Comarch Cracovia zdominowała Energę Toruń w pierwszej tercji i nie dała już sobie wydrzeć zwycięstwa

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Comarch Cracovia - Energa Toruń
Comarch Cracovia - Energa Toruń Wojciech Matusik
Hokeiści Comarch Cracovii wygrali z Energą Toruń w swoim czwartym meczu w tym sezonie. Szczególnie pierwsza tercja w ich wykonaniu mogła się podobać.

Torunianie nie tacy groźni

Naprzeciwko „Pasów” stanęła drużyna, która w tym sezonie wygrała cztery mecze i jeden przegrała po dogrywce. Można się więc było liczyć z ciężką przeprawą z wiceliderem. Tymczasem było zgoła odwrotnie.

Do bramki Comarch Cracovii wrócił Pieriewozczikow po jednym meczu nieobecności z powodu przeziębienia, nie było natomiast Jezka, który odniósł kontuzję kolana. Torunianie szybko chcieli strzelić bramkę i krakowski golkiper w pierwszych minutach miał wiele pracy. W końcu odpowiedział Bezwiński, ale Molder nie dał się zaskoczyć. Bardzo groźnie uderzał w rewanżu Syty ale nad bramką. „Pasy” atakowały rzadko, ale jak to czyniły, to już skutecznie. Wreszcie Ignatowicz wypalił nie do obrony i było 1:0.

Wykorzystana przewaga "Pasów"

Po chwili Bodrow ładnie zwiódł rywala i mocno strzelił, ale bramkarz torunian spisał się bez zarzutu. Wkrótce krakowianie grali 5 na 3 i po 99 sekundach zdobyli drugą bramkę. Jej strzelcem został Bodrow.

Sędziowie jeszcze sprawdzali tę sytuację na wideo, bo została ruszona bramka, ale uznali trafienie, bo przewinienie nastąpiło, gdy krążek był już w siatce. To pierwszy gol Rosjanina w „Pasach”.

Koncert Cracovii trwał nadal – po składnej akcji krążek do siatki skierował młody Augustyniak. Gospodarze byli w natarciu, groźnie strzelał Woroszyło, tuż przed końcem tercji uderzał Nemec, ale bramkarz był górą.

Przypomniał się K. Kalinowski

Drugą tercję gospodarze rozpoczęli od gry w osłabieniu. Po 3 min tej odsłony do boksu zjechał Pieriewozczikow, bo miał kłopoty ze sprzętem, zastąpił go Zabolotny). Krakowianie nadal mieli inicjatywę. W 28 min uderzał groźnie Jacenko, ale golkiper torunian pilnował rogu bramki. Gospodarze grali szybciej, byli bardziej agresywni, nie dziwił więc taki obraz gry. Gospodarze grali w przewadze, ale tym razem jej nie wykorzystali. Bardzo chciał zdobyć gola Jacenko, ale Molder coraz lepiej interweniował. Wreszcie po kontrze torunianie zdobyli bramkę po strzale K. Kalinowskiego, który kiedyś reprezentował barwy Cracovii. Po chwili próbował Szabanow, ale przestrzelił. Gospodarze mogli podwyższyć wynik w 40 min, ale rzut karny, podyktowany za faul na Brynkusie zmarnował Nemec, trafiając wprost w bramkarza.

Tercja z emocjami

45 sekund ostatniej tercji wystarczyło, by „Pasy” znów miały trzybramkowe prowadzenie za sprawą Ignatowicza, który uderzył w „okienko”. Torunianie jeszcze nie chcieli się poddać i Arrak przywrócił im jeszcze nadzieję strzałem z bliska dobijając swoje uderzenie i zaskakując Pieriewozczikowa. Potem w krótkim odstępie czasu gospodarze „złapali” dwie kary. Podczas tej drugiej Woroszyło o mało co nie zdobył gola, a po chwili Bodrowowi uciekł krążek w sytuacji sam na sam. Na nieco ponad 3 min przed końcem Korczocha zapewnił emocje, zdobywając kontaktowego gola. Na 45 s przed końcem goście wycofali bramkarza i mieli jeszcze bramkowa okazję, ale świetnie spisał się Pieriewozczikow ratując wygraną gospodarzom.

Comarch Cracovia – Energa Toruń 4:3 (3:0, 0:1, 1:2)
Bramki: 1:0 Ignatowicz (Shirley, Jacenko) 11, 2:0 Bodrow 14, 3:0 Augustyniak (Dziurdzia, Gula) 16, 3:1 K. Kalinowski (Jaworski, Zieliński) 33, 4:1 Ignatowicz (Nemec) 41, 4:2 Arrak (Rodionow, Szkodienko) 45, 4:3 Korczocha (M. Kalinowski) 57
Cracovia: Pieriewozczikow (23-25 Zabolotny) – Gula, Saur, Nemec, Bodrow, Kapica – Dudas, Jaracz, Csamango, Kamiński, Brynkus – Kunninen, Ignatowicz, Shirley, Jacenko, Woroszyło oraz Gosztyła, Augustyniak, Bezwiński, Dziurdzia.
Energa: Molder – Kozłow, Szkrabau, Lehtimaki, K. Kalinowski, Kogut – Szkodienko, Rodionow, Szabanow, Arrak, Huhdanpaa – Jaworski, Zieliński, Limm, Syty, M Kalinowski – Skólmowski, Zając, Korczocha, Rożkow, Dołęga.
Sędziowali: B. Kaczmarek, T. Radzik. Kary: 6 - 6 min. Widzów: 700.

Legia zwolni Michniewicza?

Wideo

Materiał oryginalny: Comarch Cracovia zdominowała Energę Toruń w pierwszej tercji i nie dała już sobie wydrzeć zwycięstwa - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie