Puszcza w ćwierćfinale Pucharu Polski! Wisła Płock dobita w ostatniej akcji

Puszcza Niepołomice pierwszym ćwierćfinalistą Pucharu Polski! W meczu 1/8 finału małopolski I-ligowiec pokonał na swoim stadionie Wisła Płock 3:1.

PUSZCZA NIEPOŁOMICE - WISŁA PŁOCK [ZDJĘCIA]

W jedenastce Wisły było tylko czterech piłkarzy z jedenastki, która w miniony weekend grała z Górnikiem Zabrze (0:4), ostali się Damian Szymański, Alan Uryga, Patryk Stępiński i Damian Rasak. Z kolei w Puszczy po sobotnim spotkaniu z Wartą w Poznaniu wypadli Piotr Stawarczyk i Łukasz Furtak. Obaj kontuzjowani, obaj siedzieli na trybunach, przy czym Stawarczyk ze złamaną ręką w gipsie.

Ich koledzy zaczęli mocno, wysokim pressingiem, zdobywali teren. Pierwszą niezłą okazję - rzut wolny z 20 m - mieli już na początku 2 minuty (po faulu na Marcinie Stefaniku), a pierwszy raz realnie zagrozili Bartłomiejowi Żynelowi w 8 min, kiedy pozycję strzałową stworzył sobie Hubert Tomalski. Uderzył, golkiper sięgnął piłkę i za moment chwycił.

Zbiegający ze skrzydła Tomalski wystąpił też w akcji cztery minuty później. Akcji, którą przechwytem w środku zaczął Marcel Kotiwca, a "Tomal" następnie wypuścił w bój prostopadłym podaniem Marcina Orłowskiego. Ten wszystkich obrońców Wisły miał za plecami, i mając przed sobą Żynela, kopnął po ziemi w róg bramki. 1:0!

Dopiero utrata gola sprowokowała płocczan do bardziej aktywnej gry. Był chwilowy szturm, z niego nic nie wyszło, a klarownych sytuacji wiślacy długo nie umieli stworzyć. Na przełomie drugiego i trzeciego kwadransa z dystansu huknął Cezary Stefańczyk, efektem był kornera, którego sam wykonał, a Damian Szymański uderzył tak, że piłka - znów po ingerencji któregoś z graczy Puszczy - przeleciała obok celu. Za moment w końcu mógł wykazać się Miłosz Mleczko, po uderzeniu Damiana Rasaka z 20 m.

Ubrany w różowy strój golkiper (jego koledzy z zespołu też odziali się nietypowo - w jaskrawozielone koszulki), pierwszą naprawdę poważną interwencję zaliczył w 38 min. Po kornerze z bliska główkował wtedy Alan Uryga. W Mleczkę, a ten złapał piłkę.

Zanim to wszystko nastąpiło, w 28 min, Orłowski w polu karnym zderzył się z Urygą i upadł. Sędzia Zbigniew Dobrynin wznowił akcję dopiero po opinii z wozu VAR, który pierwszy raz pojawił się dzisiaj na niepołomickim stadionie (arbitrem wideo był Paweł Gil).

Ledwo zaczęła się druga połowa, a goście mogli zostać skarceni kontrą. Orłowski długim podaniem wypuścił w bój Krzysztofa Drzazgę, ten minął dwóch i znalazł się przed Żynelem. Ten obronił strzał, ale Wisła nadal była w opałach. Tomalski uderzył z kilkunastu metrów i znów wiślaków uratował ich bramkarz.

Płocczanie nicy starali się atakować, ale w 49 min znów nadziali się na szybką akcję odwetową. Drzazga popędził lewą flanką i zagrał do Orłowskiego. On wykonał wślizg na piłkę, która trafiła w słupek.

Wisła nie umiała poradzić sobie z bardzo solidną, poukładaną defensywą "Żubrów". Dopiero tak naprawdę kontra w 57 min dała im szansę na gola, przy czym Oskar Zawada znalazł się w dogodnej sytuacji będąc na spalonym. Akcja trwała, ale napastnik z Płocka i tak kopnął nad poprzeczkę.

W 70 min, po centrze Stefańczyka z wolnego, nieznacznie przy "główce" pomylił się Uryga. To nie był jednak wcale mecz, w którym pachniałoby wyrównaniem, Wisła nie była w stanie wymusić na rywalu uległości. A niepołomiczanie w 74 min znów zaatakowali, znów dobrą robotę - tym razem na granicy pola karnego - wykonał Drzazga. Podał do Łukasza Szczepaniaka, a tan wykonał zwód, uzyskał korytarz do strzału i uderzył w bliższy róg po ziemi. 2:0!

To nie był jednak koniec. Sześć minut potem było już 2:1, po tym, jak Patryk Stępiński mocno strzelił po murawie z 16 m.

Gdy wiślacy znów zaatakowali, nadziali się na kontrę, którą dalekim podaniem do Drzazgi wyprowadził Kotwica. Drzazga podbiegł z kąta i znalazł się przed bramkarzem - ten okazał się górą. Goście - mając za cel gola numer 2 - w zasadzie przestali się bronić. W 82 min "Żubry" miały kolejną okazję, naprawdę świetną. Szczepaniak jednak źle trafił w piłkę, spudłował.

Wiśle nie przyniósł powodzenia atak zakończony strzałem Ricardinho (90 min), za to pieczęć na zwycięstwie "Żubrów" postawił w ostatniej akcji Tomalski.

Zdobywając ćwierćfinał PP, Puszcza powtórzyła sukces z sezonu 2016/2017. Kolejnego rywala pozna w piątek, kiedy odbędzie się losowanie.

Puszcza Niepołomice - Wisła Płock 3:1 (1:0)
Bramki: 1:0 Orłowski 12, 2:0 Szczepaniak 74, 2:1 Stępiński 79, 3:1 Tomalski 90+3.
Puszcza: Mleczko - Fryc, Stępień, Bartków, Mikołajczyk - Kotwica, Stefanik - Tomalski, Drzazga (86 Ryndak), Żytek (68 Szczepaniak) - Orłowski (90+1 Kuzma).
Wisła: Żynel - Łasicki (78 Merebaszwili), Sielewski, Uryga - Stefańczyk, Szymański, Rasak, Stilić (64 Varela), Stępiński - Zawada, Angielski (64 Ricardinho).
Sędziował: Zbigniew Dobrynin (Łódź). Żółte kartki: Żytek, Mikołajczyk - Łasicki. Widzów: 1384.

Sportowy24.pl w Małopolsce

DZIEJE SIĘ W SPORCIE - KONIECZNIE SPRAWDŹ:

$$HTML

Tomasz Bochenek

  • Dziennik Polski
Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3