Agresywność i poświęcenie – to były atuty Cracovii w meczu z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Pelle van Amersfoort był mocno pilnowany, a i tak zdobył dwie bramki
Pelle van Amersfoort był mocno pilnowany, a i tak zdobył dwie bramki cracovia.pl
Udostępnij:
Cracovia pokonała Bruk-Bet Termalicę 2:1, wygrywając pierwszy mecz wyjazdowy od grudnia. „Pasy” były niezwykle skuteczne - wypunktowały przeciwnika, oddały bowiem tylko dwa celne strzały.

Bohaterem był Pelle van Amersfoort, autor dwóch bramek. Obu po strzałach głową. Holender przyzwyczaił już, że jest najlepszym strzelcem „Pasów” w kolejnych sezonach zdobywając 8 i 6 bramek. Być może zapowiada się na najlepszy sezon pomocnika w Cracovii pod względem liczby bramek.

- Być może – mówi Pelle van Amersfoort. - Za nami dopiero sześć meczów, a ja mam cztery bramki. Przede wszystkim muszę pomagać drużynie w każdym meczu. Ale na razie sezon zaczął się dla mnie rzeczywiście dobrze. W ostatnim spotkaniu zagraliśmy agresywnie od samego początku, przeciwnik potem też próbował nas zdominować, ale to jest normalne, że nie prowadzi się gry przez całe spotkanie. Myślę, że w około 70 procentach czasu meczu to my dominowaliśmy. Jestem dumny z naszych młodych zawodników, każdy wykazał się walką, każdy dał z siebie wszystko.

Zawodnik podkreśla bardzo dobrą współpracę z Marcosem Alvarezem, który często wraca się po piłkę do drugiej linii.
- Marcos jest bardzo dobrym zawodnikiem – podkreśla van Amersfoort. - Jest silny, mając piłkę przy nodze. Robi trochę przestrzeni dla mnie.

Nie tak dawno krakowianie przegrali dwa mecze sparingowe z Bruk-Betem Termalicą. Jak mówi młody pomocnik „Pasów” Sylwester Lusiusz: - Nie ma co porównywać sparingów do spotkań ligowych. Zagraliśmy bardzo dobry mecz, byliśmy lepszą drużyną. Cieszymy się z dwóch ostatnich meczów, dzięki wygranych awansowaliśmy w tabeli, ale podchodzimy do tego spokojnie i przygotowujemy się do kolejnych spotkań.

Lusiusz jest defensywnym pomocnikiem. Wykonał bardzo dobrą pracę. Podczas meczu w Niecieczy był ustawiony nieco wyżej niż zwykle, ale to nie zakłóciło jego podstawowych obowiązków.

- Miałem dużo zadań defensywnych – mówi. - A więc grałem nominalnie na swojej pozycji.

Zarówno van Amersfoort, jak i Lusiusz podkreślają znaczenie dopingu fanów Cracovii, którzy znaleźli się na meczu.
- Przed meczem powiedziałem do kolegów: - Patrzcie ilu fanów tu przyjechało – mówi van Amersfoort.

- Zawsze jest większa motywacja, gdy są kibice, czuliśmy ich wsparcie – dodaje Lusiusz.
Teraz przed Cracovią dwutygodniowa przerwa. Piłkarze dostali dwa dni wolnego, a potem rozpoczną przygotowania do spotkania z Górnikiem Zabrze (11 września).

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

miejsce #1

Fitbit

Fitbit Charge 4 Czarny

959,21 zł399,00 zł-58%
miejsce #2

Forever

Forever Fitband SB-50 różowa

79,00 zł48,90 zł-38%
miejsce #3

Honor

Honor Band 5 Czarny

199,00 zł129,00 zł-35%
miejsce #4

Huawei

HUAWEI Band 7 Zielony

299,00 zł218,17 zł-27%
miejsce #5

Samsung

Samsung Galaxy Fit2 SM-R220 Czarny

249,00 zł207,94 zł-16%
miejsce #6

Huawei

Huawei Band 4 Czarny

129,00 zł124,99 zł
Materiały promocyjne partnera

Marek Saganowski o Waldemarze Fornaliku

Materiał oryginalny: Agresywność i poświęcenie – to były atuty Cracovii w meczu z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza - Gazeta Krakowska

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Nasze Miasto
Dodaj ogłoszenie