Demonstracja w Krakowie. Student UJ: Brałem udział w protestach na Białorusi, teraz wspieram Nawalnego

Bartosz Dybała
Bartosz Dybała
Demonstracja w sprawie rosyjskiego opozycjonisty Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska Press
Kilkadziesiąt osób zebrało się na placu św. Marii Magdaleny w Krakowie, by zademonstrować swoją solidarność z rosyjskim opozycjonistą, Aleksiejem Nawalnym. - Brałem udział w protestach na Białorusi. Gdy widziałem zdjęcia z Krakowa, Warszawy, gdzie budynki były podświetlane w barwach mojego kraju, a ludzie demonstrowali w naszym imieniu, dodawało mi to siły, robiło wrażenie. Wiedziałem, że robimy coś ważnego, dobrego, że mamy rację. Że walczymy o prawdę. Teraz chcę, żeby tak samo poczuł się naród rosyjski - powiedział nam Eduard, student UJ. Na demonstrację przyszli głównie obywatele Rosji.
FLESZ - Uwaga piesi! Mandat za telefon na pasach


Sobota to w Rosji dzień ogólnokrajowych protestów przeciwko zatrzymaniu i aresztowaniu Aleksieja Nawalnego. Manifestacje w sprawie opozycjonisty odbywają się również w polskich miastach, m.in. Krakowie. Kilkadziesiąt osób zebrało się w południe na placu Marii Magdaleny, by okazać wsparcie dla Nawalnego i upomnieć się o jego wolność. Wśród zebranych byli Rosjanie, Białorusini oraz Polacy, którzy przyszli z transparentami: "Wolność dla Nawalnego".

[polecane]20611269;1[/polecane]

Udało nam się porozmawiać m.in. z Eduardem, studentem krakowskiego UJ, który brał udział w protestach na Białorusi, podczas których obywatele tego kraju domagali się dymisji rządzącego nieprzerwanie od 1994 roku prezydenta Alaksandra Łukaszenki.

Nie mam żadnych złudzeń: nasza dzisiejsza demonstracja nie przyczyni się do uwolnienia Nawalnego. Ale tutaj chodzi o coś innego: w ten sposób chcemy pokazać solidarność z narodem rosyjskim, który teraz walczy o uwolnienie opozycjonisty. Sam wiem, jak ta solidarność jest ważna, przekonałem się o tym na własnej skórze - mówi nam student.


Wspomina protesty na Białorusi, w których uczestniczył. - Gdy widziałem zdjęcia z Krakowa, Warszawy, gdzie budynki były podświetlane w barwach mojego kraju, a ludzie demonstrowali w naszym imieniu, dodawało mi to siły, robiło wrażenie. Wiedziałem, że robimy coś ważnego, dobrego, że mamy rację. Że walczymy o prawdę - powiedział nam Eduard.

Student chce, aby teraz podobnie poczuli się Rosjanie. - Niech wiedzą, że popierają ich obywatele Polski, Francji, Niemczech - skwitował.

[polecane]20505705;1[/polecane]

Jedną z inicjatorek sobotniej, krakowskiej demonstracji była Anna Górska. - Faktycznie przyszło sporo osób, ale tutaj nie chodzi o liczby. Chodzi o pokazanie, że tak nie może się dziać, nie można więzić kogoś, kto ma inne poglądy niż władza. Ktoś zapyta: przecież nie jesteś obywatelką tego kraju, po co demonstrujesz. Odpowiem: bo mogę. I chcę, żeby inni też mogli demonstrować, żeby nie byli za to zamykani w więzieniu - powiedziała nam Górska.


Na placu pojawili się również Rosjanie, a wśród nich Nadia z rodziną. - Mam nadzieję, że nasze protesty coś zmienią w Rosji. Teraz walczymy przede wszystkim o to, aby uwolnić Nawalnego, ale też innych ludzi, którzy są w moim kraju więzieni za poglądy - wyznała Nadia. Demonstrację zorganizowało Stowarzyszenie "Za wolną Rosję".

[polecane]21169519, 21129203, 21161419, 21147807, 5418702,21139611[/polecane]

Spis Powszechny 2021: są pierwsze kary za odmowę spisania się

Wideo

Materiał oryginalny: Demonstracja w Krakowie. Student UJ: Brałem udział w protestach na Białorusi, teraz wspieram Nawalnego - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie