Nasza Loteria NaM - pasek na kartach artykułów

Comarch Cracovia - Tauron Podhale Nowy Targ. Hokejowe derby Małopolski do jednej bramki

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Comarch Cracovia - Tauron Podhale Nowy Targ
Comarch Cracovia - Tauron Podhale Nowy Targ Andrzej Banaś
Comarch Cracovia zagrała z Tauron Podhalem Nowy Targ nietypowo, bo w czwartek. W Polskiej Hokej Lidze jedno spotkanie w tygodniu właśnie to czwartkowe jest pokazywane na kanale You Tube.

Podhale z dziurawą obroną

Podhale w dwóch ostatnich meczach straciło 20 bramek, strzelając jedną. „Pasy” natomiast w tym sezonie spisują się lepiej niż można było przypuszczać (choć ostatnio uległy JKH 2:3), więc faworyta spotkania trzeba było upatrywać w drużynie gospodarzy. I to się całkowicie potwierdziło, choć przez pół meczu nowotarżanie dzielnie się bronili.

Miejscowi musieli bronić się podczas gry w osłabieniu (dwukrotnie na początku meczu), a gdy pierwsza kara się skończyła na bramkę gości szarżował Collin Shirley, ale nie oddał strzału. Młodzieżowy skład nowotarżan (9 młodych zawodników) długo opierał się atakom gospodarzy (6 młodzieżowców). A ci nie mieli pomysłu na rozmontowanie nowotarskiej defensywy.

Saur "napoczął" nowotarżan

W drugiej tercji nadal więcej z gry miały „Pasy”, ale Jiri Gula nie pokonał Pawła Bizuba strzałem z linii niebieskiej, a w 27 min Antoni Dziurdzia choć ładnie odwrócił się przed bramkarzem, ale trafił wprost w niego. Gospodarze dopiero gdy zagrali w przewadze znaleźli sposób na Bizuba. Jakub Saur popisał się pięknym strzałem w „okienko” i było 1:0.

Gol, którego nie było

W 38 min „Pasy” za sprawą Damiana Kapicy podwyższyli prowadzenie, ale sędziowie orzekli, że był spalony. Sekundy później wątpliwości już nie było, a do siatki ponownie trafił D. Kapica. Goście odpowiedzieli trafieniem do siatki w wykonaniu Tomasa Franka gdy wybrzmiała już syrena kończąca tercję. Sytuacja była analizowana przez sędziów na wideo i arbitrzy gola nie uznali, gdyż padł ułamki sekund po zakończeniu tercji.

Dwie bliźniacze akcje Comarch Cracovii

Ledwo co zaczęła się ostatnia odsłona a Iwan Jacenko wyrwał się z własnej tercji, gdy krakowianie grali w osłabieniu i w sytuacji sam na sam z bramkarzem pokonał go. Gdy skończyła się kara, miejscowi mieli bliźniaczą sytuację, tym razem w roli głównej wystąpił zjeżdżający z ławki kar Saku Kunninen. Mecz był w tym momencie rozstrzygnięty.

Comarch Cracovia – Tauron Podhale Nowy Targ 4:0 (0:0, 2:0, 2:0)
Bramki: 1:0 Saur (D. Kapica, Gula) 32, 2:0 D. Kapica (Bodrow, Nemec) 39, 3:0 Jacenko (Woroszyło) 41, 4:0 Kunninen (D. Kapica) 42.
Cracovia: Pieriewozczikow – Gula, Saur, Nemec, Bodrow, D. Kapica – Dudas, Muller, Csamango, Kamiński, Brynkus – Gosztyła, Kunninen, Shirley, Jacenko, Woroszyło oraz Augustyniak, Bezwiński, Dziurdzia.
Podhale: Bizub – Kolusz, Mrugała, Pugołowkin, Bryniczka, Bondaruk – Szurowski, Sulka, Siuty, Majoch, Franek – Tomasik, Michalski, F. Kapica, Słowakiewicz, B. Wsół – Kamieniecki, P. Wsół, Saroga, T. Kapica, Bochnak
Sędziowali: M. Baca, B. Kaczmarek. Kary: 10 – 6 min Widzów: 500.

od 7 lat
Wideo

Hokejowe Fudeko GAS Gdańsk chce się rozwijać

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Comarch Cracovia - Tauron Podhale Nowy Targ. Hokejowe derby Małopolski do jednej bramki - Gazeta Krakowska

Wróć na krakow.naszemiasto.pl Nasze Miasto