Derby Krakowa 2020. Wisła lepsza od Cracovii na jej stadionie [ZDJĘCIA]

Tomasz Bochenek
Tomasz Bochenek
Cracovia - Wisła Kraków Andrzej Banas / Polska Press
Cracovia - Wisła 0:2 w 199. Wielkich Derbach Krakowa. Na stadionie przy ul. Kałuży "Biała Gwiazda" zrewanżowała się więc "Pasom" za jesienną porażkę 0:1, dziś gole strzelili Jakub Błaszczykowski i Hebert.

Niby powinniśmy się już do tego przyzwyczaić, jednak zacznijmy od tego, że wśród 22 zawodników, którzy zaczęli 199. Wielkie Derby Krakowa, nie było piłkarza wychowanego w Krakowie. Z jedenastki "Pasów" po sobotnim meczu z Legią przeniósł się na ławkę Mateusz Wdowiak, jedyny taki stuprocentowy wychowanek - zarówno w Cracovii, jak i Wiśle - wśród 40 zawodników wpisanych do protokołu. Kraków reprezentowali w nim jeszcze Kamil Pestka u gospodarzy oraz Marcin Wasilewski i Aleksander Buksa na ławce "Białej Gwiazdy".

Trener Wisły Artur Skowronek wystawił dokładnie tę samą jedenastkę, co trzy dni wcześniej przeciwko Wiśle Płock, szkoleniowiec "Pasów" Michał Probierz dokonał po Legii trzech zmian, co oznaczało powrót do składu dla Rafaela Lopesa i Pelle van Amersfoorta, a Wdowiaka zastąpił Ivan Fiolić.

Gra rozpoczęła się bez furii, spokojnie, badawczo. Stadion wypełniony niemal w pełni kibicami - przypomnijmy, że tylko Cracovii - od startu niósł gospodarzy dopingiem. Do 6 minuty w charakterze "propasiastym", jednak po pierwszym kornerze gości zaintonowana została najbardziej znana śpiewka antywiślacka.

W 10 min pierwsza bramkowa okazja. Dla "Białej Gwiazdy". Z lewej strony zagrał Maciej Sadlok, a Vukan Savicević z ok. 8 metrów strzelił nad poprzeczkę. I chwycił się za głowę, bo naprawdę to był moment, w którym mógł dać wiślakom prowadzenie.

"Pasy" grały niepewnie. Michał Helik zaliczył stratę na swojej połowie i jego błąd musiał naprawiać David Jablonsky, blokując w polu karnym Lubomira Tuptę. Po chwili ryzykowne podanie w kierunku bramkarza wykonał Michal Siplak. A w 19 min doszło do pierwszego, krótkiego zwarcia między graczami obu ekip, po faulu Michala Siplaka.

Na trybunach za chwilę zapaliły się biało-czerwone race, coś huknęło. Spiker przypomniał kibicom z sektora za bramką Michala Peskovicia, że to grozi karami, a po drugiej stronie boiska "Pasy" wykonały rzut rożny. Gramy dalej.

Oglądało się to widowisko co najwyżej średnio, bo finezji nie było tu żadnej, po prostu walka, rwana gra. Cracovia zaczęła jednak straszyć rywalkę po dośrodkowaniach, ze dwa razy powstał kocioł, aż w 28 min po centrze Sergiu Hanki zagłówkował Helik - niecelnie.

Wisła szybko odpowiedziała uderzeniami z dystansu Savicevicia i Gieorgija Żukowa. Piłka przelatywała obok słupka. Ale zespół z Reymonta przejął inicjatywę na trzeci kwadrans, łatwiej utrzymywał się przy piłce. W 45 min Kamil Wojtkowski kończył akcję na skrzydle, naciskany oddał strzał, piłka wylądowała na bocznej siatce, efektem był korner. A pierwsza połowa zakończyła się niecelną "główką" Lukasa Klemenza po dośrodkowaniu z wolnego Jakuba Błaszczykowskiego.

W przerwie na boisko wyszli oldboje Cracovii, którzy wygrali krakowską halową ligę. W imieniu drużyny przemawiał Paweł Zegarek, a oklasków dostał chyba więcej, niż piłkarze "Pasów" za grę w pierwszych 45 minutach. - Kochani kibice, kto dziś wygra mecz? - zwrócił się "Zegar" do trybun, które odpowiedziały... no wiadomo jak: "Pasy, Pasy, Pasy".

Ale to wiślacy zaraz po przerwie uderzyli. Najpierw była akcja Błaszczykowskiego, który przedarł się w pole karne, zagrał po ziemi i Cornel Rapa wybił piłkę poza boisko. Wynik utrzymał jednak tylko chwilę, a do jego zmiany przyczynił się David Jablonsky, który sfaulował Davida Niepsuja. Rzut karny!

I Jakub Błaszczykowski dał z tej "jedenastki" Wiśle prowadzenie.

Zaraz po wznowieniu gry mogło być 0:2, bo po kapitalnym podaniu Kuby sam na sam z Peskoviciem znalazł się Tupta. W pojedynku Słowaków górą okazał się bramkarz Cracovii.

Dodajmy - Cracovii oszołomionej. Tak przynajmniej to wyglądało, zwłaszcza że po rzucie rożnym Pelle van Amersfoort głową wbił piłkę do własnej bramki! Sędzia gola nie uznał, wiślacy protestowali. W końcu - VAR. Werdykt: Hebert faulował Rapę, chociaż to decyzja kontrowersyjna. Ale w każdym razie wciąż było 0:1.

Na boisku pojawił się ten jedyny dziś wychowanek, Wdowiak. Gospodarze trochę przycisnęli, ale w ataku poza dorzutami Hanki mieli mało do zaproponowania. Poszerzenie ofensywnego wachlarza przyniosło "Pasom" w 76 min niezłą okazję: z prawej strony Rapa wyłożył piłkę van Amersfoortowi, ale Holender uderzył bardzo niecelnie.

Cracovia przeważała, coraz mocniej parła, Wisła szczelnie się broniła. W 82 min znów adresatem podania - tym razem Fiolicia - był van Amersfoort. Uderzył z woleja, ale w Michała Buchalika, który złapał piłkę. Z trybun niosło się "Hej, Pasy, gol". Blisko był główkujący - po centrze Kamila Pestki - Rafael Lopes, lecz golkiper Wisły przeniósł piłkę nad poprzeczkę.

Sędzia doliczył 7 minut. Nadzieje "Pasów" na wyrównanie szybko zostały jednak zgaszone, gdy po rzucie wolnym Hebert głową trafił na 0:2.

Gdy gwizdek wybrzmiał po raz ostatni, zobaczyliśmy taniec wiślaków na środku boiska. Piłkarze Cracovii byli karceni przez kibiców. Właśnie przegrali trzeci mecz z rzędu, ten najważniejszy w rundzie.

Cracovia - Wisła Kraków 0:2 (0:0)
Bramki: 0:1 Błaszczykowski 53 karny, 0:2 Hebert 90+3.
Cracovia: Pesković - Rapa (83 Thiago), Helik, Jablonsky, Siplak (59 Wdowiak) - Gol, Lusiusz (52 Pestka) - Fiolić, van Amersfoort, Hanca - Lopes.
Wisła: Buchalik - Niepsuj (52 Hebert), Klemenz, Janicki, Sadlok - Basha - Błaszczykowski, Żukow, Savicević (87 Wasilewski), Wojtkowski - Tupta (90+2 Mak).
Sędziowali: Bartosz Frankowski (Toruń) oraz Jakub Winkler (Toruń) i Dawid Golis (Skierniewice). Żółte kartki: Siplak (19, faul), van Amersfoort (34, faul), Fiolić (46, faul), Jablonsky (51, faul), Gol (62, faul), Hanca (90+5, niesportowe zachowanie), trener Probierz (90) - Basha (33, faul), Żukow (74, faul), Sadlok (83, faul). Widzów: 14 154.

Ich nie zobaczysz już w Ekstraklasie w tym sezonie

Wideo

Materiał oryginalny: Derby Krakowa 2020. Wisła lepsza od Cracovii na jej stadionie [ZDJĘCIA] - Dziennik Polski

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

S
Stary Krakus

Niech się w końcu zarozumiały prezesotrener weżmie do pracy,a nie opowiada farmazonów o wielkich możliwościach.KOMPROMITACJA.

G
Gość
4 marca, 08:18, ff:

Coś pięknego. A taniec piłkarzy z przyśpiewką "Kraków jest nasz" po zwycięstwie, bez wsparcia swoich kibiców zapadnie w pamięć na długo. Brawo Wisełka.

weź się wal

f
ff

Coś pięknego. A taniec piłkarzy z przyśpiewką "Kraków jest nasz" po zwycięstwie, bez wsparcia swoich kibiców zapadnie w pamięć na długo. Brawo Wisełka.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3