Finał WOŚP 2020. Kraków wysłał tradycyjne „światełko do nieba”!

Arkadiusz Maciejowski
Arkadiusz Maciejowski
Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Krakowie Anna Kaczmarz
Punktualnie o godz. 20.00 z placu pod Wawelem wysłane zostało tradycyjne „światełko do nieba”. Bez fajerwerków, ale z pokazem pirotechnicznym, wystrzałem confetti oraz "morzem zimnych ogni". Generalnie w Krakowie, w ramach 28. Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, "DZIAŁO SIĘ"!

Przejdź do galerii zdjęć i zobacz ten wyjątkowy pokaz!

Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Krakowie

2 tysiące wolontariuszy, osiem sztabów, kilkadziesiąt tysięcy rozdanych serduszek– tak w skrócie można podsumować 28. finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy w Krakowie. Pierwsi kwestujący wyszli na ulice już o 5 rano.

Liczenie pieniędzy wciąż trwa, ale wieczorem w sztabie przy „Gazecie Krakowskiej” licznik pokazywał 318 125 zł. W całej Polsce, aż 50 081 830 zł.

Tym razem orkiestrowe serce biło nad Wisłą. Kolorowy pochód WOŚP-owy przeniósł je symbolicznie z Rynku Głównego – gdzie do tej pory odbywały się finały – na Powiśle. W miasteczku WOŚP można było nauczyć się zasad pierwszej pomocy, kupić orkiestrowe gadżety i zarejestrować się w bazie dawców krwi.

O 16 wystartowały koncerty nad Wisłą. Najpierw zagrał zespół Tabu, a później SKA Petarda, Prawda, Marysia Starosta i Nocny Kochanek. O 20 – tradycyjne światełko do nieba. Ze względu na środowisko i czworonożnych przyjaciół, którzy od rana grali z WOŚP, nie zdecydowano się w tym roku na fajerwerki. Zamiast tego krakowianie mogli podziwiać pokaz pirotechniki i deszcz confetti. Między koncertami można było brać udział w licytacjach – do wygrania był m.in. plakat z autografem Zbigniewa Wodeckiego.

Cały czas trwają też krakowskie aukcje internetowe. Najwięcej trzeba zapłacić za elektrycznego Fiata 500 – w niedzielny wieczór kosztował już 37,5 tys. zł. Powodzeniem cieszy się także licytacja zabytkowego motoru (11 tys. zł), plakatu Andrzeja Mleczko (6100 zł), fotografia Tadeusza Rolke (4,5 tys. zł), prezenty od Rafała Sonika (2,6 tys. zł) i astrolabium przekazane przez Uniwersytet Jagielloński (1,5 tys. zł). Do wylicytowania są także okulary Jurka Owsiaka, bycie jurorem podczas Miss Małopolski, pozłacane kubki z okazji 70-lecia Nowej Huty i kask polskiej reprezentacji skoczków narciarskich z autografami.

- Kwestuję już trzeci raz, z każdym rokiem sprawia mi to coraz większą przyjemność – mówi jedna z wolontariuszek. Czy ludzie chętnie wrzucają pieniądze do puszki? - Nie miałam jeszcze ani jednej niesympatycznej sytuacji. Prawie nikt nie przechodzi obojętnie – dodaje.

Nie wie jeszcze ile zebrała, ale późnym popołudniem jej puszka była bardzo ciężka.

Powody, dla których wolontariusze grają z WOŚP, są bardzo różne. Niektórzy uważają to za tradycję. Inni mają bliskich, których uratował orkiestrowy sprzęt. Jeszcze inni wielokrotnie widzieli, ile dobra przynoszą styczniowe zbiórki – jak na przykład zaangażowany w działania sztabu prof. Mikołaj Spodaryk, pediatra z Uniwersyteckiego Szpitala Dziecięcego w Krakowie-Prokocimiu. Placówka, w której pracuje przez 28 lat działania WOŚP dostała sprzęt o wartości ponad 15 milionów złotych.

Wśród wolontariuszy można było spotkać także innych znanych krakowian – na przykład Annę Dymną czy Roberta Makłowicza, który specjalnie przesunął zaplanowany wyjazd, żeby móc kwestować z orkiestrą.

- Staram się ten malutki kamyczek do ogródka dobroczynności wrzucić – mówi i zaraz dodaje: - Ale jak zaangażujemy się wszyscy, to już nie jest kamyczek, a wielka wspaniała lawina.

Tekst: Katarzyna Kojzar

Zobacz koniecznie

Czytaj także

Wideo

Materiał oryginalny: Finał WOŚP 2020. Kraków wysłał tradycyjne „światełko do nieba”! - Dziennik Polski

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Szkoda tylko, że rowerzyści nie szanują zbierających. Na moście Grunwaldzkim odbywał się minikoncert na który zebrała się spora grupka widzów. By ich ominąć trzeba było wejść na drogę dla rowerów, zresztą i tam byli też widzowie. Nie spodobało się to rowerzyście, który zamiast zwolnić lub przeprowadzić rower wjechał w grupę przechodniów potrącając przy tym parę osób. Jedna z potrąconych osób dostała o... od rowerzysty. Całe szczęście, ze rowerzysta nie jechał samochodem, bo dopiero byłyby jaja. Nie lepiej jest w Sukiennicach. Tam dopiero się dzieją cuda. Nie tak dawno wielbiciel dwóch kółek omal nie potrącił dziecka. Szybka reakcja matki ochroniła dziecko prze kretynem.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3