Czarny dzień kibica Cracovii. „Pasy” w odwrocie

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Cracovia - Zagłębie lubin
Cracovia - Zagłębie lubin Andrzej Banaś
W meczu 19. kolejki ekstraklasy Cracovia uległa Zagłębiu Lubin, kończąc ten mecz w dziewiątkę. Powiedzieć, że Cracovii nie szło w ostatnich meczach to mało – ledwie dwa punkty w pięciu konfrontacjach, tylko jeden zdobyty gol. Ten stan niestety się nie zmienia.

Zepsuty dzień kibica Cracovii

28 lutego to dzień kibica Cracovii ustanowiony na pamiątkę wydarzeń z 2001 r. z ul. Basztowej, gdy kibice upominali się o swój klub w Urzędzie Wojewódzkim (notabene potem doszło do burd na ulicach miasta). Piłkarze „Pasów” nie uczcili go w należyty sposób. Przegrali i ich sytuacja w tabeli ani drgnęła – 14. lokata, ale powiększyli stratę do wyprzedzających ich zespołów.

Trener Michał Probierz musiał zareagować. I dokonał zmian w składzie. Stracił miejsce Damir Sadiković, który zawsze wybiegał w jedenastce, a Dawid Szymonowicz został przesunięty na pozycję defensywnego pomocnika. W obronie od razu, po kilku treningach z zespołem znalazł się nowy nabytek – Luis Rocha. Właśnie z lewą flanka defensywny „Pasy miały ostatnio wiele kłopotów. Wśród rezerwowych natomiast znalazł się inny z piłkarzy pozyskanych w tygodniu – Jakub Kosecki. Do jedenastki po pauzie za kartki wrócił Pelle van Amersfoort.

Wyniki meczów w tej kolejce układały się po myśli Cracovii.

U gości debiutował Karol Podliński, napastnik pozyskany z Radomiaka. Był to dla niego pierwszy mecz w ekstraklasie.
Goście pierwsi zaatakowali, w 8 min z dystansu strzelał Patryk Szysz i goście mieli rzut rożny. Po 2 min była taka sama sytuacja po uderzeniu Kacpra Chodyny - Niemczycki wybił piłkę na róg. Po nim piłka trafiła do Szysza, który kapitalnie złożył się do strzału i uderzeniem przewrotką zdobył gola! Niemczycki był bezradny po bombie z kilku metrów. Gospodarze poczynali sobie bardzo spokojnie, nie zareagowali na tę sytuację. W natarciu byli lubinianie. W 17 min uderzał Filip Starzyński, ale za lekko, by zaskoczyć bramkarza – wywalczył jednak rzut rożny. Po chwili niewiele brakowało po strzale Jakuba Żubrowskiego – piłka potoczyła się obok słupka po jego strzale.

A gospodarze mieli kłopoty w ataku pozycyjnym. Choćby w 21 min, gdy mógł strzelać van Amersfoort, a zwlekał i nic z tego nie wyszło. W 23 mi wreszcie gospodarze przeprowadzili składną akcję, Cornel Rapa zagrał do Sergiu Hanki, który z 14 m strzelił w poprzeczkę! W 30 min po dośrodkowaniu Floriana Loshaja szczęście dopisało Cracovii – podania nie przeciął Rivaldinho, ale Simić z impetem skierował piłkę do własnej siatki. Co ciekawe, w poprzedniej kolejce, w przegranym przez lubinan meczu z Rakowem, samobójczym trafieniem popisał się Sasa Balić…

Gol do szatni

Gospodarze odzyskali wigor, ale Zagłębie nie załamało się. Oglądaliśmy więc akcję za akcję. W 36 min uderzał Hanka ale bardzo niecelnie. W 40 min mocnym uderzeniem popisał się Starzyński, ale Niemczycki dobrze interweniował. Nic nie poradziłby po strzale Dejana Drazicia, ale na jego szczęście piłka poszybowała obok słupka. W końcówce I połowy goście wyprowadzili zabójczą kontrę – po podaniu Szysza ze środka pola karnego uderzył Starzyński i było 1:2.

Po przerwie krakowianie wrócili do ustawienia z Szymonowiczem w obronie i zagrali na dwóch napastników. Sytuacja „Pasów” stała się bardzo zła w 53 min. Jakub Żubrowski został sfaulowany przez Daniela Pika. Nie dość, że goście mieli rzut karny, to jeszcze Pik w wyniku dwóch żółtych kartek otrzymał czerwoną i musiał opuścić boisko, osłabiając zespół. Po chwili Starzyński, który nie myli się strzelając z 11 metrów, podwyższył wynik i szanse Cracovii na jakąkolwiek zdobycz w tym spotkaniu spadły praktycznie do zera.

Zmarnowany karny

W 62 min krakowianie mogli zdobyć kontaktowego gola, ale strzał Hanki obronił bramkarz, a dobijający Rapa był na spalonym (i tak nie trafił do siatki).
W 66 min Probierz zdecydował się na pokerową zmianę, wprowadzając aż trzech nowych zawodników do gry. Zadebiutował Jakub Kosecki. Po chwili po faulu na van Amersfoorcie sędzia podyktował „jedenastkę”. Holender strzelił jednak źle i Domink Hładun obronił. Ostatnia nadzieja na odwrócenie jeszcze losów spotkania prysła. Choć w 72 min po rzucie rożnym Piszczek zdobył kontaktowego gola. A same otrzymały kolejny cios w 86 min. Starzyński idealnie dograł do Simicia, który głową zdobył bramkę. W 88 min drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Rocha i musiał opuścić boisko.

W środę krakowianie zagrają w ćwierćfinale Pucharu Polski z Chojniczanką na wyjeździe, a kolejny mecz ligowy z Rakowem, również poza domem, w sobotę.

Cracovia – Zagłębie Lubin 2:4 (1:2)
Bramki: 0:1 Szysz 10, 1:1 Simić 30, 1:2 Starzyński 44, 1:3 Starzyński 55 karny, 2:3 Piszczek 72, 2:4 Simić 86.
Cracovia: Niemczycki – Rapa, Rodin, Marquez (46 Alvarez), Rocha – Hanca (66 Kosecki), Loshaj (66 Sadiković), van Amersfoort, Szymonowicz, Pik – Rivaldinho (66 Piszczek).
Zagłębie: Hładun – Chodynia, Simić, Jończy, Balić – Szysz, Drazić (79 Poręba), Starzyński, Żubrowski, Stoch – Podliński (82 Mraz).
Sędziowali: Szymon Marciniak (Płock) oraz Paweł Sokolnicki, Tomasz Listkiewicz (obaj Warszawa). Żółte kartki: Pik (28, faul), Piszczek (74, faul), Rocha (83, faul) - Jończy (5, faul), Stoch (27, faul), Balić (63, faul), Drazić (69, faul). Czerwone: Pik (druga żółta, 53), Rocha (druga żółta, 88). Mecz bez publiczności.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Materiał oryginalny: Czarny dzień kibica Cracovii. „Pasy” w odwrocie - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie