipiuk
Jerzy Filipiuk
Piłkarze Garbarni na razie w tym sezonie grają w II lidze ze zmiennym szczęściem
Piłkarze Garbarni na razie w tym sezonie grają w II lidze ze zmiennym szczęściem Konrad Kozłowski
Udostępnij:
Jubileusz 100-lecia założenia Garbarni Kraków i jej przyszłość była głównymi tematami posiedzenia Komisji Sportu i Kultury Fizycznej Rady Miasta Krakowa, które odbyło się w siedzibie RKS przy ul. Rydlówka 23.

Mają się czym pochwalić

Założony przez grupę pracowników Polskich Zakładów Garbarskich w 1921 roku klub może się pochwalić bogatą historią, którą tworzyli nie tylko piłkarscy zawodnicy, trenerzy i działacze, ale i także przedstawiciele wielu innych sekcji, takich jak bokserska, gimnastyczna, hokeja na lodzie, hokeja na trawie, kolarska, piłki ręcznej, strzelecka czy zapaśnicza.

To jednak futboliści byli zawsze oczkiem w głowie kibiców ludwinowskiego klubu. Największe sukces odnosili się na przełomie lat 20. i 30. ubiegłego wieku. W 1929 roku zostali wicemistrzami, a dwa lata później mistrzami Polski. Ponadto w 1934 i 1936 roku zajęli czwarte miejsce w najwyższej klasie rozgrywkowej. Podczas posiedzenia przypomniał o tym prezes klubu Grzegorz Bartosz.

Losy Garbarni bywały burzliwe. Piłkarze po 1956 roku nigdy już nie występowali w najwyższej klasie rozgrywkowej, spadli nawet do IV ligi, stracili własny stadion, błąkali się po innych obiektach, ale klub zawsze słynął z unikalnej, przyjaznej atmosfery stwarzanej na trybunach, a jej kibice z kulturalnego dopingu i długoletniej wierności garbarskim barwom.

- Na Garbarni nie ma kiboli, na mecze chodzą całe rodziny. Mamy dobre kontakty z innymi klubami sportowymi, na przykład z Hutnikiem, czy z Wisłą Kraków, z którą mamy zaplanowany mecz stulecia – mówił prezes Bartosz podczas posiedzenia. Wspomniany mecz odbędzie się w sobotę, 4 września 2021 roku (godz. 16).

Dziś w jednosekcyjnym klubie zrzeszonych jest trzynaście drużyn: pierwsza (grająca w II lidze), rezerwy (występująca w IV lidze) i jedenaście młodzieżowych.

Sprzedaż jednego terenu

RKS jest własnością prywatną i od wielu lat funkcjonuje w oparciu o własne środki, nie otrzymując dotacji z miasta. W 2012 roku „Brązowi” zawarli umowę inwestycyjną z firmą Murapol, która dotyczyła części terenów, jakimi dysponuje Garbarnia. To jedyna transakcja, która dotyczyła terenów klubu. Zebranych poinformował o tym prezes klubu.

Szef RKS podkreślił, że całość środków ze wspomnianej transakcji została zainwestowana w rozwój klubowej infrastruktury. Wybudowano czteropoziomowy budynek biurowy z zapleczem socjalno-sportowym, pełnowymiarowe boisko ze sztuczną nawierzchnią wraz z oświetleniem oraz boisko treningowe z naturalną nawierzchnią i klubowy parking.

- Te wszystkie działania wykonaliśmy z własnych pieniędzy. Pojawiły się plotki, że handlujemy terenami. Do tej pory Garbarnia sprzedała jeden teren. Pieniądze poszły na inwestycje i na utrzymanie klubu. Od roku staramy się o przekształcenie terenów sportowych na cele budowlane, by dokonać kolejnej transakcji. W przypadku naszego awansu do drugiej ligi wszystkie koszty musieliśmy ponosić z własnej kieszeni. Zarząd pracuje społecznie. Administracja klubu liczy tylko cztery osoby, bo na więcej nas nie stać. Klub musi się rozwijać, dokonywać zakupów zawodników, utrzymywać się. Podlegamy pod wymogi licencyjne PZPN-u, spełniamy je, ale za chwile wymogi zostaną podkręcone - konieczny będzie montaż jupiterów, czy podgrzewana murawa – w ten sposób prezes Bartosz uzasadniał konieczność sprzedaży działek.

Plany inwestycyjne klubu

W ramach rozbudowy bazy Garbarnia planuje wybudować nową trybunę na około 1700 miejsc, która będzie spełniała I-ligowe wymogi. W jej stronę przesunięte zostanie – o kilkanaście metrów - główne boisko. Kolejnym pomysłem jest powstanie dwóch boisk typy orlik. W planach jest też budowa budynku bliźniaczego do już istniejącego, mającego powstać po drugiej stronie głównej trybuny, czyli od strony ul. Marii Konopnickiej. Ma on być przeznaczony głównie na działalność usługową.

– Zobaczyliśmy bardzo ładny obiekt, z główną murawą i boiskiem sztucznym, zobaczyliśmy też wizję klubu. Niestety, problemem jest relacja prawna pomiędzy podmiotem prywatnym a Gminą Miejską Kraków. To nie znaczy, że jako radni nie możemy pomóc Garbarni. Trzeba usiąść do poważnej dyskusji. Klub przedstawił miastu pewne propozycje. W zamian oczekuje przekształcenia terenu. Trzeba sprawdzić, czy to w ogóle jest możliwe do realizacji - zaznaczył przewodniczący Komisji Sportu i Kultury Fizycznej Stanisław Moryc (cytaty za portalem krakow.pl).

Komisja podjęła decyzję o przygotowaniu wniosku do prezydenta Krakowa Jacka Majchrowskiego w sprawie przedstawienia wszystkich możliwych opcji rozwiązania problemu ludwinowskiego klubu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mistrzostwa w Polsce zwiększą popularność strzelectwa i rugby

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Przejdź na stronę główną Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie