Tymczasem miasto nie troszczy się specjalnie o młodych, zdolnych, wykształconych ludzi, których tysiące co rok opuszczają mury uczelni. Zdecydowanie brakuje tu inicjatyw ze strony prezydenta miasta. Większość absolwentów chętnie zostałaby w Krakowie, ale wiedząc, że nie znajdą tu pracy, wyjeżdżają. Ci ludzie mogliby zmieniać i budować przyszłość miasta i całego kraju, zakładać tu rodziny, budować domy.
Chcę im w tym pomóc. Dlatego m.in. postawię na rozwój przedsiębiorczości. Młodym ludziom kończącym studia i decydującym się na otwarcie własnego biznesu często brakuje kapitału. Miasto powinno wyjść naprzeciw tym potrzebom, tworząc własne programy pomocy publicznej, dofinansowując najlepsze biznesplany, dostarczając wsparcie w zakresie eksportu czy transferu technologii. Kraków powinien być też promowany jako wielkie centrum wymiany naukowej. Oznaczałoby to: rozwój bazy konferencyjnej z całą nowoczesną infrastrukturą komunikacyjną i hotelową, i rozwój "parku badawczego", czyli zespołu pracowni i najnowszych urządzeń badawczych, które będą wynajmowane do międzyuczelnianych projektów.
Kraków stanie się też miejscem targów nauki i nowych technologii.
Mój program wskazuje co zrobić, aby Kraków był miastem na miarę Europy, w którym będą miejsca pracy dla wszystkich chcących tu realizować plany życiowe. Skierowanie Krakowa na drogę takiego rozwoju to wyzwanie, którego chętnie się podejmę. Wiele jest do zrobienia, ale chciałbym, aby moja córka, a potem - mam nadzieję - wnuki żyły w mieście, gdzie nadrzędną wartością jest harmonijny rozwój jego mieszkańców, gdzie realizują się ich rodzinne i zawodowe potrzeby. Aby tak się stało, trzeba wcielić w życie mój program "Kraków Przyszłości", co pomoże usprawnić komunikację, zlikwidować korki i sprawnie poprowadzić nowe inwestycje. Trzeba dzieciom zapewnić dobre przedszkola i szkoły, stworzyć nowe place zabaw i żłobki. Trzeba wyprowadzić miasto ze spirali zadłużenia, w którą wprowadziły je obecne władze. Przecież ten ogromny dług - obecnie 3 tysiące złotych na każdego mieszkańca - będą musieli kiedyś spłacić właśnie młodzi.
Zadbam o Kraków i zrobię wszystko, abyśmy byli nie tylko dumni z miasta, lecz także, aby żyło i pracowało się tu naprawdę dobrze.