Ks. dr Nęcek: Nie ma święta zmarłych! [wywiad]

Rozmowa z ks. dr. Robertem Nęckiem, wykładowcą Uniwersytetu Papieskiego i rzecznikiem prasowym Archidiecezji Krakowskiej.
Rozmowa z ks. dr. Robertem Nęckiem, wykładowcą nauki społecznej ...
 Łukasz Żołądź
W polskiej terminologii często pojawia się zwrot "święto zmarłych". Szukałem, szukałem i w naszym kalendarzu nie znalazłem takiego święta, jest tylko obchodzone w Meksyku. Mamy więc "święto zmarłych"?

Nie ma święta zmarłych. Nawet logicznie rzecz biorąc, jak można świętować fakt, że odeszli od nas najbliżsi? W Meksyku od 120 lat walczono z religią i robiono wszystko, aby zatrzeć wszelkie ślady pamięci religijnej i historii Kościoła. Dopiero po licznych wizytach papieży nastąpiła odwilż. Jednak stare przyzwyczajenia, w tym nazewnictwo, pod którym kryje się laicka treść, nie jest łatwa do wykorzenienia.

1 listopada wypada uroczystość Wszystkich Świętych, Polacy tłumnie odwiedzają wtedy groby bliskich, w kościołach odprawiane są nabożeństwa z procesjami na cmentarze. Wspominamy więc wtedy zmarłych?

Wówczas mamy do czynienia z uroczystością Wszystkich Świętych, a to oznacza, że Kościół stawia nam przed oczy określone wzory do naśladowania. Brak wzorców osobowych powoduje, że człowiek zaczyna uprawiać filozofię motylka. Troszkę na jednym kwiatku, troszkę na drugim, nigdzie na poważnie i nigdzie na stałe. Wówczas nie pozostaje nic innego, jak powtórzyć za ewangelistą Łukaszem - na imię mi Legion, bo nas jest wielu. Tym świętym może być nasza mama, nasz tata. Ludzie dobrzy są blisko nas. Chodzi o to, że miłość ma jedną twarz, choć wiele jest jej wyrazów. Święci uczą nas, w jaki sposób mamy przejść przez życie z jedną, własną twarzą. 

Na czym polega różnica pomiędzy uroczystością Wszystkich Świętych a Dniem Zadusznym i dlaczego u nas łączy się te dwa dni?

W pierwszym dniu świętujemy radość niebieskiej chwały, którą osiągnęli nasi bliscy. Ufamy, że dołączyli do grona świętych. W drugim dniu wyznajemy wiarę w świętych obcowanie. Otóż kościół triumfujący, czyli święci. Oni modlą się za nas. Kościół cierpiący, czyli wierni przechodzący czyściec, który jest przepustką do niebieskiej chwały. Im możemy pomóc modlitwą jako kościół pielgrzymujący, czyli żyjący jeszcze na ziemi. Jest to łańcuch wzajemnej pomocy na drodze do Boga.

Aleksander Glowania

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Więcej na temat:
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, wyłącz Adblock na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3