Mariusz Drohomirecki "Saint-Tropez - scena figuralna"
[6/9]

Mariusz Drohomirecki "Saint-Tropez - scena figuralna"

Mariusz Drohomirecki
Absolwent ASP na wydziale malarstwa, dyplom w pracowni prof. Jana Szancenbacha w 1995 r. Po studiach miał 7 wystaw indywidualnych, ostatnia w galerii Attis w 2013 r.

Od biblijnego po współczesnego człowiek zawsze się przemieszczał, pielgrzymował, był w drodze.

Podróżować można stacjonarnie - w snach, wspomnieniach czy marzeniach, eksplorując własną podświadomość - można głęboko, można daleko - dosłownie z biletem w ręku w cztery strony świata.

Malarze najczęściej wyruszają w podróże artystyczne - do światowych centrów sztuki (naszych ziem obiecanych), tam gdzie muzea i galerie. Jadą też na plenery - do anonimowych, zwykle nieznanych miejsc i regionów - po inspiracje, bodźce i motywy.

Można też jak M. Chagall nie opuszczając własnej pracowni wbrew Newtonowi pofrunąć nawet na księżyc z kogutem pod pachą - bez ograniczeń i bez paszportów. Każdy jak lubi, chce i potrafi.

Ja najczęściej jadę na południe, tam gdzie słodsze są figi i winogrona a słońce czarnym ostrzem cienia kroi świat.
Lubię też wino Tga za Jug (Tęsknota za południem). Zdrowie grupy KRoma.