Cracovia. Michał Probierz: Nie spodziewaliśmy się, że Lopes pójdzie do Legii

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Michał Probierz (trener Cracovii) Anna Kaczmarz
Trener Cracovii Michał Probierz zaczyna z nią czwarty sezon. Po zdobyciu Pucharu Polski nastroje w zespole są dobre, mimo że „Pasy” przystąpią do rozgrywek mając minus 5 punktów, co jest efektem kary za korupcję sprzed lat.

Bardzo krótka była dla was przerwa pomiędzy ostatnim meczem – finałem Pucharu Polski, a początkiem przygotowań. Czy w związku z tym to coś zmienia w waszych przygotowaniach, trzeba coś będzie robić inaczej?

To zawsze jest wielka niewiadoma, bo nikt nigdy nie miał takiej sytuacji. Mamy doświadczonego profesora Jastrzębskiego, z którym współpracujemy i jest to na pewno dla niego duże wyzwanie. Wspólnie ustalamy strategię.

Zespół na pewno jest pozytywnie „naładowany” po zdobyciu Pucharu Polski.

No nie wiem, dopiero zaczęliśmy treningi. Ważne, że wszyscy wrócili zdrowi i że zrobiliśmy jakiś krok do przodu.

Odszedł od was Rafael Lopes. Liczył się pan z tym, bo już od stycznie było wiadome, że go puścicie.

Tak, to jest prawda. Była taka sytuacja, że nie odszedł tydzień przed rozpoczęciem ligi w tym roku, choć miał bardzo dobrą propozycję, ale zachował się w porządku. Spotyka się z krytyką, ale trzeba mieć na uwadze, że dostał słowo, że się go puści. Choć na pewno nie spodziewaliśmy się, że pójdzie do Legii! No, ale to już jest życie.

Już wcześniej „zaklepaliście” sobie transfer Marcosa Alvareza, ale brak takiego strzelca, jakim był Lopes, autor 12 bramek w sezonie, jest dla pana problemem?

Zawsze tak jest, że ktoś przychodzi, ktoś odchodzi. Kto strzela u nas więcej bramek, to trzeba liczyć się z tym, że odejdzie. To nie tylko nasz problem, ale wszystkich klubów. Dlatego też wypożyczyliśmy zawodników – Filip Piszczek ograł się trochę w Serie B, nabrał doświadczenia i wróci do nas w najbliższych dniach. Jest Tomas Vestenicky.

Chcecie pozyskać napastnika Izraelczyka Shlomiego Azulaya z Beitaru Jerozolima?

Zobaczymy… Transfery lubią ciszę.

Pozyskaliście Ivana Marqueza, środkowego obrońcę. To była pilna sprawa, bo po odejściu Niko Datkovicia zostaliście z trójką stoperów, a musicie mieć czterech.

Tak, rozmawialiśmy o sytuacji. Nie jest tak, że nie mamy planów. Mieliśmy je i teraz ich pilnujemy.

Sezon zaczniecie z minus pięcioma punktami. Pan już odrabiał dwukrotnie większą stratę na początku rozgrywek, będąc trenerem Jagiellonii. Jak pan się na to zapatruje?

Nie mam na to wpływu, a więc nie komentuję tej sytuacji.

Natomiast ma pan wpływ na kapitana, znowu trzeba będzie wybierać nowego.

Na razie jest jeszcze na to czas.

A jaka będzie przyszłość zawodników, którzy byli na wypożyczeniach – choćby Rubio, Bojan Cecarić, Radosław Kanach?

Wszyscy na razie wrócili. Musimy jakoś to poukładać, na razie mamy większą grupę ludzi na treningu.

Czekają was nietypowe przygotowania, bo nie ma sparingów, ale gracie dwa mecze o stawkę – Superpuchar w najbliższą niedzielę z Legią i tydzień później spotkanie Pucharu Polski z Chrobrym Głogów. Będzie pan starał się wykorzystać te spotkania jako przetarcie przed ligą?

Najpierw muszę zobaczyć zawodników na boisku, a potem pomyślimy. Przystąpimy do meczu o Superpuchar po czterech treningach. Nasza przerwa była bardzo krótka, Legia miała większą, bo wysłali już wcześniej wielu zawodników na urlopy.

Transfery lubią ciszę, ale ile ruchów kadrowych do klubu planujecie jeszcze zrobić?

U nas wszyscy patrzą na transfery, a nie na tych, którzy są w klubie. Nikt nie patrzy, że ktoś po roku jest już innym piłkarzem. Chcemy za często tylko transferów i transferów, kibice są niecierpliwi. Jak przychodził Loshaj, to mówiono, że beznadziejny, a okazało się, że jest dobry. Dziwi mnie, że Bojan Cecarić, którego krytykują przyczynił się bardzo do zdobycia pucharu, ludzie o tym zapominają. Pozyskiwaliśmy dobrych piłkarzy.

Ktoś z młodzieży, która jest w klubie, może do was dołączyć?

Wszyscy zawodnicy mają szansę, są pod ścisłą obserwacją.

Czytaj także

Lewandowski nominowany do piłkarza roku!

Wideo

Materiał oryginalny: Cracovia. Michał Probierz: Nie spodziewaliśmy się, że Lopes pójdzie do Legii - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3