Boli Cię ząb? W Krakowie nie znajdziesz pomocy! Z nagłym bólem zęba trzeba jechać do Trzebunii

Patrycja Dziadosz
Patrycja Dziadosz
Andrzej Banas / Polska Press
W Krakowie od kilku lat nie ma pogotowia dentystycznego. Pacjenci z nagłym bólem zęba muszą szukać pomocy… w Trzebunii – wsi w powiecie myślenickim. To jakieś 50 minut drogi samochodem od stolicy województwa. Co jednak, jeśli ktoś nie ma własnego auta? Nie pozostaje mu nic innego jak czekać do końca weekendu lub do rana, gdy będzie mógł się udać na leczenie u swojego dentysty. Można też szukać pomocy w komercyjnych gabinetach, ale to wiąże się ze sporym wydatkiem. Dostanie się bowiem do Trzebunii nocą, w weekend lub święta za pomocą komunikacji publicznej jest praktycznie niemożliwe.

FLESZ - Od października zmiany przy wjeździe do Wielkiej Brytanii

– W weekend moja córka potrzebowała pilnie pomocy dentysty. Gdy zaczęłam szukać gabinetu, który pełniłby dyżur, ze zdziwieniem odkryłam, że w tak dużym mieście jak Kraków nie ma bezpłatnej świątecznej opieki stomatologicznej. Byłam więc zmuszona skorzystać z wizyty w prywatnym gabinecie, zapłaciłam ponad 300 zł. Co jeśli kogoś nie stać na taki wydatek? Jak wytłumaczyć dziecku, że musi wytrzymać z bólem do poniedziałku? - pyta pani Anna, jedna z naszych czytelniczek.

Nie jest to nowa sytuacja. Bezpłatna, doraźna pomoc stomatologiczna w Krakowie nie działa już bowiem od ponad trzech lat. Po tym, jak z leczenia bolących zębów nocami, w weekendy oraz święta zrezygnowali specjaliści z przychodni „Stomedyk” przy ul. Strzeleckiej, tłumacząc się brakami kadrowymi, które uniemożliwiały zapewnienie obsady dentystów na nocnych dyżurach oraz trudną współpracą z pacjentami. Pomimo rozpisania przez NFZ kilku konkursów w tym zakresie, żadna z placówek dentystycznych nie wyraziła zainteresowania udzielaniem takiej pomocy w Krakowie.

W efekcie krakowianie (także Ci najmłodsi), których ząb rozboli poza godzinami pracy dziennych przychodni, są zmuszeni poczekać na ich otwarcie albo szukać pomocy w… Trzebunii – wsi w powiecie myślenickim, oddalonej o jakieś 40 km od stolicy województwa. To właśnie tam działa jedyne bezpłatne pogotowie stomatologiczne w regionie, które zapewnia chorym opiekę także w weekendy i święta. Pod Wawelem na doraźną konsultację dentysty można liczyć jedynie w prywatnych placówkach. Taka wizyta to jednak spory wydatek. Jej koszt w zależności od rodzaju potrzebnej interwencji może wynosić nawet kilkaset złotych.

Od lat pacjenci zadają sobie pytanie, dlaczego krakowscy stomatolodzy nie chcą dyżurować nocami i w święta? Kwota, jaką NFZ proponuje za dyżur - 900 złotych ryczałtu (czyli niezależnie od tego, ilu pacjentów przyjmie lekarz) za 12 godzin pracy, nie jest dla nich kusząca.

- Trudno się dziwić, że chętnych brakuje. Jest to po prostu nieopłacalne i generuje koszty, których nie pokrywa wynagrodzenie oferowane przez NFZ. Do tego dochodzą również problemy z pacjentami. Szczególnie w nocnych poradniach zdarza się, że chorzy są roszczeniowi i agresywni. W takich miejscach najlepiej zatrudniać więc również ochronę – tłumaczy lek. dent. Robert Stępień, przewodniczący Komisji Stomatologicznej przy Okręgowej Izbie Lekarskiej w Krakowie.

I dodaje, że za te pieniądze trzeba opłacić materiały, czynsz za wynajmowane pomieszczenia, wynagrodzenia dla pracowników czy pokryć koszty zużywającego się sprzętu. Ponadto na takie dyżury niejednokrotnie trafiają osoby z ropnymi stanami zapalnymi, ze złamanymi zębami i kośćmi szczękowymi. Trzeba nacinać ropnie, ewakuować tę ropę, robić zdjęcia pantomograficzne. To wszystko generuje koszty, za które w prywatnym gabinecie trzeba byłoby zapłacić kilkaset złotych za godzinę.

- Około półtora roku temu robiono takie wyliczenia z których wynikało, że aby dla przychodni było opłacalne uruchomienie takiego 12-godzinnego dyżuru to NFZ musiałby za niego zapłacić około 1200 złotych. Dzisiaj gdyby zrobiono podobną symulację cena ta byłaby zapewne wyższa, choćby z uwagi na znaczący wzrost cen środków ochrony osobistej spowodowany pandemią – dodaje dr Stępień.

Przedstawiciele Funduszu zapewniają, że nie zrezygnują z prób zakontraktowania tego rodzaju świadczeń pod Wawelem.

- Ogłoszenie najbliższego konkursu ofert jest planowane z początkiem 2023 r. – w związku z końcem obowiązywania umów w zakresie leczenia stomatologicznego. Jeśli jednak wcześniej pojawi się placówka zainteresowana zawarciem umowy i dyżurami stomatologicznymi, podejmiemy działania, by ogłosić potrzebny konkurs – zapewnia małopolski oddział NFZ.

Wideo

Materiał oryginalny: Boli Cię ząb? W Krakowie nie znajdziesz pomocy! Z nagłym bólem zęba trzeba jechać do Trzebunii - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie