Marek Bartosik, Polska Gazeta Krakowska, aktualizacja: 2012-02-09 10:29
Nie, to nie jest złudzenie. W Krakowie sklep z alkoholem rzeczywiście znajduje się na niemal każdym rogu. Jeden punkt sprzedaży alkoholu przypada tu na 296 mieszkańców. Takiego nasycenia nie ma w żadnym innym dużym polskim mieście. W dzielnicy I, obejmującej Stare Miasto i Kazimierz, jeden taki punkt przypada na 60 stałych mieszkańców. W ubiegłym roku pobity został rekord wpływów, jakie miasto otrzymuje w postaci "korkowego". Przekroczyły one 17,5 miliona złotych. 2
Niebanalne, kontrowersyjne, zabawne - czytaj wywiady "W cztery oczy"
© 2000-2012 Polskapresse Sp. z o.o.
® Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.