Miasto traci miliony przez złe planowanie

Arkadiusz MaciejowskiZaktualizowano 
Krakowscy urzędnicy mają problem m.in. z rozpoczęciem przebudowy ulicy Krakowskiej. Złożona w przetargu oferta była o blisko 29 mln zł wyższa od kwoty zarezerwowanej w budżecie miasta
Krakowscy urzędnicy mają problem m.in. z rozpoczęciem przebudowy ulicy Krakowskiej. Złożona w przetargu oferta była o blisko 29 mln zł wyższa od kwoty zarezerwowanej w budżecie miasta Fot. Archiwum
Skutek decyzji prezydenta Jacka Majchrowskiego i jego współpracowników o odsuwaniu w czasie ważnych inwestycji jest taki, że krakowianie zapłacą za nie dużo więcej. Albo... znów nie doczekają się ich realizacji.

Urzędnicy mają bowiem wielkie problemy z wyborem wykonawców. Do przetargów albo nikt się nie zgłasza, albo firmy żądają większych kwot, niż zostały zarezerwowane w budżecie. Gdyby wiele inwestycji zostało zrealizowanych wcześniej, zgodnie z zapowiedziami, wykonawców łatwiej byłoby znaleźć, a koszty budowy nowych dróg, basenów czy torowisk byłyby niższe.

Przykłady można mnożyć. Najnowszy to basen przy ul. Eisenberga. Po latach poszukiwań prywatnego inwestora władze Krakowa postanowiły zbudować na tym terenie nowy obiekt za miejskie pieniądze. Pierwszy tegoroczny przetarg unieważnili, bo Chemobudowa zaoferowała za realizację inwestycji 53,4 mln zł. Zarząd Infrastruktury Sportowej zamierzał wydać 28 mln zł. Teraz kolejny przetarg już rozstrzygnięto, mimo że ta sama firma zażądała za budowę... 55,8 mln zł, czyli więcej niż za pierwszym razem.

Miasto „przepłaciło” już m.in. za planowaną od lat szkołę na os. Gotyk. Urzędnicy początkowo zakładali, że wydadzą na nią około 19 mln zł, najkorzystniejsza oferta w przetargu wynosiła blisko 30 mln zł. Brakujące pieniądze zostały dołożone z budżetu miasta. Gdyby szkoła została wybudowana wcześniej, koszt mógłby być niższy. A sytuacja może się powtórzyć m.in. z przebudową ul. Krakowskiej czy planowaną od lat budową kładki mającej połączyć Kazimierz z Ludwinowem. Prezydent Majchrowski uważa jednak, że urzędnicy nie popełnili błędów, dokonując „przesunięć” inwestycji. I że „postawą i zaangażowaniem wykazali, że służą mieszkańcom dla wspólnego dobra miasta”.

30 proc. opóźnionych inwestycji

Pracownicy Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu przyznali, że nie uda się im w tym roku rozpocząć około pięciu procent zaplanowanych inwestycji. Podobne problemy mają inne spółki i jednostki. W magistracie sami szacują dodatkowo, że prawdopodobnie około 30 procent miejskich inwestycji będzie opóźnionych. W tym tak kluczowe, jak np. przebudowa ul. Krakowskiej.

Prezydent Jacek Majchrowski i podlegli mu pracownicy mają bowiem wielkie problemy m.in. z wyborem wykonawców. Do przetargów albo nikt się nie zgłasza, albo firmy żądają zdecydowanie większych kwot niż zostały zarezerwowane w budżecie miasta.

Urzędnicy oczywiście bronią się i odpowiedzialność za wstrzymane inwestycje zrzucają na problemy branży budowlanej. - Tylko w pierwszej połowie 2018 roku o 18 proc. więcej firm ogłosiło upadłość, wzrosły koszty pracy i materiałów budowlanych nawet o 30 procent - wyliczają w ZIKiT.

Oczywiście, faktem jest, że zdecydowanie wzrósł koszt realizacji inwestycji, szczególnie drogowych i szynowych. Sęk jednak w tym, że gdyby w miejskich spółkach i jednostkach nie przekładali ich w czasie i zrealizowali zgodnie z planem w poprzednich latach, teraz nie musieliby szukać „usprawiedliwień”. Łatwiej byłoby znaleźć wykonawców, a miasto nie musiałoby tyle płacić.

Jednym z przykładów słabej realizacji planów jest zapowiadana od lat ulica 8 Pułku Ułanów. Jej koncepcja powstała już w 2014 roku. Ma ona połączy ul. Zawiłą ze skrzyżowaniem ul. Kapelanka - Brożka - Grota-Roweckiego i odciążyć ulicę Kobierzyńską oraz Zakopiańską. W tym roku Zarząd Inwestycji Miejskich już dwa razy ogłaszał przetarg, by wybrać wykonawcę tej inwestycji. Za każdym razem firmy żądały za jej wykonanie zdecydowanie więcej niż planował wydać ZIM. Dla przykładu - do ostatniego, drugiego przetargu, zgłosiła się jedna firma i za zaprojektowanie oraz budowę drogi chciała blisko 61 mln zł. Urzędnicy szacowali, że wydadzą... niewiele ponad 35 mln zł. - Wpłynęła jedna oferta, a jej wartość była większa o ok. 25 mln zł niż zakładany koszt - informowali urzędnicy, gdy unieważnili kolejny przetarg i... zapowiedzieli ogłoszenie go po raz trzeci. Tym razem jednak w zmienionej formule. Na razie przetarg dotyczył będzie tylko projektu nowej drogi. Dopiero w II połowie 2019 roku ma być ogłoszony przetarg na wybór wykonawcy prac budowlanych. W ZIM liczą bowiem, że w przyszłym roku sytuacja na rynku budowlanym się unormuje. Gdyby jednak zbudowali tę drogę już kilka lat temu, zapewne oferty byłyby korzystniejsze.

Co ciekawe, dokładnie o tyle samo, czyli o ok. 25 proc. więcej pieniędzy - niż planowali wydać urzędnicy - chcieli potencjalni wykonawcy za przebudowę schroniska dla zwierząt przy ul. Rybnej. Miasto zarezerwowało na ten cel 3,6 mln zł, a najniższa oferta wynosiła 4,7 mln zł. Ostatecznie - we wrześniu - radni miejscy zgodzili się, by dołożyć z budżetu Krakowa brakująca kwotę i zrealizować inwestycję.

- Czas „tanich” inwestycji się skończył - przyznaje Łukasz Bernatowicz, ekspert Business Centre Club. Podkreśla, że jest kilka czynników, które powodują, że firmy żądają zdecydowanie więcej za realizację inwestycji niż w poprzednich latach. - W branży budowlanej brakuje około 100 tys. pracowników. Rosną też koszty materiałów takich, jak asfalt czy kruszywo. W ostatnich latach był zastój, szczególnie w inwestycjach rządowych, teraz są nadrabiane, co też winduje ceny. - mówi Łukasz Bernatowicz. Poza tym - jak dodaje - firmy, nauczone doświadczeniem, patrzą w przyszłość, szacując jak będzie wyglądała sytuacja już w trakcie realizacji inwestycji. - Często od przetargu do rozpoczęcia inwestycji mija długi czas. Firmy kalkulują i składają wyższe oferty, a gminy patrzą na to, co jest tu i teraz, na tej podstawie tworząc kosztorysy - dodaje ekspert.

A problem Krakowa będzie się pogłębiał, bo lista odkładanych inwestycji, za które miasto będzie musiało zapłacić więcej niż kilka lat temu, jest długa (patrz ramka). Władze miasta od lat mają problem np. z budową kompleksu pływackiego przy ul. Eisenberga. Najpierw nie udało się znaleźć firmy, która zrealizuje inwestycję na zasadzie partnerstwa publiczno-prywatnego. W końcu władze Krakowa zdecydowały się budować obiekt z własnych funduszy. W marcu Zarząd Infrastruktury Sportowej ogłosił przetarg. Unieważniono go, bo najkorzystniejsza oferta wynosiła 53,4 mln zł. Wtedy ZIS zamierzał wydać 28 mln zł. Teraz rozstrzygnięto trzeci przetarg. Wybrano ofertę Chemobudowy, która zadeklarowała wykonanie prac za... 55,8 mln zł, czyli o kilkadziesiąt milionów zł więcej niż pierwotnie planowało wydać miasto.

Problem z inwestycjami będzie się pogłębiał

Lista odkładanych w czasie inwestycji, za które miasto będzie musiało zapłacić zdecydowanie więcej niż jeszcze kilka lat temu, jest długa. Chodzi m.in. o remonty torowisk. Prezydent Majchrowski chce teraz nadrobić wieloletnie zaniedbania i wymienić szyny na kluczowych ulicach. W tym roku miała rozpocząć się m.in. przebudowa ul. Krakowskiej, ale... nie rozpocznie się. - Z uwagi na wzrost cen na rynku, ogłoszony przetarg na przebudowę torowiska tramwajowego na ul. Krakowskiej nie został rozstrzygnięty. Kwota zaproponowana przez potencjalnego wykonawcę w wysokości 85,4 mln zł, była wyższa o blisko 29 mln zł od zarezerwowanej na realizację tego zadania- poinformowali niedawno urzędnicy z ZIKiT. I - podobnie jak w przypadku ul. 8 Pułku Ułanów - ogłosili ponownie przetarg, zmieniając kosztorys.

Już miasto „przepłaciło” m.in. za szkołę na os. Gotyk. Gdy w końcu, po latach obietnic, ogłoszony został przetarg, wpłynęła jedna oferta (29,5 mln zł), a jej wartość przekraczała zaplanowane środki (19,2 mln zł). I podobnie jak w przypadku schroniska dla zwierząt, z budżetu miasta musiały być dołożone brakujące pieniądze.

Polub nas na Facebooku i bądź zawsze na bieżąco!

Dzieje się w Krakowie

KONIECZNIE SPRAWDŹ:

Wideo

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3