W ostatnim czasie w mediach pojawiły się dwie informacje, które winny wzbudzić duży niepokój wśród młodzieży akademickiej. Z jednej strony rząd, rękoma tragikomicznej Pani Minister Nauki i Szkolnictwa Wyższego Barbary Kudryckiej, chce im, w ostatniej chwili, odebrać stypendia naukowe, z drugiej Uczelnie zamierzają, zgodnie z wytyczonym przez rząd i Minister Katarzynę Hall trendem, dokonywać inwigilacji absolwentów, zbierając dane o ich karierze zawodowej i zarobkach.

Masz zdjęcie do tego tematu?

Wyślij

Zobacz też: Jak kierowcy MPK odjeżdżają mieszkańcom sprzed nosa



- Unia Polityki Realnej w pełni popiera protesty studentów przeciwko pomysłom biurokratów z Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego. Zmienianie reguł „gry w trakcie jej trwania”, a szczególnie, jak w tym przypadku „pod koniec gry”, jest praktyką bezprawną i uwłacza cywilizowanemu państwu. Takie zmiany, jak zaproponowane przez Ministerstwo, w aspekcie zasad przyznawania stypendiów naukowych, mogą być wprowadzane jedynie przed rozpoczęciem okresu jakiego mogą dotyczyć (w tym wypadku powinny o­ne zacząć obowiązywać dopiero od kolejnego roku akademickiego). W przeciwnym razie ci, którzy solidnie przepracowali rok i planowali, że stypendium zapewni im pokrycie części kosztów nauki w kolejnym roku zostaną najzwyczajniej oszukani – mówi Bartosz Józwiak Prezes UPR. – Niestety praktyka oszukiwania obywateli i poszczególnych grup społecznych lub zawodowych jest w przypadku obecnego rządu na porządku dziennym. Tak więc należy się obawiać, iż i w tym przypadku rząd, nie licząc się z nikim, ani z niczym (honor już dawno stracił), zdecyduje się tak właśnie zrobić, a usłużny Rzecznik Prasowy Ministerstwa, jak zwykle, przełoży wszystko z polskiego na rządowe – dodaje.

- Kwestia zbierania przez uczelnie danych o absolwentach i wykorzystanie w tym celu zasobów ZUS, to już jawny skandal. Wprowadzenie takiego procederu, bezwzględnie narusza naszą prywatność i prawo do nieinformowania instytucji nieuprawnionych o naszych zarobkach i miejscach pracy. Uczelnia za nasze wykształcenie dostała swoje pieniądze, przymusowo ściągane od nas w podatkach na tzw. bezpłatne studia i wara jej od naszych dalszych losów. Jeśli Uczelnie chcą znać kariery swoich absolwentów, to niech działają w taki sposób, aby ci czuli się emocjonalnie przywiązani do swojej uczelni, którą cenią i szanują oraz dobrowolnie dostarczali takie dane. Ale to wymagałoby w tych biurokratycznych, mało przyjaznych dla studiujących molochach, rewolucyjnych zmian i prowadzenia wolnej konkurencji między nimi. Inaczej, moim zdaniem, ten „park jurajski” się nie zmieni - komentuje Bartosz Józwiak.

- Na tym przykładzie wyraźnie widać, iż inwigilacja, państwo policyjne, totalitaryzm, brak poszanowania prawa oraz wolności osobistych i prywatności, to koncepcja rządu Donalda Tuska na państwo ich marzeń. Rozprawiono się już z ludźmi spod krzyża na Krakowskim Przedmieściu (a nawet bogu ducha winnymi tulipanami i zniczami), dziećmi, kibicami, osobami redagującymi strony internetowe, ojcami - teraz czas na studentów. Mam wielką nadzieję, że studenci zareagują nie mniej ostro od kibiców, do czego ich gorąco zachęcam. Milczenie w starciu z bezprawiem oznacza porażkę. UPR na pewno Was poprze. I tylko żenujący jest w tym
wszystkim, poziom środowiska akademickiego, w którym zawsze znajdzie się grupa klakierów, chcących się przypodobać władzy i wykazać nadgorliwością – dodaje Bartosz Józwiak.

Chcesz iść za darmo do Parku Wodnego w Krakowie? Rozdajemy bilety. Rozdajemy bilety

Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail.Zapisz się do newslettera!

Komentarze (3)

Podane dane osobowe będą przetwarzane przez Polska Press Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie. Podanie danych jest dobrowolne. Pozostałe informacje na temat celu i zakresu przetwarzania danych osobowych oraz Twoich praw znajdziesz w regulaminie. Dodając komentarz akceptujesz regulamin.

Zaloguj się / Zarejestruj się!

Anon (gość)

Unia Polityki Realnej zmieniła nazwę na Kongres Nowej Prawicy (a w międzyczasie UPR-WiP).
Pozdrawiam

MTJA (gość)

Choć uważam go za rozłamowca i człowieka niepotrzebnie konfliktowego, popieram tu (jak zwykle zresztą - w końcu programy KNP i UPR są bardzo podobne) JE Bartosza Jóźwiaka.

...tylko szkoda, że w tym kraju już nawet dziennikarze muszą oddzielać przecinkiem podmiot od orzeczenia. Interpunkcja nie polega na wciskaniu znaków byle gdzie.

permanentna inwigilacja! (gość)

Jak ktoś po tym jeszcze na tych rządowych idiotów zagłosuje, powinien zostać przymusowo delegowany do szpitala psychiatrycznego. Skandal!!!