Władze Krakowa zakażą podwożenia dzieci do szkół?

Władze Wiednia testują pilotażowy program, w ramach którego obowiązuje urzędowy zakaz podwożenia dzieci do szkoły samochodem. Władze Krakowa zastanawiają się, czy takie rozwiązanie byłoby możliwe do wprowadzenia w naszym mieście.
zdjęcie ilustracyjne
 Joanna Urbaniec

Interpelacje w tej sprawie złożył radny miejski Łukasz Wantuch. Jego zdaniem takie rozwiązanie przyczyniłoby się do walki z otyłością wśród młodych, ale również do zmniejszenia smogu w mieście.

Pilotażowy program testują władze Wiednia. Kraków zastanawia się, czy wprowadzenie takiego rozwiązania nad Wisłą w ogóle jest możliwe.

NASZE NAJLEPSZE MATERIAŁY - KONIECZNIE SPRAWDŹ:

FLESZ: Nowe prawa na porodówkach. Mamy mogą być zaskoczone

Bartosz Dybała

  • Gazeta Krakowska
Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

10.01.2019, 08:17

Więcej nawet... rodzice tez niech mpk jeżdżą do pracy. Wkurzają mnie ludzie, którzy mają bezpośredni tramwaj/autobus a i tak z lenistwa i wygody wolą autem jeździć. Rozumiem jeśli ktoś ma bardzo daleko, mieszka za miastem albo ma dziecko w wieku przedszkolnym. Widzę moich sąsiadów, którzy na zakupy podjeżdżają autem 200 metrów!!

10.01.2019, 08:13

Brawo!! Dzieciaki maja darmowe mpk, korona z głowy nie spadnie jak pójdą/pojadą do szkoły. Ja chodziłam na nogach codziennie, samo zdrowie. Dzisiejsze dzieci są rozpuszczone, leniwe i grube....

09.01.2019, 22:21

Jak zakażą to żółtą kamizelkę już mam...

09.01.2019, 20:20

Ależ to świetnie działało w latach 80 bez żadnych nakazów czy zakazów. Przy pełnej rejonizacji nikomu by nawet do głowy nie przyszło zawozić dzieci autem. Żłobek, przedszkole, szkoła podstawowa była średnio 500m od miejsca zamieszkania. Do średniej szkoły już komunikacją trzeba było podjechać. Wręcz wstydem było podwożenie przez rodziców. A teraz napchali wszędzie "apartamentów" z których gdziekolwiek się wydostać jest gorzej niż z wsi zabitej dechami. Rodzice "muszą" mieć 2 auta i dzień w dzień w nimi paskudzić przestrzeń miejską.

09.01.2019, 17:43

Ciekawe jak moje córki miałyby docierać na 8 do szkoły,jeśli mieszkamy za miastem?

09.01.2019, 17:17

To w sumie jest (anty)logiczne. Najpierw pozwolić zabetonować miasto intensywną zabudową mieszk. i biurową, a tym samym - stworzyć mega korki. A potem je próbować (idiotycznie) zmniejszać przez zakaz wjazdu określonych kategorii osób. Pechowo trafiło na rodziców z dziećmi przedszkolnymi do klasy 5. Mają bachory, to niech się martwią jak np. z w zimie z 2 lub 3 małych dzieci się dostać na godz. 8. Sorry, taki mamy klimat polityczny.

09.01.2019, 16:13

Pan Wantuch niech zamieszka w głębi Grębałowa, to zaraz będzie osobiście dziecko codziennie wozić do szkoły. Jak się wszystko ocenia wyłącznie wg płaskiej mapy, gdzie wszystko jest ładnie namalowane, to się chce robić rzeczy, które są być może dobre gdzieś W ŚRÓDMIEŚCIU. Mamy też klub sportowy Grębałowianka w Grębałowie i ciekawe dlaczego w sezonie piłkarskim wszyscy rodzice z osiedli od strony Kocmyrzowskiej, czyli ze Wzgórz, os Na Stoku i dalszych osiedli Krakowa od tej strony MUSZĄ! je tak licznie przywozić tu swoimi samochodami na treningi w K. S. Grębałowianka? Treningi są codziennie do wieczora, jesienią trenują już po ciemku, przy lampach na stadionie, bo aż tyle jest sekcji piłkarskich dla dzieci i młodzieży. A w Grębałowie nie ma żadnej!!!!! formy komunikacji zbiorowej, panie Wantuch! Swoje dziecko tu Pan zapisz do klubu sportowego, żeby nie było grube i niech samo lata stąd na Wzgórza na jakiś przystanek, jak wszyscy stąd, to będzie Pan zaraz wiedział o co ludziom chodzi i dlaczego tak szaleją. Najpierw miej Pan pojęcie o czymś, a dopiero się Pan za to bierz. W Grębałowie, gdy są mecze, to również pełno samochodów, bo kibice też oczywiście nie mają czym przyjechać, bo w Grębałowie nie ma nigdzie ani autobusu, ani nic, a jak ZIKIT wie, nie ma nawet przystanku przy skrzyżowaniu Kocmyrzowskiej z Kantorowicka, czyli na trasie ze Wzgórz i w ogóle Krakowa do osiedla Grębałów i też do tego klubu sportowego Grębałowianka. A na przystanek o nazwie Grębałów W STRONĘ Krakowa i Wzgórz Krzesławickich na wprost Jubileuszowej to niech Pan Wantuch sam lata lub swoje dziecko tam puści. Tylko niech uważa, żeby mu jak wiele innych osób wcześniej nie wpadło tam do solidnego rowu bez osłony albo na jezdnię pod auta pędzące Kocmyrzowską, bo na autobus jadący obok Grębałowa, a nie przez Grębałów czeka się tam na jakimś skrawku błota. Tam nikt się nie wraca z klubu Grębałowianka, żeby się dostać na Wzgórza, bo to nie jest po drodze. Tam mało kto korzysta z takiego "przystanku" w stronę Krakowa. Najpierw się Pan weź zapoznaj z komunikacją miejską w CAŁYM Krakowie, bo jak na razie to sobie możesz razem z Gazetą Krakowską takie pomysły realizować W ŚRÓDMIEŚCIU!!!! I to tam, gdzie masz dobre chodniki, oświetlenie na ulicy i normalne przystanki co chwilę - o ile ci tam ludzie pozwolą, bo to Ty jesteś dla nich, a nie oni dla Ciebie. Wiecie czemu tak pisze o tym Śródmieściu? Bo nas złośliwie Gazeta Krakowska porównała właśnie do Śródmieścia. Nikt z nas nigdy nie powiedział, że chcemy mieć jak w Śródmieściu, taki tekst sobie Gazeta Krakowska sama wymyśliła. My chcemy mieć w końcu normalnie, a nie jak w kraju III świata. Napisali sobie sami, jak chcieli, artykuł "Piesi mają ciężką przeprawę w Grębałowie" Przykre, że Gazeta Krakowska szydzi sobie razem z ZIKIT z problemów dzieci i młodzieży w drodze do szkół i klubów sportowych w osiedlach Krakowa takich jak np Grębałów, gdy dzieci i młodzież także z innych osiedli Krakowa należą tu do KS Grębałowianka i chcą tu dbać o to, aby mieć kondycję i nie być otyłymi, jak Pan Wantuch by chciał, a im nikt w niczym już nie pomaga. Nasze dzieci mają często astmę i nie będą wdychać syfu w drodze pod górę z ciężarem na plecach, w skandalicznych warunkach na Wzgórza, bo to im szkodzi, a nie pomaga dla zdrowia. Ubierz sobie człowieku plecak ucznia na plecy i lataj stąd codziennie na Wzgórza, to się przekonasz czy można zakazać ludziom wozić sobie dzieci np do szkół. Żonę będziesz podwozić na jakiś przystanek na Wzgórzach albo jej też auto zaraz kupisz, gdybyś tu mieszkał. Tylko koniec Grębałowa ma przystanki oraz ci, co mają domy od strony Luboczy. Wstyd, żeby przez urzędników nawet do Klubu Sportowego Grębałowianka rodzice musieli dzieci i młodzież codziennie wozić, bo wiele z nich by tu nie przyszło pieszo ani z tramwaju, ani ze Wzgórz, ani na pewno wieczorem z powrotem w tamtą stronę z klubu Grębałowianka. A dzieci i młodzież chcą dbać o zdrowie i nie być otyłymi, panie Wantuch.....

09.01.2019, 16:04

Genialny pomysł! Następnie należy zakazać karetkom pogotowania ratunkowego, wozom straży pożarnej oraz policji dojeżdżać pojazdem na miejsce zdarzenia i z powrotem do placówki. To ograniczy smog oraz zwiększy budżet w tych jednostkach. Świetne rozwiązanie! Ale dlaczegóż to się tak ograniczać? Dla dawania wspaniałego przykładu proponuję, aby każdy przedstawiciel władzy miasta dobrowolnie zrzekł się własności wszelkich pojazdów i podróżował wszędzie innymi środkami transportu. Aż radowałoby się serce widząc osoby pokroju pomysłodawcy opisywanej powyżej idei, w zimie, na rolkach albo hulajnodze zmierzających z uśmiechem na twarzy do pracy.

09.01.2019, 14:46

KKS zupełnie się z Tobą nie zgodzę. Mam rodzinę w Wiedniu i dzieci chodzą tam same do szkoły i wcale nie szerzą się jakieś przestępstwa. Dziecko mojej kuzynki od 10 roku życia, a może nawet i wcześniej jeździło metrem do szkoły i nigdy nie przytrafiła mu się żadna dziwna sytuacja, a teraz mając 14 lat od dwóch lat sam podróżuje samolotem do Polski do dziadków... Jest bardziej samodzielny niż niejeden licealista w Polsce. Nie wiem jaką będę matką ale będę się starać dawać dziecku jak najwięcej swobody bo jak patrzę na te dzieci niedorajdy to mam dość...

09.01.2019, 14:23

Radny Wantuch to chyba chory człowiek. Sam należy do grupy krakowskich rowerzystów/terrorystów i chciałby zmusić wszystkich do jeżdżenia na rowerach. A gdzie moje prawo wyboru????
Rejonizacja to synonim komuny. Każdy rodzic ma prawo wybrać swojemu dziecku szkołę jaka mu odpowiada. A że większość Krakowian mieszka na peryferiach, więc dowożą dzieci do szkół w śródmieściu. Mają do tego pełne prawo.

09.01.2019, 13:02

Bardzo dobry pomysł. Uczenie dzieci samodzielności, ograniczenie nadopiekuńczości i fobii niektórych rodziców, więcej ruchu, walka ze smogiem i korkami w jednym. Z tym że wiadomo od pewnego wieku np 10 lat, tu powinni się wypowiedzieć psychologowie oraz miasto powinno się przyłożyć do rejonizacji tak aby dziecko miało jak najbliżej do szkoły, szkoła poza rejonem na wyraźną prośbę rodziców. Dzisiaj prawie każde dziecko ma komórkę (niestety) w komunikacji jest monitoring na ulicach też coraz więcej a przestępczość jest niższa niż w latach np 90tych kiedy samochód nie był tak dostępny i dzieci chodziły często same. Teraz to jest paralogia, sąsiedzi podwożą dzieci dwie ulice dalej stawianie na chodnikach i zakazach "przeca gdzieś muszę panie, dziecko przywiozłem..." przed szkołą często z włączonym silnikiem bo "na chwile" to niestety norma.

09.01.2019, 12:35

Może to już nudne, ale znowu napiszę o tym. Prosiliśmy o pomoc Gazetę Krakowską i nic nie pomogli. Prosiliśmy o pomoc ministra infrastruktury i budownictwa, a nawet Rzecznika Praw Dziecka i też nie pomogli. O co? O urządzenie wreszcie przystanku w rejonie skrzyżowania Kocmyrzowskiej z Kantorowicka, bo go nie ma. W Krakowskiej rzecznik ZIKIT kręcił, zmienił temat, gdy padło pytanie o powód braku tego przystanku. W odpowiedział na pytanie o brak tego przystanku udał, że nie rozumie pytania o przystanek i zaczął mówić o czym innym. O tym jak to żaden autobus się przez Grębałów nie zmieści. Dobrze wszyscy wiedzą, że tu się ludzie budują na potęgę i jeżdżą na budowy i trzy, a nawet wbrew przepisom czteroosiowe ciężarówki i się mieszczą. Jesienią jakiś kierownik budowy z ul Geodetów zaparkował na całej trasie Grębałowa na tramwaj, ciężarówki tak licznie i tak szeroko, że ludzie nie mogli przejść. Coś tak ciężkiego stało też bez kierowcy i to z góry, a między czymś takim dzieciaki miały iść wg ZIKIT do szkół z Grębałowa, gdy dorośli mieli problem z przejściem. Busy jeżdżą przez Grębałow wyłącznie!!!! na skróty, nikogo stąd nigdy żaden bus nie zabrał, bo też nie mają tu nigdzie przystanku. Bez problemu się ze wszystkimi mijają. Jeździ MPO śmieciarkami wielkości małego autobusu MPK Kraków i też się ze wszystkimi mija... Jeżdżą auta dostawcze do sklepu, z meblami i wszystko się mieści. Dobrze wiemy, że mały autobus lub bus może regularnie przez osiedle jeździć, ale nie jeździ nic! Przystanku, na którym Grębałów może wysiąść wracając z miasta, dzieci ze szkół Krakowa też nie ma tu, gdzie ludzie tak potrzebują, ale jest dopiero przy Jubileuszowej, skąd nie ma w ogóle normalnego przejścia w stronę Kantorowickiej, czyli do kilku ulic pełnych domów, na dodatek brak jest całkowicie!!!!! oświetlenia ulicznego Kocmyrzowskiej na odcinku Jubileuszowa - Kantorowicka, i na dodatek ul Obwodowa jest bez przejścia do Jubileuszowej. A Kantorowicka jest ulicą ślepa i też się nie da przejść na przystanek przy Lubockiej. Pół Grębałowa codziennie musi wszędzie jeździć autami, codziennie wozić dzieci, starsze podwozi się na jakieś cywilizowane przystanki, które są dopiero w sąsiednim osiedlu.. Starsze robią prawo jazdy i same siebie potem też wożą do szkół średnich i na uczelnie, bo tu nie ma jak normalnie wrócić ze Wzgórz do domów! Tylko na mapie komunikacji tak ładnie to wygląda. Na żywo jest duża różnica w wysokości!!!!!! terenu między Grębałowem a Wzgórzami i wiele osób nie ma siły wyjść z osiedla, a dzieci i młodzież mające na plecach i 8 kg są mokre po wyjściu w końcu po ul Geodetow na Wzgórza, a potem chorują. Wiadomo, że potem rodzice się wkurza i też je codziennie wożą, jak inni. Bo wiedzą też jaki dziecko ma powrót do domu ze szkół, gdy albo wracają tramwajem na Wzgórza krzesławickie albo ze szkoły podstawowej. Ich trasa ze Wzgórz do Grębałowa to albo po czyimś prywatnym chodniku pod Fortem, bo gmina się go pozbyła ze względu na liczne napady, rozboje, morderstwo albo mają do wyboru brodzenie przez pół kilometra!!!! i to po śniegu wiecznie nieodśnieżanego chodnika wzdłuż Kocmyrzowskiej aż do wejścia Kantorowicką do osiedla, bo przecież nie ma żadnego przystanku tutaj, co jest nienormalne, bo między kolejnymi przystankami na Kocmyrzowskiej jest aż 800 m i to przy osiedlu bez komunikacji miejskiej wewnątrz osiedla... My prosiliśmy o jakiś transport zbiorowy o MAŁYCH!!!!! wymiarach, o cichy i nieuciążliwy transport zbiorowy, żeby w takim razie czymś moc wyjechać z tego osiedla, ale też nie! Ludzie muszą więc codziennie wozić autami do szkoły, bo warunki piesze ze Wzgórz Krzesławickich do os Grębałów są tragiczne! Nikt bez powodu nie przechodzi przez Kocmyrzowską przy Kantorowickiej, bo nie ma tam żadnego przystanku, więc wszyscy idą do domu i z powrotem po tej stronie Kocmyrzowskiej, co jest pętla tramwajowa Wzgórza i tam też dzieci przechodzą przez przejście z sygnalizacja świetlną, bo tu nie ma. Zakaz zaskarżymy do Strasburga i wygramy.

09.01.2019, 11:16

Czy obejmując mandat, radni miejscy nie powinni być przebadani przez psychiatrę?

09.01.2019, 11:12

Wy to się zainteresujcie w jaki sposób zapewnić bezpieczeństwo dzieciom w szkołach na ulicach itp. W jaki sposób zapewnić im czas aby mogły się dobrze rozwijać, szanować a nie podwozem pod szkołę. Totalny debilizm! Zawsze patrzycie na te kraje gdzie przemoc rośnie z dnia na dzień a sami nie potraficie wymyślić czego lepszego!

09.01.2019, 09:31

samochodem wolno jeździć tylko do kościoła. I to jest dobre rozwiązanie dla Polski!

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Więcej na temat:

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3