Artur W. ma sprawę za próbę zabójstwa brata, a teraz wyrok za brutalny atak na mężczyznę. Idzie za kratki na 4 lata

Artur Drożdżak
Artur Drożdżak
Artur W. podczas jednej z rozpraw przed krakowskim sądem. Teraz odpowiada za swój czyn z wolnej stopy
Artur W. podczas jednej z rozpraw przed krakowskim sądem. Teraz odpowiada za swój czyn z wolnej stopy Artur Drożdżak
Jeszcze nie skończył się prawomocnym wyrokiem proces Artura W. za próbę zabójstwa młodszego brata, a Sąd Apelacyjny w Krakowie w piątek (7 października) skazał mężczyznę za brutalny atak na mężczyznę w trakcie wspólnej imprezy przy ul. Palacha. Oskarżony dostał 4 lata odsiadki i do zapłaty 10 tys. zł pobitemu. Ma też pięcioletni zakaz zbliżania się do Pawła W. Wyrok jest prawomocny.

Zakaz handlu w niedzielę. Solidarność chce zaostrzenia przepisów

Oskarżony to 57-letni kucharz, rozwiedziony, ojciec jednego dziecka. Z ustaleń prokuratury wynika, że 22 października 2020 r. brał udział w imprezie w mieszkaniu przy ul. Palacha.

W pewnej chwili podczas kłótni z Pawłem W. zadał mu cios pięścią, a gdy pokrzywdzony bronił się rękami sprawca zaczął go kopać po całym ciele i skakać po jego głowie i klatce piersiowej w butach. Gdy gospodyni próbowała interweniować dostała cios ręką w twarz. W końcu Artur W. się uspokoił i wyszedł z mieszkania z butelką wódki.

Pokrzywdzony noc spędził w tym mieszkaniu, ale nad ranem następnego dnia jest stan się pogorszył. Trafił do szpitala Narutowicza, a potem do lecznicy w Myślenicach. Zdiagnozowano u niego połamane żebra, nos i uszkodzoną nerkę. Lekarze o sprawie powiadomili policję, zrobiła to też gospodyni mieszkania, w którym doszło do zajścia.

Artur W. został zatrzymany i aresztowany. Częściowo się przyznał się do winy. Mówił, że się szarpał z Pawłem W. o kluczyki do auta, popchnął go na meble, ale w żadnym wypadku nie kopał i nie skakał po ciele pokrzywdzonego. Później dodał, że Paweł W. sam się pośliznął i uderzył głową o podłogę. W końcu w kolejnej wersji podał, iż pokrzywdzony zaatakował go śrubokrętem, a Artur W. tylko się bronił.

Sąd Apelacyjny nie uwzględnił apelacji obrońcy mężczyzny i nie zgodził się na złagodzenie mu kary. Sędzia Katarzyna Wysokińska Walenciak zwracała uwagę na wyjątkową agresję oskarżonego, który sam jednemu ze świadków przyznał się, że z pokrzywdzonego „stłukł na miazgę”. Nie uznał sąd za wiarygodne wyjaśnienia Artura W., że obrażenia Pawła W. mogły powstać od szarpania się i obijanie o meble lub że oskarżony tylko się bronił przed atakiem z użyciem śrubokręta.

Artur W. przed krakowskim sądem ma już inną sprawę karną, tym razem o próbę zabójstwa w grudniu 2018 r. młodszego brata w trakcie sporu o mieszkanie. Krakowski sąd skazał go na trzy lata więzienia. Nie utrzymał się prokuratorski zarzut próby zabójstwa pokrzywdzonego, ale sąd przyjął, że Artur W. dopuścił się ciężkiego uszkodzenia ciała brata. Zakazał mu też na trzy lata zbliżania się do niego. Wyrok nie jest prawomocny.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Artur W. ma sprawę za próbę zabójstwa brata, a teraz wyrok za brutalny atak na mężczyznę. Idzie za kratki na 4 lata - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na krakow.naszemiasto.pl Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie