Władza ludowa dbała nie tylko o rozwój ideowy, ale również kulturalno-oświatowy wszystkich obywateli. Do lokalnych kolektywów robotniczo-chłopskich co rusz trafiały więc dyrektywy obligujące miejscowy aktyw partyjny do zorganizowania oczywiście poprawnych politycznie wydarzeń kulturalnych. I tak aktywiści spółdzielni w Głuchej Dolnej postanowili się odświeżyć kulturowo, przygotowując przedstawienie. Przypadek sprawił, że wybór padł na Hamleta. Reżyserem wybrany został wiejski nauczyciel, który tak rozdał szekspirowskie role, że charaktery wykonawców niebezpiecznie nałożyły się na charaktery postaci. Sekretarz organizacji partyjnej Bukara, lokalny satrapa i oszust został Klaudiuszem, a jego zausznik, szara eminencja we wsi ma zagrać role Poloniusza. Hamletem natomiast zostaje Joca, młody chłopak, którego ojciec padł ofiarą fałszywych oskarżeń ze strony partyjnych kacyków. Ta teatralna walka o dobre imię ojca staje się głęboką metaforą walki z hipokryzja i ideowym zakłamaniem o prawo i prawdę.
dzisiaj 10:34
Jagna Marczułajtis
dzisiaj 10:31
Katarzyna Matusik-Lipiec
dzisiaj 10:28
Dorota Niedziela
dzisiaj 10:26
Monika Nowakowska
dzisiaj 10:22
Anna Okońska-Walkowicz
22
19
15
13
10
9
8
7
10
7
4
3
5
32
19
1
Niebanalne, kontrowersyjne, zabawne - czytaj wywiady "W cztery oczy"
© 2000-2012 Polskapresse Sp. z o.o.
® Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.