Czwartek, 29 Lipca 2010 Imieniny: Marta, Olaf, Flora Zaloguj się | RSS


NaszeMiasto.pl >> Kraków

Na uczelnię na wózku

Katarzyna Jędrek

2009-03-13 00:01:00

Głównym problemem studentów niewidzących i niesłyszących jest brak możliwości tworzenia tradycyjnych notatek z zajęć. Trzeba więc przekształcić materiały dydaktyczne. Służy do tego nowoczesny sprzęt.


Korzysta z niego Witek Strugała, niewidomy student informatyki stosowanej na AGH. - Mamy pracownię tyfloinformatyczną, gdzie materiały są przepisywane do postaci czytelnej dla nas. Wypożyczam też czasami dyktafon i nagrywam wykłady, co jest dużym ułatwieniem - dodaje Witek. Nie zapomniano też o osobach niesłyszących. - Uczelnia bardzo mi pomaga. Zapewnia tłumaczy języka migowego podczas
zajęć. Mamy też dostosowany akademik: w pokoju jest sygnalizacja świetlna zamiast dźwiękowej - na migi pokazuje Piotr Kołek, student ochrony środowiska AGH. Uczelnie posiadają pętle induktofoniczne współpracujące z aparatami słuchowymi oraz tablice interaktywne i system FM, czyli urządzenie wspomagające pracę aparatu słuchowego.

Przy pięciu krakowskich uczelniach działają biura ds. osób niepełnosprawnych. - Sednem zmian jest rekompensowanie niesprawności, tak by proces kształcenia i dostęp do informacji był taki sam jak w przypadku pozostałych uczniów - mówi Andrzej Wójtowicz, kierownik biura AGH. - Jednak nie wszystkie uczelnie w Krakowie są dostosowane do potrzeb osób niepełnosprawnych. Nowe budynki mają windy, podjazdy i inne udogodnienia. Ale zdarzają się wpadki, takie jak brak przystosowanych dla osób na wózkach stanowisk w aulach, więc studenci często piszą... na kolanie. Dla osób niepełnosprawnych ruchowo problem stanowi chodzenie po śliskich płytkach.

Zajrzeliśmy też do akademików. Tam warunki polepszają się. Uczelnie dostosowują łazienki, usuwają progi, wstawiają niższe szafy oraz wyższe łóżka i biurka. Są windy i podjazdy do budynków. Jednak nie jest idealnie. Do niektórych stołówek prowadzą schody, więc nie mogą wjechać do nich osoby na wózkach. - Dużym problemem są miejsca parkingowe - mówi Andrzej Wójtowicz. - Mamy kilka miejsc oznaczonych znakami poziomymi i pionowymi, ale także numerami rejestracyjnymi, a mimo tego zdarza się, że są zajmowane. Myślimy nad rozwiązaniem problemu. To tylko kwestia znalezienia czasu i najlepszego rozwiązania.

Studenci nie mogą czasami dotrzeć na uczelnię. - Problemem osób na wózkach jest komunikacja miejska. Nie wszystkie autobusy są niskopodłogowe. Trzeba czekać na przystanku, aż podjedzie odpowiedni. To loteria, dlatego nie można zaplanować dojazdu na uczelnię. Interweniowałem w MPK, aby pojawiły się rozkłady z zaznaczonymi kursami niskopodłogowych autobusów, ale byłem zbywany - mówi Andrzej Krężel, student UJ.

Problemem jest także integracja. Nie wszyscy studenci potrafią przyjąć do swego grona niepełnosprawnych, których czasem jest garstka. - Niestety, mało jest osób niesłyszących na AGH. Chciałbym, aby środowisko było lepiej zintegrowane - marzy Piotr Kołek. Ważną rolę w integracji pełnią Zrzeszenia Studentów Niepełnosprawnych. Dominik Undak, sekretarz zarządu ZSN AGH opowiada: - Organizujemy co roku ognisko integracyjne, w którym uczestniczą władze uczelni, oraz wycieczki, imprezy w klubach studenckich, wyjścia do teatrów i kin. Raz w roku odbywa się Ogólnopolskie Spotkanie Studentów Niepełnosprawnych. Dyskutujemy wtedy nad ustawodawstwem. Rozmówcy zgodnie twierdzą, że warunki studiowania dla osób niepełnosprawnych są coraz lepsze. Do ideału wciąż jeszcze brakuje, ale uczelnie krakowskie nie próżnują.

regulamin

Nasze akcje

ZOBACZ KONIECZNIE

przewiń w lewo przewiń w prawo