Naszemiasto.pl, aktualizacja: 2012-02-11 13:17
Najpierw spalił się dom pana Władysława, potem wszystko skuł siarczysty mróz. Dzięki sąsiadom, którzy dokarmiali czworonogi, udało się im przetrwać. Teraz są w tymczasowym lokum u pani Anety - pisze Magda Hejda. 4
Niebanalne, kontrowersyjne, zabawne - czytaj wywiady "W cztery oczy"
© 2000-2012 Polskapresse Sp. z o.o.
® Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.